środa, 25 marca 2009

...aaaby być na bieżąco.

1) mitenki w moim ulubionym bakłżanowym kolorze zostały udziergane jeszcze w niedzielę. Nie podobają mi się. Miałam w planach wykończyć je szydełkiem jakimś fajnym wzorkiem. Nie cierpię szydełka. Wprawdzie zrobiłam już coś na kształt prymitywnej koronki na jednej mitence, ale efekt... >__<
Więc chyba nie będę ich nosić. Ani nie uszczęśliwię żadnej ze znajomych czymś takim. Chyba je spruję, ale muszę jeszcze nad tym pomyśleć, utwierdzić sie w przekonaniu, że to słuszne rozwiazanie.
2) wczoraj znowu kupiłam kilka motków włóczki w różnych odcieniach niebieskiego. Znowu za mało, by zrobić z tego cos konstruktywnego (sweter na przykład...). Natomiast wielkim plusem wczorajszej wizyty w mojej ulubionej pasmanterii była możliwość dowiedzenia się, co, do ciężkiej cholery, robię źle. Albowiem nić prowadzona prawymi oczkami tworzyła jak najbardziej poprawną falę, ale już prowadzona lewymi oczkami formowała się w cudną cykloidę. Wprawdzie dzianina zrobiona w ten sposób na zalety (nie rozciąga się koszmarnie, ale tylko trochę), ale ten "splot" działa tylko w ściegu dżersejowym.
Tak więc zaczynam robić czapkę na okrągło samymi leymi, coby przywyknąć.
3) będzie nowa knajpa w Warszawie na ul Brzozowej (koło Kamiennych Schodków, na Starym Mieście)wprawdzie nie wiemy jeszcze, jak będzie się nazywać, ale już wiemy, co się będzie działo. A dziać sie będzie najprawdopodobniej od początku maja.
Po trzech latach walki z systemem...
4) a jutro wycieczka na moje ukochane Mazury. I całe szczęście. Wrócę z kilogramem krówek oleckowskich, pętęm kiełbas ze sklepu litewskiego i naładowanymi bateriami.

2 komentarze:

  1. Te prawe i lewe oczka to bym chciała zobaczyć. Coś mi wyobraźnia szwankuje.
    Knajpa ma być Twoja?
    O krówkach mogłas nie wspominać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Można je zobaczyć na czapce Prosiaka, w poprzednim poście. Ale zamieszczę jeszcze jakieś zdjęcie detalu.
    Knajpa ma działać pod egidą Stowarzyszenia teatr Adekwatny, z którym współpracuję na tyle blisko, że knajpa jest prawie moja ^__^
    Z resztą miejsce ma wielu ojców i matek, którzy wspólnie radzili nad formułą działania i tak dalej.
    A o tym trzecim juz nic nie mówie. Cichutko jestem.

    OdpowiedzUsuń