<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965</id><updated>2012-02-13T19:57:47.311+01:00</updated><category term='tatting'/><category term='test'/><category term='koronki'/><category term='druty'/><category term='reenactment'/><category term='knitting'/><category term='drop spindle'/><category term='personal'/><category term='świat jest ciekawy'/><category term='jajka'/><category term='krulicza filozofia'/><category term='pattern'/><category term='japońskie'/><category term='Kot'/><category term='frywolitka'/><category term='odtwórstwo'/><category term='wrzeciono'/><category term='cafe'/><category term='singer'/><category term='ZOOM'/><title type='text'>Przygody młodej rękodzielniczki</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>130</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7758269870184433399</id><published>2012-02-13T13:28:00.002+01:00</published><updated>2012-02-13T13:30:15.524+01:00</updated><title type='text'>Urok chwili</title><content type='html'>Ten biały puch opadający leniwie z chmur jest tak mięciutki i lekuchny, że aż by się go chciało... prząść.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7758269870184433399?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7758269870184433399/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2012/02/urok-chwili.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7758269870184433399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7758269870184433399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2012/02/urok-chwili.html' title='Urok chwili'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-979592670313814191</id><published>2012-01-28T12:50:00.002+01:00</published><updated>2012-01-29T19:32:20.001+01:00</updated><title type='text'>Hurtem</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Dzisiaj hurtem. Mam z aparatem ciche dni, więc są problemy z bieżącym raportowaniem o stanie robótek. A posty robótkarskie bez jakiejkolwiek ilustracji to jak opowiadanie o jedzeniu. Niby się da, ale bez organoleptycznego badania to jednak nie to samo. Więc daję hurtem, po interesownej wizycie u mej kochanej siostry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszy rzut - wzory norweskie. Mój pierwszy duży projekt.Powstał jako próba twórczego zagospodarowania złogów włóczki, dodam, ze próba udana. Materiał stanowiła norweska wełna Superwash Ullgarn, kupiona w moim ulubionym sklepiku. Ponieważ jest w kolorze zarypiastego błękitu, wymagała pewnych dodatków tego i owego, by złagodzić pierwszy szok estetyczny. Stąd pomysł na &lt;a href="http://www.garnstudio.com/lang/us/pattern.php?id=5403&amp;amp;lang=us"&gt;wzór wrabiany&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Podczas pracy długo biłam się z myślami, czy starczy wełny na sweter, czy też bezpieczniej będzie zrobić tuniczkę. W końcu druga koncepcja zwyciężyła. I dobrze.&lt;br /&gt;Góra tuniki robiona według wzoru, na dole zaś dodawałam po cztery oczka co circa dwunaste okrążenie, cztery (albo pięć?) razy. Dolny brzeg podwinęłam, żeby się nie rolował.&lt;br /&gt;Przy wykańczaniu po raz kolejny doceniłam efekty blokowania. Nierówności magicznie zniknęły, oczka za ścisłe i za luźne przestały się rzucać w oczy i w ogóle całość wypiękniała. Ach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-C1IwdITLPVY/TyGs3KZF1-I/AAAAAAAAA1A/ALsBt47Ouvs/s1600/sweter2.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; DISPLAY: block; HEIGHT: 400px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702028666910136290" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-C1IwdITLPVY/TyGs3KZF1-I/AAAAAAAAA1A/ALsBt47Ouvs/s400/sweter2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Kolejny projekcik to kamizelka udziabana z Baśki - podwójną nitką na drutach rozm. 6 według tego &lt;a href="http://samlamb.blogspot.com/2010/07/toddler-t-shirt-vest.html"&gt;wzoru&lt;/a&gt;. Była nagła potrzeba wzbogacenia garderoby Króliczka, potrzeba została szybko zaspokojona, ale Baśka solo w tym kolorze wyglądała co najmniej niezadowalająco, co z resztą Króliczek dał mi do zrozumienia, usiłując wyjść z kamizelki przy każdej nadarzającej się okazji. Nudny, majtkowy błękit, niemalże babski, w zupełnie neutralnym dizajnie potrzebował pilnie lekkiej nutki dekadencji.&lt;br /&gt;Stąd pomysł na rybki:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OCwIIEXENAU/TyGtLQ1AqMI/AAAAAAAAA1Y/4Ft7TEq0jeA/s1600/sweter1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 300px; HEIGHT: 400px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702029012235233474" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-OCwIIEXENAU/TyGtLQ1AqMI/AAAAAAAAA1Y/4Ft7TEq0jeA/s400/sweter1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Wykonanie jakie jest, każdy widzi. Mój związek z szydełkiem jest jeszcze młodziutki, a postępy nieśmiałe. Ale nareszcie kamizelka zaczęła wyglądać, a Króliczek - nosić. I o to chodziło.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eM4GhfOxP5Y/TyGtWAvFPgI/AAAAAAAAA1k/9-Vno0OvVeI/s1600/sweter5.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702029196893961730" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-eM4GhfOxP5Y/TyGtWAvFPgI/AAAAAAAAA1k/9-Vno0OvVeI/s400/sweter5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Na samym zaś końcu przedstawiam komplecik z Azteki dla dziecka jedno- lub dwuletniego, wyrób zeszłoroczny. &lt;a href="http://www.ravelry.com/patterns/library/golfik"&gt;Golfik wg przepisu Truscaveczki&lt;/a&gt;, czapa to moja własna improwizacja. Przy okazji widać, jak wygląda Azteca po roku użytkowania - ściągacze paskudnie się rozłażą. Gratuluję sobie czapy, bo jest i ciepła, i przez małą właścicielkę kochana. Niech żyją wielkie pompony!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-H3gaiZOWBk0/TyGtE2bAk6I/AAAAAAAAA1M/mAXuaFvBKdQ/s1600/sweter3.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702028902067639202" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-H3gaiZOWBk0/TyGtE2bAk6I/AAAAAAAAA1M/mAXuaFvBKdQ/s400/sweter3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Natomiast obecnie mam przestój robótkarski. Ciągnie mnie do dłubania, ale jakoś ciężko idzie z realizacją pomysłów, więc co narzucę oczka, to zaraz pruje. Mąż twierdzi, że widocznie spadł mi poziom lanoliny we krwi. Kto wie? Może? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-979592670313814191?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/979592670313814191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2012/01/hurtem.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/979592670313814191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/979592670313814191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2012/01/hurtem.html' title='Hurtem'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-C1IwdITLPVY/TyGs3KZF1-I/AAAAAAAAA1A/ALsBt47Ouvs/s72-c/sweter2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-2910474137880720032</id><published>2012-01-19T10:29:00.006+01:00</published><updated>2012-01-19T10:39:32.271+01:00</updated><title type='text'>Polecam</title><content type='html'>&lt;div&gt;Przez &lt;a href="http://kwejk.pl/obrazek/847426/zabawki,z,rysunk%C3%B3w,dzieci.html"&gt;Kwejka&lt;/a&gt; trafiłam &lt;a href="http://blog.naver.com/ksnoopyfr.do"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 191px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699274370428626242" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-Q_-O_R6-55Q/Txfj2Abi5UI/AAAAAAAAA0o/ey2oh2PsZJg/s400/a3.bmp" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;I z zachwytu opadła mi szczęka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 257px; DISPLAY: block; HEIGHT: 400px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699274444231170274" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-rXyQ_W7ZhCg/Txfj6TXcWOI/AAAAAAAAA00/vKneL36YJcA/s400/a2.bmp" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-2910474137880720032?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/2910474137880720032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2012/01/polecam.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2910474137880720032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2910474137880720032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2012/01/polecam.html' title='Polecam'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Q_-O_R6-55Q/Txfj2Abi5UI/AAAAAAAAA0o/ey2oh2PsZJg/s72-c/a3.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7222545177597636141</id><published>2012-01-01T15:34:00.009+01:00</published><updated>2012-01-01T16:41:55.209+01:00</updated><title type='text'>Noworoczny spacer</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś same zdjęcia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wybraliśmy się na noworoczny spacer, bo i pogoda była iście noworoczna - lekki mróz, słońce i obłędnie błękitne niebo. Do tego szadź. Sami zobaczcie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/-dmK4ZPcme1A/TwBvq6R9YSI/AAAAAAAAA0Q/d5H-O7VbQKI/s320/1.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692672711986077986" style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px; " /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwaga, po raz pierwszy od wydziergania, moja (wciąż nie dokończona) makówka. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest ulubiona :-) Nie mogę się zdecydować: guzik, czy kwiatek?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_VKgqSQOw6I/TwBvnVJtwJI/AAAAAAAAA0E/TiDvPqDiyHw/s1600/2.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-_VKgqSQOw6I/TwBvnVJtwJI/AAAAAAAAA0E/TiDvPqDiyHw/s320/2.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692672650479779986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mroźny oddech coś zamyślonej w tym roku Pani Zimy zostawił ślad na listkach:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DGAeTpLHow4/TwBvh_dnsII/AAAAAAAAAz4/OE12BX3wyB4/s1600/3.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-DGAeTpLHow4/TwBvh_dnsII/AAAAAAAAAz4/OE12BX3wyB4/s320/3.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692672558758342786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-63Z2FS7M10M/TwBveDQKwZI/AAAAAAAAAzs/MYYVM8UFUIU/s1600/4.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-63Z2FS7M10M/TwBveDQKwZI/AAAAAAAAAzs/MYYVM8UFUIU/s320/4.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692672491056185746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3v-nPqK7RvU/TwBvYlUhd-I/AAAAAAAAAzg/OpWoasYXv4I/s1600/5.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3v-nPqK7RvU/TwBvYlUhd-I/AAAAAAAAAzg/OpWoasYXv4I/s320/5.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692672397122041826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cNyikorHhak/TwBvUNtMHZI/AAAAAAAAAzU/cxr7qvx3Tog/s1600/6.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-cNyikorHhak/TwBvUNtMHZI/AAAAAAAAAzU/cxr7qvx3Tog/s320/6.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692672322063572370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...i noworoczne bydlątka:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lTQwWWegQ20/TwBvNeOo-gI/AAAAAAAAAzI/z_TOdTGrVm0/s1600/7.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-lTQwWWegQ20/TwBvNeOo-gI/AAAAAAAAAzI/z_TOdTGrVm0/s320/7.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692672206239758850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wszystkiego najlepszego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7222545177597636141?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7222545177597636141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2012/01/noworoczny-spacer.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7222545177597636141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7222545177597636141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2012/01/noworoczny-spacer.html' title='Noworoczny spacer'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-dmK4ZPcme1A/TwBvq6R9YSI/AAAAAAAAA0Q/d5H-O7VbQKI/s72-c/1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3746945046479827412</id><published>2011-12-30T13:14:00.003+01:00</published><updated>2011-12-30T14:01:15.806+01:00</updated><title type='text'>Międzyświątecznie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam międzyświatecznie z leśnych ostępów, gdzie internet rozwozi się beczkowozami a orły bieliki robią w charakterze ptactwa przydomowego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Międzyświątecznie, bo same święta ledwo zauważyłam, i to nawet nie ze względu na znaczne oddalenie od cywilizacji, tylko z powodu ostrej infekcji zatok. Nie byłam z resztą w tym stanie odosobniona. Dokładnie to samo mieli wszyscy pozostali członkowie rodziny, za wyjątkiem Króliczka, który rozłożył się na ospę. Więc mimo pysznych potraw, opłatka i kolęd święta ledwo zauważyłam. I dopiero parę dni po Wigilii zorientowałam się, że nawet nie poczułam zapachu choinki... Z resztą nadal nie czuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale dość użalania się nad sobą. Skoro bowiem mam (znowu!) chwilkę, pochwalę się, że się szydełkować nauczyłam. SIC!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szydełko było przez długi czas przedmiotem mej tęsknoty i nienawiści zarazem. Nijak nie potrafiłam pojąć, co to, jak to. Każda wzmianka we wzorku druciarskim o szydełku wzbudzała frustrację a coroczny wysyp szydełkowych gwiazdek -  tęsknotę. Sytuacja była dla mnie bardzo trudna, bowiem zazwyczaj, za co nie chwycę, samo mi z rąk spływa. Żadna nowa umiejętność nie sprawiał mi problemu. Oprócz szydełkowania, które powszechnie uważane jest za banalnie proste.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale się zawzięłam. Spędziłam popołudnie z książką, szydełkiem i nitką w garści i, o rany!wyszłam poza dwa pierwsze rzędy! i następne! i skończyłam motyw!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Asem jeszcze nie jestem, ale całe dwie gwiazdki udało mi się ulpątać. Nie pokażę ich na razie, bowiem gwiazdki zostały podarowane, zanim zdążyłam sfotografować. Zdjęcia będą za kilka dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A poza tym, kiedy tylko zaraza trochę odpuściła, rzuciłam się na &lt;a href="http://www.garnstudio.com/lang/en/pattern.php?id=5374&amp;amp;lang=en"&gt;wzory norweskie&lt;/a&gt;. Zabawa kolorami spodobała mi się przy rękawiczkach, bakcyl się zadomowił. I dłubię. Najciekawsze momenty mam już za sobą, pozostała wykończeniówka w postaci korpusu i rękawków. A ponieważ nie starczy włóczki na chłopięcy sweterek, będzie dziewczęca tuniczka w tym samym rozmiarze. I też dobrze.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://www.garnstudio.com/drops/mag/s22/15/15-1.jpg" border="0" alt="" style="cursor: pointer; width: 206px; height: 319px; " /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę, żeby się wam udawało. O!.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3746945046479827412?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3746945046479827412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/12/miedzyswiatecznie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3746945046479827412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3746945046479827412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/12/miedzyswiatecznie.html' title='Międzyświątecznie'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-5736670375047033669</id><published>2011-12-01T20:08:00.002+01:00</published><updated>2011-12-02T08:28:24.797+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Łapki</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Rany, jak dawno nie miałam wolnego wieczoru, który bym mogła przeznaczyć na swobodne buszowanie w necie i nawet uzupełnienie własnego bloga... Praca, procesje do bram służby zdrowia, medytacje i pobożne życzenia wspomagające rekonwalescencje członków rodziny, zwyczajna, codzienna harówka - i człowiek pada na wyro jak kłoda. Na szczęście znalazła się chwila oddechu - więc chwytam tę chwilę i - proszę bardzo!&lt;br /&gt;Nawiasem mówiąc okazało się, że w przygotowaniu w wersji roboczej czekają aż trzy posty do publikacji. Oto pierwszy z nich (czekał na publikację prawie dwa tygodnie...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udziabałam rękawiczusie. Projekt bardzo szybki i bardzo potrzebny. Napatrzyłam się takich rękawiczek u &lt;a href="http://blog.lorki.pl/?p=6213&amp;amp;utm_source=rss&amp;amp;utm_medium=rss&amp;amp;utm_campaign=jak-mus-to-mus"&gt;Lete&lt;/a&gt; i naszła mnie wreszcie wena, by rękawiczki dla malca sporządzić. Oto są:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hl5QBH7mbOE/Tsf_iuXSxpI/AAAAAAAAAyw/22QLdz6jFaA/s1600/HPIM9354.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 247px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5676786827350165138" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-hl5QBH7mbOE/Tsf_iuXSxpI/AAAAAAAAAyw/22QLdz6jFaA/s320/HPIM9354.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wzór darmowy, umieszczony &lt;a href="http://www.ravelry.com/patterns/library/tiny-darling-mittens"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Na rękawiczki zużyłam reszteczki wełny z moich zapasów (bo u mnie nadal trwa akcja 'odwłóczkowanie', chociaż żądza nabywania nowych wełen ssie). Z każdego koloru zostało mi może z półtora metra. Będzie na jakieś wyszywanki.&lt;br /&gt;Wymyśliłam sobie, żeby niezbyt ciekawą zieleń podrasować czymś energetycznym, więc całość wyszła trochę w kolorach (&lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;pardon le mot&lt;/span&gt;) Halloween-owych, przez ten 'dyniowy' oranż.&lt;br /&gt;Pierwszy raz w życiu skutecznie robiłam wzór wrabiany, pierwszy raz w życiu trzymając włóczkę w obu rękach (prawą narzucałam wełnę 'po angielsku'). Początkowo było jak na rodeo, ale po spruciu pierwszego ściągaczyka poszło jak z płatka.&lt;br /&gt;Ściągaczyk wyszedł niestety zupełnie nieelastyczny. Niech mnie ktoś uświadomi, czy to dlatego, że dziergałam zbyt ścisło za mało luzu zostawiając drugiej nitce idącej z tyłu, czy też akurat dwukolorowy ściągacz nieelastycznością się właśnie charakteryzuje...&lt;br /&gt;Niemniej jednak gotowy produkt spełnia swoją funkcję a właściciel go toleruje. Czyli do przodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz z innej beczki. Nie takiej znowu zupełnie innej, bo też o rękawiczkach będzie.&lt;br /&gt;Jakiś czas temu pisałam o ocieplaniu dzierganych akcesoriów zimowych, coby łapki i uszka nie poodpadały z zimna. Temat jednym się spodobał, inni byli lekko przestraszeni wizją rzekomego ogromu pracy, jaki należałoby włożyć, by ocieplany udzierg wyprodukować.&lt;br /&gt;Muszę się przyznać, że samo ocieplanie dzianin chodziło mi po głowie już od dawna i długo poszukiwałam różnych patentów. Gdzieś kiedyś, bodaj w komentarzach na 'Prząśniczce' mignął mi wpis o ocieplaniu runem, ale jakoś autorka wpisu nie pociągnęła tematu, więc trop mi się urwał. Nawet zamierzałam publicznie, w poście, zaapelować, by ktokolwiek wiedzący coś na ten temat się odezwał i oświecił, ale cóż to?&lt;br /&gt;Okazało się, że akuratnie na Ravelry ktoś uprzejmy wrzucił wzór i patent na rękawice ocieplane runem, i to jeszcze za darmo i z tutorialem. Wprawdzie po angielsku, ale zdjęcia mówią same za siebie. Wzór &lt;a href="http://notjustapurlgirl.blogspot.com/2011/09/la-de-da-thrummed-mittens.html"&gt;tu&lt;/a&gt; (link do bloggera - nie trzeba mieć konta na Ravelry).&lt;br /&gt;Jeśli więc kogoś przeraża podszywanie, może skorzystać z innej metody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to do następnego, mam nadzieję szybkiego...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-5736670375047033669?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/5736670375047033669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/12/apki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5736670375047033669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5736670375047033669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/12/apki.html' title='Łapki'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-hl5QBH7mbOE/Tsf_iuXSxpI/AAAAAAAAAyw/22QLdz6jFaA/s72-c/HPIM9354.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-6063663711306464734</id><published>2011-10-16T14:35:00.007+02:00</published><updated>2011-10-16T16:18:06.790+02:00</updated><title type='text'>Cykada</title><content type='html'>Znowu miałam przyjemność testować wzór autorstwa Lete. Tym razem do zrobienia był sweterek dziecięcy z długim rękawem. Jak zwykle u Lete, robótka jest całkowicie bezszwowa (no, może za wyjątkiem graftingu pod pachami). I kiedy ma się odpowiednie druty, włóczkę oraz głowę na miejscu, można rzecz skończyć w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-bIwZLD0CCM0/TprhDGHZjsI/AAAAAAAAAwk/WgKdN4kge2I/s1600/HPIM9294.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-bIwZLD0CCM0/TprhDGHZjsI/AAAAAAAAAwk/WgKdN4kge2I/s320/HPIM9294.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664086924669324994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Mnie nawaliło we wszystkich powyższych kategoriach, dlatego Cykadę dziergałam dłużej. Najbardziej zaś brakowało głowy na karku. Niestety, zawiesiła mi się umiejętność czytania ze zrozumieniem, a która dziewiarka nie ma w głowie, ta ma w rękach...&lt;br /&gt;Ale jest. Skończony i dla odmiany,  pasuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-qM7wVcfFioI/TprhKPUoAxI/AAAAAAAAAww/RVOkf6jfhqY/s1600/HPIM9292.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-qM7wVcfFioI/TprhKPUoAxI/AAAAAAAAAww/RVOkf6jfhqY/s320/HPIM9292.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664087047399801618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Dziergałam z włóczki Opus Polo. Nie powala ta włóczka jakąś specjalną jakością, skład ma taki sobie (pół na pół wełna z akrylem), rozdwaja się w trakcie pracy, ale wszystkie te niedoskonałości rekompensowane są przez piękny kolor. Żywa czerwień, twarzowa i dobrze wyglądająca w każdym świetle. Zwłaszcza korzystnie wygląda w promieniach zachodzącego słońca, kiedy to przybiera przyjemny, rudy odcień.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jednak na nic ta reklama, gdyż producent odświeżył gamę kolorystyczną włóczki i tego koloru dostać już nie sposób. Szkoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na osłodę przedstawiam jedyne zdjęcie, jakie się udało zrobić podczas 'pozowania' w wymarzonej wprost lokalizacji do sesji zdjęciowej, czyli w ptaszarni warszawskiego zoo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-P8YSZ8v-qPA/TprhSfAshnI/AAAAAAAAAw8/y_q1VEDsaXU/s1600/813.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-P8YSZ8v-qPA/TprhSfAshnI/AAAAAAAAAw8/y_q1VEDsaXU/s320/813.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664087189050132082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie widać, to prawda. Ale i tak jest fajne ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-6063663711306464734?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/6063663711306464734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/10/cykada.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6063663711306464734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6063663711306464734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/10/cykada.html' title='Cykada'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-bIwZLD0CCM0/TprhDGHZjsI/AAAAAAAAAwk/WgKdN4kge2I/s72-c/HPIM9294.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7274738142098707260</id><published>2011-10-14T14:03:00.005+02:00</published><updated>2011-10-14T15:34:22.880+02:00</updated><title type='text'>Kiedy (II)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;img src="http://www.cute-factor.com/images/smilies/onion/th_107_.gif" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy twoje Bardzo Małoletnie dziecko budzi się w nocy z krzykiem "Druty!... Druty!...", wiedz, że coś się dzieje.&lt;br /&gt;Twój nałóg nie oddziałuje tylko na ciebie, uderza również w twoich bliskich...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Merde!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-LQIMnFc5GYk/Tpgl6a9IGXI/AAAAAAAAAwY/wEnRoojyGnU/s1600/HPIM9277.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-LQIMnFc5GYk/Tpgl6a9IGXI/AAAAAAAAAwY/wEnRoojyGnU/s320/HPIM9277.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663318217016744306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mole mam w domu, tak? Nawet nie wiem, z której strony mam zacząć to naprawiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Merde (II)!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-dEWZ4RWSC5M/Tpglk2cYZ4I/AAAAAAAAAwM/PtDO-eVsThA/s1600/HPIM9278.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-dEWZ4RWSC5M/Tpglk2cYZ4I/AAAAAAAAAwM/PtDO-eVsThA/s320/HPIM9278.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663317846438471554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbuję właśnie kończyć sweterek dla Małoletniego, ale lecę na oparach włóczki. A kolor był się wyprzedał ze wszystkich miejsc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Na pocieszenie zapisałam się na &lt;a href="http://myszoptica.blogspot.com/2011/10/rocznicowo.html"&gt;po trzykroć smakowite candy u Marty&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7274738142098707260?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7274738142098707260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/10/kiedy-ii.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7274738142098707260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7274738142098707260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/10/kiedy-ii.html' title='Kiedy (II)'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LQIMnFc5GYk/Tpgl6a9IGXI/AAAAAAAAAwY/wEnRoojyGnU/s72-c/HPIM9277.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4408281744791329691</id><published>2011-09-30T12:43:00.009+02:00</published><updated>2011-09-30T13:35:55.250+02:00</updated><title type='text'>Poradniczek zmarzniętej dziewiarki</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z komentarzy pod poprzednim postem wynika, że wiele dziewiarek cierpi chłód we własnoręcznie zrobionych czapkach, tak więc ten wycinek świata wymaga natychmiastowego poprawienia, tym bardziej, że zima już za pasem. Bo to żadna przyjemność, kiedy wiatr hula między oczkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek o samej technice.&lt;br /&gt;Jak wspominałam wcześniej, do robótki należy dobrać włóczkę najlepiej wełnianą, lub wełnianą z niewielką domieszką włókien sztucznych. To oczywiste, co powiem, ale tylko naturalne włókna zapewniają komfort cieplny. Biorąc pod uwagę nakład pracy nad czapką lub innym akcesorium wykonanym tą technika, po prostu nie opłaca się używać włóczek, które nie zapewniają ciepła.&lt;br /&gt;Jeżeli chodzi o druty, dobrze jest dobrać rozmiar nie większy, niż 3.5, a to dlatego, że podszywanie jest bardziej efektywne i estetyczne (że już nie wspomnę o względach praktycznych), jeśli pętelki będą mniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz do meritum.&lt;br /&gt;Przygotowałam dla celów instruktażu próbkę. Wydziergana jest na drutach rozm.4, a podszywać będę białą włóczką - dla większej czytelności przekazu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-I0G6Vd_7fwk/ToWev7Yjg-I/AAAAAAAAAwE/gfDo934BgUg/s1600/Tutorial1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658103053092619234" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-I0G6Vd_7fwk/ToWev7Yjg-I/AAAAAAAAAwE/gfDo934BgUg/s320/Tutorial1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Próbka wydziergana jest wzorem ściągaczowym *2 op, 1 ol*. Najbardziej interesuje nas jednak lewa strona, która przedstawia się tak, jak poniżej - czyli wzór *1 op, 2 ol*:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--0-mLLn0UjU/ToWeovvJoxI/AAAAAAAAAv8/CcH4uqkv0QE/s1600/Tutorial2.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658102929707082514" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/--0-mLLn0UjU/ToWeovvJoxI/AAAAAAAAAv8/CcH4uqkv0QE/s320/Tutorial2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do podszywania używamy "drabinek", powstałych z kolumn prawych oczek (pracujemy oczywiście na lewej stronie dzianiny).&lt;br /&gt;Z motka włóczki przeznaczonej do podszywania odcinamy kawałek o długości, jaką uznamy wygodną do pracy z igłą. Nawlekamy na igłę. Zaczynamy podszywanie  łapiąc brzegi "drabinki" (pracujemy pojedynczą nicią):&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UuTsh2HWzHg/ToWei-OazqI/AAAAAAAAAv0/pHoJp6n8760/s1600/Tutorial3.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658102830517112482" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-UuTsh2HWzHg/ToWei-OazqI/AAAAAAAAAv0/pHoJp6n8760/s320/Tutorial3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Końcówki nici mocujemy pod podszyciem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JRhzlmoO1ms/ToWd60qrCMI/AAAAAAAAAvk/zyGrvGS-Gco/s1600/Tutorial4.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658102140756494530" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-JRhzlmoO1ms/ToWd60qrCMI/AAAAAAAAAvk/zyGrvGS-Gco/s320/Tutorial4.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Igłę prowadzimy na okrętkę, bacząc, by nie zaciągać nitki zbyt mocno. Zdjęcie pokazuje, jak najwygodniej jest trzymać dzianinę:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Fuu4Sgh1BK4/ToWdx4ZTLgI/AAAAAAAAAvc/n8mBbTw-gfo/s1600/Tutorial5.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658101987138547202" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-Fuu4Sgh1BK4/ToWdx4ZTLgI/AAAAAAAAAvc/n8mBbTw-gfo/s320/Tutorial5.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Skończywszy jeden rządek, przechodzimy do następnego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7956TEDi8Gs/ToWeWFL8VJI/AAAAAAAAAvs/E713Ln7H5Jk/s1600/Tutorial6.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658102609047475346" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-7956TEDi8Gs/ToWeWFL8VJI/AAAAAAAAAvs/E713Ln7H5Jk/s320/Tutorial6.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nitka się kończy? Żaden problem. utykamy końcówkę pod podszyciem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9OlUhM7XtR0/ToWdpm950lI/AAAAAAAAAvU/eC3rfSn7-80/s1600/Tutorial7.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658101845021282898" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-9OlUhM7XtR0/ToWdpm950lI/AAAAAAAAAvU/eC3rfSn7-80/s320/Tutorial7.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;... i bierzemy następną. Tak wygląda zabezpieczony koniec nitki, no i całość robótki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uUmuJLwaDRA/ToWdj9mw25I/AAAAAAAAAvM/xZaw2FnJwAg/s1600/Tutorial8.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658101748019026834" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-uUmuJLwaDRA/ToWdj9mw25I/AAAAAAAAAvM/xZaw2FnJwAg/s320/Tutorial8.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak widać, technika jest dużo prostsza w wykonaniu, niż jej opisywanie.&lt;br /&gt;Nie musicie się przejmować końcówkami nitek, nie trzeba ich dodatkowo zabezpieczać. Upchnięte pod podszyciem będą się doskonale trzymać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy podszywaniu czapki najłatwiej jest oczywiście zrobić otok, kombinacja alpejska zaczyna się przy robieniu środka. Ponieważ czapka jest robiona wzorem ściągaczowym, trzeba się trochę nagimnastykować przy zakańczaniu, by utrzymać wzór ściągaczowy jak najdłużej. Wydaje się, że zwyczajowe sciągnięcie wszystkich oczek i zakończenie czapki w ten sposób nie będzie współgrało z techniką podszywania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poniżej podaję moje zapiski z pracy nad Superczapą &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wersja 1.0.&lt;/span&gt; Jeśli coś jest nieczytelne, proszę o sygnał - się poprawi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na króliczkową superczapę nabrałam 108 oczek. Z góry mówię, że po ostatecznej obróbce jest na niego za duża, pasowałaby na kilkulatka. Zatem w przygotowaniu króliczkowa superczapa wersja 2.0.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Użyłam sposobu nabierania, który po angielsku nazywa się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;backwards loop cast on method&lt;/span&gt;, a po polsku nie mam pojęcia. Może ktoś mnie poratuje i podpowie?&lt;br /&gt;W zasadzie można użyć zwyczajnej metody nabierania oczek, tyle że ta, o której pisałam wcześniej daje większą elastyczność brzegu, i chyba trochę lepiej wygląda z tym wzorem.&lt;br /&gt;Całą czapkę przerabia się wzorem ściągaczowym *2 op, 1 ol*. Pierwszy rząd to droga przez mękę, ale później dzierga się zupełnie normalnie.&lt;br /&gt;Swoja superczapę dziergałam w okrążeniach przez 14 cm, następnie zaczęłam kombinowane gubienie oczek, by zachować tak długo, jak to możliwe wzór ściągaczowy, no i żeby góra ładnie wyglądała.&lt;br /&gt;Od tego momentu robiłam tak (po kolei rzędy):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. co 9 oczko przerabiałam 2 op razem (czyli co trzecie powtórzenie wzoru) (96 oczek na drucie);&lt;br /&gt;2. *2op, 1ol, 1op, 1ol, 2op, 1ol* (czyli tak, jak schodzą z drutu);&lt;br /&gt;3. *2op, 1op, 1ol, 2op razem, 1ol* (84 oczka na drucie);&lt;br /&gt;4. *2op, 1ol, 1op, 1ol, 1op, 1ol* (czyli tak, jak schodzą z drutu);&lt;br /&gt;5. *2op razem, 1ol, 1op, 1ol, 1op, 1ol* (72 oczka na drucie);&lt;br /&gt;6. *z 3 oczek jedno, przerobić następnych 9 tak, jak schodzą z drutu* (60 oczek na drucie)&lt;br /&gt;7. *przerabiać oczka tak, jak schodzą z drutu*;&lt;br /&gt;8. przerobić 4 oczka tak, jak schodzą z drutu, *z 3 oczek 1, przerabiać oczka tak, jak schodzą z drutu*, przerobić ostatnie 3 oczka tak, jak schodzą z drutu; (48 oczek)&lt;br /&gt;9. *z 3 oczek 1, 1 ol* (24 oczka)&lt;br /&gt;10. *2 op razem*, uciąć włóczkę zostawiając ok 20 cm, przeciągnąć ogonek przez pozostałe oczka, ściągnąć i wszyć po lewej stronie robótki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4408281744791329691?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4408281744791329691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/poradniczek-zmarznietej-dziewiarki.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4408281744791329691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4408281744791329691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/poradniczek-zmarznietej-dziewiarki.html' title='Poradniczek zmarzniętej dziewiarki'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-I0G6Vd_7fwk/ToWev7Yjg-I/AAAAAAAAAwE/gfDo934BgUg/s72-c/Tutorial1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4055897955929664398</id><published>2011-09-26T20:50:00.002+02:00</published><updated>2011-09-27T12:40:20.292+02:00</updated><title type='text'>Superczapa</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Głównym powodem, dla którego nauczyłam się robić na drutach była chęć posiadania ciepłych czapek, które by odpowiadały mojemu gustowi. Zawsze wyobrażałam sobie, że czapka z wełny musi być cieplejsza od takiej poliestrowej. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy okazało się, ze czapka ręcznie robiona jest lekka i przewiewna - co do zasady jest to zaleta, ale nie przy -15 stopniach.&lt;br /&gt;Ale basta rozczarowaniom! Mam! Trafiłam wreszcie na dobry patent. I jedną czapę już popełniłam, a co najmniej dwie czekają w kolejce.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-q-glwa01BQ4/ToC9s9gMmVI/AAAAAAAAAvE/X6ItXRVYFW0/s1600/HPIM9201.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656729712098842962" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-q-glwa01BQ4/ToC9s9gMmVI/AAAAAAAAAvE/X6ItXRVYFW0/s320/HPIM9201.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Przede wszystkim ostrzegam, że nie jest to technika dla osób, które nie kochają igły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patent polega na tym, że się najpierw dziabie czapę ściągaczem *2 op, 1 ol*. To połowa roboty. Należy przy tym wybrać włóczkę niezbyt grubą, maksymalnie na druty w rozmiarze 3.5, najlepiej taką, która ma co najmniej 80% wełny. Mniejsza zawartość wełny w wełnie po prostu czyni wysiłki bezsensownymi. Czapę "podstawową" należy udziabać trochę większą, niż się zazwyczaj robi, również trochę głębszą.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-plwLrJtUqr8/ToC9mHQLFcI/AAAAAAAAAu8/QrJy-4gJZG8/s1600/HPIM9203.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656729594456905154" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-plwLrJtUqr8/ToC9mHQLFcI/AAAAAAAAAu8/QrJy-4gJZG8/s320/HPIM9203.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Wszystko to dlatego, że po wydzierganiu czapkę dodatkowo podszywa się włóczką, wykorzystując wzór po lewej stronie, co powoduje, że czapka robi się grubaśna, mięciutka i cieplutka, ale też mniej elastyczna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wVzZRYtAA2s/ToC9RSEQ44I/AAAAAAAAAus/2LsJVDdF8dA/s1600/HPIM9207.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656729236582491010" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-wVzZRYtAA2s/ToC9RSEQ44I/AAAAAAAAAus/2LsJVDdF8dA/s320/HPIM9207.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Na pierwszy rzut oka wydaje się, że podszywanie musi trwać wieki, ale nie. W sumie podszywanie przedstawionej czapki trwało mniej więcej tyle, ile udzierganie, czyli jakieś 5-6 godzin.&lt;br /&gt;Zewnętrzna warstwa czapy zrobiona jest z &lt;a href="http://www.ravelry.com/yarns/library/sandnes-garn-mor-aase-ullgarn"&gt;wełny norweskiej&lt;/a&gt;, dość grubej i szorstkiej, wyściółka z Kashmiru Wnuka koloru bladej d..., pardon, bladego beżu. Jeśli chodzi o współczynnik "wyjściowości", nie jest to może najszczęśliwszy mariaż, ale względy praktyczne są nie do przecenienia. Kashmir jest daleko delikatniejszy od Mor Aase, no i zajmuje mi miejsce w schowku.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ohE7FHF-rJY/ToC9JcCdBUI/AAAAAAAAAuk/oNY7CkBgZgw/s1600/HPIM9209.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656729101820298562" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-ohE7FHF-rJY/ToC9JcCdBUI/AAAAAAAAAuk/oNY7CkBgZgw/s320/HPIM9209.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Ogólnie mówiąc, rezultat jest zadowalający. Czapa została doceniona przez nowego właściciela, i ponieważ wyszła trochę przyduża, posłuży jeszcze przez rok lub dwa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lVO2fidnnXY/ToC9bNKHTII/AAAAAAAAAu0/UtbXRzajSSE/s1600/HPIM9205.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656729407063542914" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-lVO2fidnnXY/ToC9bNKHTII/AAAAAAAAAu0/UtbXRzajSSE/s320/HPIM9205.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Ps. Jakby kogoś interesowało kształtowanie "korony", to mogę podrzucić. Zapisywałam na bieżąco.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4055897955929664398?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4055897955929664398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/superczapa.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4055897955929664398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4055897955929664398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/superczapa.html' title='Superczapa'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-q-glwa01BQ4/ToC9s9gMmVI/AAAAAAAAAvE/X6ItXRVYFW0/s72-c/HPIM9201.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-959245225676841099</id><published>2011-09-17T20:29:00.013+02:00</published><updated>2011-09-19T20:06:44.048+02:00</updated><title type='text'>Candy wytrawne - wynik</title><content type='html'>Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom Candy Wytrawnego. Witam nowych gości na moim blogu. Dzięki tej rozdawajce mogłam poznać nowe osoby o interesujących hobby i znalazłam kilka ciekawych, inspirujących miejsc w internecie.&lt;br /&gt;A teraz o losowaniu: miało być z sierotką, miseczką i karteczkami - to jakby bardziej uroczyste, podkreślające wagę chwili. Niestety, morowe powietrze weszło w nasz dom, kładąc pokotem wszystkich, od dużego do małego, a ja, jako ostatnia trzymajaca się na nogach spieszę z pomocą bardziej potrzebującym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-s3d5Q3LcD08/TnTvs7WNeQI/AAAAAAAAAuc/Ag9RO4nWuiQ/s1600/HPIM9186.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653406987380947202" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-s3d5Q3LcD08/TnTvs7WNeQI/AAAAAAAAAuc/Ag9RO4nWuiQ/s320/HPIM9186.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zatem nie było innej rady, jak skorzystać z &lt;a href="http://www.random.org/widgets/integers/"&gt;maszyny losującej&lt;/a&gt;...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MNGIIeY1dNc/TnTvTF1tUGI/AAAAAAAAAuU/mueowbFvDNc/s1600/1.bmp"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653406543520813154" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-MNGIIeY1dNc/TnTvTF1tUGI/AAAAAAAAAuU/mueowbFvDNc/s320/1.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;...i tak Candy Wytrawne, najprawdziwszy Harris Tweed powędruje do &lt;strong&gt;&lt;span style="color:#cc0000;"&gt;E-wełenki&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;, która zamieściła komentarz nr 22:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-senX6ZY8I6g/TnTu7w6TXBI/AAAAAAAAAuM/JpiU6VkOt0g/s1600/3.bmp"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 250px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653406142765947922" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-senX6ZY8I6g/TnTu7w6TXBI/AAAAAAAAAuM/JpiU6VkOt0g/s320/3.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;Serdecznie gratuluję wygranej ^__^&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-959245225676841099?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/959245225676841099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/candy-wytrawne-wynik.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/959245225676841099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/959245225676841099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/candy-wytrawne-wynik.html' title='Candy wytrawne - wynik'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-s3d5Q3LcD08/TnTvs7WNeQI/AAAAAAAAAuc/Ag9RO4nWuiQ/s72-c/HPIM9186.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-2940223544367572198</id><published>2011-09-11T17:14:00.020+02:00</published><updated>2011-09-12T21:37:59.693+02:00</updated><title type='text'>Echo i co się dzieje.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Kankanko&lt;/strong&gt;, dziękuję za ten zbiorowy wyraz uznania - przeczytałam wszystkie twoje komentarze i baaardzo poprawiły mi humor. Dziękuję, ustawiłaś mi cały dzień :-)&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o przędzenie, to w zasadzie nie był mój pierwszy raz. Pierwszy raz był, kiedy jeszcze nie oglądałam instruktaży na Youtube, kiedy kombinowałam po lakonicznej poradzie koleżanki, że tu się wysnuwa, tu kręci, a tu nawija (co w zasadzie wyczerpuje opis działania wrzeciona, prawda?). Dodatkowo zaczynałam od podłej, pół sfilcowanej góralskiej wełny, na wrzecionie własnoręcznie sporządzonym z chińskiej pałeczki i oszlifowanego kawałka cegły. Pionierstwo, nie? Dlatego, kiedy dorwałam cudnie wyczesanego merynoska, musiało pójść jak z płatka.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Malaala&lt;/strong&gt;, tak, odwłóczkowanie jest jak odchudzanie - wiele dziewiarek się za to zabiera, czasem są efekty. Opanować nałóg kupowania, przymus posiadania cudnych włóczek - trudna sztuka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz do rzeczy. Dzieje się Basic seamless raglan pullover, pomysł nr 2:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VrHSzs6QBoc/TmzRE_FSq1I/AAAAAAAAAts/6MCuW9K9ZoU/s1600/HPIM9196.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651121516026440530" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-VrHSzs6QBoc/TmzRE_FSq1I/AAAAAAAAAts/6MCuW9K9ZoU/s320/HPIM9196.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Szczegółowe notatki z dziergania będą, jak już skończę całość. Na razie pokazuję 1/3 sweterka. Jeszcze nie wiem, jak go wykończę, możliwe, że zrobie kieszonki. Muszę znaleźć jakieś odjazdowe guziczki, bo sweterek wychodzi dość poważny. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dziergam z włóczki, z której równolegle dłubie Millefiori. To własnie ta ciekawa włóczka. Chińska mieszanka wełny z akrylem 70/30, o niejednolitym czekoladowym kolorze, z lekkim połyskiem, ciężkawa. Wychodzi z niej ładnie ukladająca sie dzianina. Moja włóczka została upolowana w Siemiatyczach, w sklepie z agd, cos w tylu Domu Wiejskiego czy innego Domu Rolnika. Nie wiem dokładnie, bo w Siemiatyczach bywam rzadko. Sprzedawana jest w takich własnie fajnych torbach, po pół kilo w sześciu motkach, 4 a 100g i 2 a 50.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-obD-w__jau0/TmzQoL7F2jI/AAAAAAAAAtk/CvssC4evfkw/s1600/HPIM9195.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 251px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651121021257112114" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-obD-w__jau0/TmzQoL7F2jI/AAAAAAAAAtk/CvssC4evfkw/s320/HPIM9195.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Byłabym kupiła więcej, ale nałożyłam sobie embargo. Trudno.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Tyle o włóczce.&lt;br /&gt;A &lt;a href="http://www.operagliniana.pl/"&gt;Opera Gliniana &lt;/a&gt;otwiera swe podwoje 17 września. Będzie impreza, pyszności, glina.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-2940223544367572198?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/2940223544367572198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/kankanko-dziekuje-za-ten-zbiorowy-wyraz.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2940223544367572198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2940223544367572198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/kankanko-dziekuje-za-ten-zbiorowy-wyraz.html' title='Echo i co się dzieje.'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VrHSzs6QBoc/TmzRE_FSq1I/AAAAAAAAAts/6MCuW9K9ZoU/s72-c/HPIM9196.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1301022838417463317</id><published>2011-09-07T19:19:00.023+02:00</published><updated>2011-09-07T21:29:16.684+02:00</updated><title type='text'>Ogłoszenia</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Po pierwsze primo wiadomosć dla tych, co mieszkają w Warszawie i lubią twórczo taplać się w błotku: już wkrótce (najdalej w ciągu dwóch tygodni) będzie miało miejsce otwarcie nowej pracowni ceramicznej, w której również będą prowadzone warsztaty lepienia gliny.&lt;br /&gt;Siedziba &lt;a href="http://www.operagliniana.pl/"&gt;Opery Glinianej&lt;/a&gt;, pracowni Marty Turowskiej, mieści się w klimatycznym podwórku kamienicy przy ul Targowej 62.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rO0nXbejQX4/TmeoyWETeEI/AAAAAAAAAtc/0jI2bHE74JY/s1600/HPIM9190.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649669840430135362" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-rO0nXbejQX4/TmeoyWETeEI/AAAAAAAAAtc/0jI2bHE74JY/s320/HPIM9190.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po drugie primo: droga &lt;strong&gt;elko209&lt;/strong&gt;, post o przędzeniu będzie wkrótce, czekaj cierpliwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie primo: serdecznie wam dziękuję za komlementy w temacie mitenek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czwarte primo: powzięłam postanowienie, by zacząć prowadzić szczegółowe notatki oraz zapisywać idee w specjalnym robótkowym zeszyciku. Ja wiem, jest niby Ravelry w tym celu - świetny portal, ale komp nie zawsze jest włączony lub nie zawsze jest wolny - i tak rzeczy ciekawe i pożyteczne ulatują w niebyt. A szkoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;A teraz o robótkach. W dalszym ciągu trzymam się postanowenia, by się trochę odchudzić z włóczki. Nie włażę na strony sklepów internetowych i uparcie ignoruję zachwyty innych blogowiczek na temat włóczek. Za to zawzięcie inwenatryzuję własne. Dla części wymyślam nowe przeznaczneie, z pozostałymi będę się niedługo żegnać. Spodziewajcie sie wkrótce oferty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując Destash zaczęłam robić sweterek dziecięcy wg tego wzoru &lt;a href="http://www.ravelry.com/badges/redirect?p=basic-seamles-raglan-pullover"&gt;&lt;img style="BORDER-BOTTOM: medium none; BORDER-LEFT: medium none; BORDER-TOP: medium none; BORDER-RIGHT: medium none" src="http://api.ravelry.com/badges/projects?p=basic-seamles-raglan-pullover&amp;amp;t=.gif" /&gt;&lt;/a&gt; .&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jest świetny jako baza do realizacji własnego pomysłu na sweterek (chodzą mi po głowie już trzy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-upIKIBlqPHY/Tmen5ujauyI/AAAAAAAAAtU/iImI0wbO6Z0/s1600/HPIM9191.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649668867750542114" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-upIKIBlqPHY/Tmen5ujauyI/AAAAAAAAAtU/iImI0wbO6Z0/s320/HPIM9191.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;To co widzicie powyżej jest jednakowoż przeznaczone do prucia, bowiem we wzorze był mały chochlik, którego zauważyłam dopiero przy dłubaniu dolnego ściągacza. Została ominięta informacja o zmianie drutów na większe, a pół rozmiaru drutów robi różnicę w rozmiarze sweterka. Ale prucie sweterka na dwulatka boli mniej, niż sweterka dla mnie, a i własne wykonanie można przy okazji poprawić.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ponadto nadal dłubię Millefiori Cardigan, jednak olewam opis autorki i robię zupełnie inny sweter, li i jedynie ze wzorkiem z opisu. Szczegółowa relacja będzie, jak się całość wydłubie. Na razie jestem na etapie oswajania metody wrabiania rekawa, opisanej przez &lt;a href="http://fiubzdziuu.blogspot.com/2011/01/rekawy-inaczej.html"&gt;Fiubździu&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1301022838417463317?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1301022838417463317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/ogoszenia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1301022838417463317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1301022838417463317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/ogoszenia.html' title='Ogłoszenia'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-rO0nXbejQX4/TmeoyWETeEI/AAAAAAAAAtc/0jI2bHE74JY/s72-c/HPIM9190.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8017903065097933396</id><published>2011-09-03T13:37:00.003+02:00</published><updated>2011-09-03T14:15:50.764+02:00</updated><title type='text'>Candy wytrawne</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Ogłaszam "Candy wytrawne".&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Naszły mnie ostatnio wspomnienia z mojej wyprawy do Szkocji sprzed dwóch lat. Filtr wczesnych dolegliwości ciążowych zbladł już niemal zupełnie, odsłaniając piękne kolory, wielkie przestrzenie, dzikie krajobrazy i nostalgiczny klimat.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Hu-7As9YBmI/TmID-PWuVJI/AAAAAAAAAs0/rDyUJmMM4uM/s1600/s7.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648081250484638866" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-Hu-7As9YBmI/TmID-PWuVJI/AAAAAAAAAs0/rDyUJmMM4uM/s320/s7.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dbusTE-KjoY/TmIDm6Lj8II/AAAAAAAAAsc/RZ_4l56Adkg/s1600/s1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648080849663684738" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-dbusTE-KjoY/TmIDm6Lj8II/AAAAAAAAAsc/RZ_4l56Adkg/s320/s1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-t_-CQ-odCpw/TmID3wD9mEI/AAAAAAAAAss/9cPCb1Onlww/s1600/s6.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648081139005233218" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-t_-CQ-odCpw/TmID3wD9mEI/AAAAAAAAAss/9cPCb1Onlww/s320/s6.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qWcxVDJOiuY/TmIDxqf51dI/AAAAAAAAAsk/mSNtPYLXiwE/s1600/s5.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648081034432599506" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-qWcxVDJOiuY/TmIDxqf51dI/AAAAAAAAAsk/mSNtPYLXiwE/s320/s5.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Z wyprawy przywiozłam dwa motki słynnego tweedu, kupione w sklepiku sieci &lt;a href="http://www.harristweedhebrides.com/about-harris-tweed-hebrides/"&gt;Harris Tweed &lt;/a&gt;na którejś z wysepek z archipelagu Hebrydów (możliwe nawet, ze to była wyspa Harris ;-) ).&lt;/div&gt;Właśnie te dwa motki chcę podarować komuś z was :-)&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Candy jest "Wytrawne", ponieważ włóczka taka właśnie jest - lekko sztywna, trochę podgryzająca, w eleganckiej gamie kolorystycznej - dla konesera. Dwa motki ważą ok. 36o gramów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XH-BmB0N0MQ/TmIE9X0d7OI/AAAAAAAAAtE/9erPVzbPlm0/s1600/s9.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648082335088635106" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-XH-BmB0N0MQ/TmIE9X0d7OI/AAAAAAAAAtE/9erPVzbPlm0/s320/s9.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Zasady rozdawajki:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;1) zapisać się można poprzez dodanie komentarza pod tym wpisem - do 17 września, do godz. 17.00;&lt;/div&gt;2) jeśli jeszcze nie obserwujesz mojego bloga, wpisz się jako obserwator;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;3) zamieść informację o "Wytrawnym candy" na swoim blogu, jeśli go prowadzisz. &lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BZkj2Ge1KhA/TmIFnwm7ShI/AAAAAAAAAtM/T8lawoDyinE/s1600/HPIM9186.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BZkj2Ge1KhA/TmIFnwm7ShI/AAAAAAAAAtM/T8lawoDyinE/s1600/HPIM9186.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648083063297231378" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-BZkj2Ge1KhA/TmIFnwm7ShI/AAAAAAAAAtM/T8lawoDyinE/s320/HPIM9186.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;(kliknij, aby powiększyć zdjęcie)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;Wyniki będą ogłoszone 17 września około godziny 20.00.&lt;br /&gt;Zapraszam :-) &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8017903065097933396?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8017903065097933396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/candy-wytrawne.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8017903065097933396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8017903065097933396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/09/candy-wytrawne.html' title='Candy wytrawne'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Hu-7As9YBmI/TmID-PWuVJI/AAAAAAAAAs0/rDyUJmMM4uM/s72-c/s7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3093485342506426894</id><published>2011-09-01T12:15:00.000+02:00</published><updated>2011-09-01T12:20:41.835+02:00</updated><title type='text'>Destash project # 1</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Zaczęłam zużywać moje bezgraniczne zapasy jednomotkowe od wzoru Bronte's Mitts&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://www.ravelry.com/badges/redirect?p=brontes-mitts"&gt;&lt;img style="BORDER-BOTTOM: medium none; BORDER-LEFT: medium none; BORDER-TOP: medium none; BORDER-RIGHT: medium none" src="http://api.ravelry.com/badges/projects?p=brontes-mitts&amp;amp;t=.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wzór jest darmowy, można go sobie ściagnąć z Ravelry, jeśli ma się tam konto.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Moje mitenki wyszły bardzo fajnie. To zasługa włóczki, zarówno jej składu - merino, jak i koloru - jeans z fioletowymi kłaczkami. Mniam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Lb3rlxNSdlo/Tl9ZnA-Yl0I/AAAAAAAAAsE/tji3KzWAu5M/s1600/HPIM9140.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5647330984557320002" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-Lb3rlxNSdlo/Tl9ZnA-Yl0I/AAAAAAAAAsE/tji3KzWAu5M/s320/HPIM9140.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dziergały sie te moje mitenki bardzo szybko z niewielkimi przestojami w partii ażurowej. Od kilku dni mam mianowicie fazę, że nie myślę głową, tylko chyba czymś innym, kolanem na przykład. Kompletnie rozkojarzona gubiłam się w schematach, umiejętność posługiwania się angielskim znacznie przybladła i tak omijałam, to narzut, to oczko na krzyż...&lt;br /&gt;Ale udało się. Mitenki skończone, zblokowane, proszę bardzo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WrM5LRppjpg/Tl9Z4El4POI/AAAAAAAAAsU/OEXU4RbVKkM/s1600/Bronte%2527s%2BMitts3.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5647331277586054370" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-WrM5LRppjpg/Tl9Z4El4POI/AAAAAAAAAsU/OEXU4RbVKkM/s320/Bronte%2527s%2BMitts3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JG_q4955vYE/Tl9ZxPsDccI/AAAAAAAAAsM/hVV1M3Dfzj8/s1600/Bronte%2527s%2BMitts2.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5647331160305660354" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-JG_q4955vYE/Tl9ZxPsDccI/AAAAAAAAAsM/hVV1M3Dfzj8/s320/Bronte%2527s%2BMitts2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ps. Już znam przyczynę rozkojarzenia. Wirus mi się inkubował. Niech to!...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ps2. Małżonek oświadczył, że mitenki są seksowne. Rzadki to komplement w stosunku do wyrobów włóczkowych, więc tym bardziej cieszy, nieprawdaż?&lt;br /&gt;Ps3. Z motka 50g/190m zostało 18g. Sądziłam, że przedłużenie części głównej rozwiąże problem, ale nic z tego. I co teraz zrobić z tą reszteczką?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3093485342506426894?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3093485342506426894/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/08/destash-project-1.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3093485342506426894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3093485342506426894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/08/destash-project-1.html' title='Destash project # 1'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Lb3rlxNSdlo/Tl9ZnA-Yl0I/AAAAAAAAAsE/tji3KzWAu5M/s72-c/HPIM9140.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-9078946141166554458</id><published>2011-08-26T19:13:00.018+02:00</published><updated>2011-08-26T20:54:35.298+02:00</updated><title type='text'>U schyłku lata</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lato ma się ku końcowi. Zaliczyliśmy z Króliczkiem wspaniały miesiąc na Mazurach:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dhBVJDIdfL0/TlfVlnYkqtI/AAAAAAAAAr8/W_zy7phcjFE/s1600/pkp.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5645215500136131282" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-dhBVJDIdfL0/TlfVlnYkqtI/AAAAAAAAAr8/W_zy7phcjFE/s320/pkp.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;...potem cudowne dwa tygodnie nad Bugiem:&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oke8oeoTctM/TlfVDEMIaKI/AAAAAAAAAr0/y8XIoeHXQmM/s1600/letni%2Bwypas.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5645214906573154466" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-oke8oeoTctM/TlfVDEMIaKI/AAAAAAAAAr0/y8XIoeHXQmM/s320/letni%2Bwypas.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...a teraz, po powrocie do domu pracowicie przygotowujemy się do jesieni. Czas skompletować jesienną wyprawkę dla malucha, przygotować się do zmian organizacyjnych w rodzinie. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest to również dobry moment na podsumowania.&lt;br /&gt;Ponieważ to blog rękodzielniczy, dzielę się wynikami podsumowania w włóczkowej materii.&lt;br /&gt;Otóż włóczek ci u mnie dostatek. A raczej klęska urodzaju. To konstatacja znakomitej większości włóczkomaniaczek, Ameryki nie odkrywam. Przyznaję, że dopada mnie frustracja, kiedy podczas jakichś porządków albo poszukiwań w szafach znienacka wypada na mnie zakitrana plastikówka z kilkoma motkami tego lub owego, o zapomnianym już przeznaczeniu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-T-Vw9GoU-hI/TlfUxRJ0d9I/AAAAAAAAArs/LslMJlF62tM/s1600/HPIM9132.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5645214600815474642" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-T-Vw9GoU-hI/TlfUxRJ0d9I/AAAAAAAAArs/LslMJlF62tM/s320/HPIM9132.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nazbierało się tego dwa kartony. Kilka dodatkowych wyżej wspomnianych plastikówek nie wygądałoby wyjściowo na zdjęciu, ale są na stanie. Wiem, nie biję rekordów, ale to i tak więcej, niż jestem w stanie na bieżąco przerabiać. Postanowiłam zatem tej jesieni nie kupować nic nowego. Pod żadnym pozorem. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Zabieram się za jesienne akcesoria - projekty szybkie i przyjemne. Żadnych tam wycudowanych, praco- , czaso- i włóczkochłonnych wyrafinowanych dzieł sztuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Po prostu - &lt;strong&gt;odwłóczkowanie.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-L9X0JovbDAs/TlfUe96pQvI/AAAAAAAAArk/TYSyas_fcW4/s1600/HPIM9133.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5645214286413906674" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-L9X0JovbDAs/TlfUe96pQvI/AAAAAAAAArk/TYSyas_fcW4/s320/HPIM9133.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-9078946141166554458?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/9078946141166554458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/08/lato-ma-sie-ku-koncowi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/9078946141166554458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/9078946141166554458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/08/lato-ma-sie-ku-koncowi.html' title='U schyłku lata'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dhBVJDIdfL0/TlfVlnYkqtI/AAAAAAAAAr8/W_zy7phcjFE/s72-c/pkp.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7257582165164686347</id><published>2011-08-16T11:22:00.004+02:00</published><updated>2011-08-16T11:32:12.403+02:00</updated><title type='text'>Nakręciłam</title><content type='html'>&lt;div&gt;Ukręciłam, połączyłam, uprałam i oto jest:&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-418x_0PbsBw/Tko3fVxtitI/AAAAAAAAArc/gkaE0CT7o-M/s1600/HPIM9023.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-418x_0PbsBw/Tko3fVxtitI/AAAAAAAAArc/gkaE0CT7o-M/s320/HPIM9023.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641382494796090066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza własnoręcznie uprzędziona włóczka :-)&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-418x_0PbsBw/Tko3fVxtitI/AAAAAAAAArc/gkaE0CT7o-M/s1600/HPIM9023.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-d6emIQwcmr8/Tko3ZpHrGyI/AAAAAAAAArU/jwLw8hNF2eM/s1600/HPIM9024.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-d6emIQwcmr8/Tko3ZpHrGyI/AAAAAAAAArU/jwLw8hNF2eM/s320/HPIM9024.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641382396909263650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Około 120 metrów z 50 gramów czesanki z merynosa, kolor naturalny. Jeszcze nie wiem, co z niej zrobię, być może dokręcę więcej na coś konkretniejszego, na jakiś prosty szaliczek na przykład.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-d6emIQwcmr8/Tko3ZpHrGyI/AAAAAAAAArU/jwLw8hNF2eM/s1600/HPIM9024.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hGdXLfs2YqQ/Tko3TuNEgZI/AAAAAAAAArM/iY6C0HI40mk/s1600/HPIM9025.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-hGdXLfs2YqQ/Tko3TuNEgZI/AAAAAAAAArM/iY6C0HI40mk/s320/HPIM9025.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641382295194861970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem na drutach interesująca chińska włóczka (70% wełna, 30% akryl i 6% trudno powiedzieć czego ;-) podejrzewam że kurczliwości bądź rozwlekalności, co okaże sie w praniu).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oto wielki powrót słynnego wzoru Millefiori Cardigan. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/-ak6mU-76JR8/Tko3Gr-jKbI/AAAAAAAAArE/l5CTyhEH97E/s320/HPIM9031.JPG" style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641382071258786226" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na razie tylko zajawka - kardiganek się dzierga.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7257582165164686347?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7257582165164686347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/08/nakreciam.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7257582165164686347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7257582165164686347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/08/nakreciam.html' title='Nakręciłam'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-418x_0PbsBw/Tko3fVxtitI/AAAAAAAAArc/gkaE0CT7o-M/s72-c/HPIM9023.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3690596557024728621</id><published>2011-08-03T20:22:00.004+02:00</published><updated>2011-08-03T20:42:41.912+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wrzeciono'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drop spindle'/><title type='text'>Wkręciło mnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To oficjalne. Wkręciło mnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...i to na zasadzie - "nie przyszła góra do Mahometa- musiał Mahomet przyjść do góry", gdzie Mahomet to czesanka i wrzeciono.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/-nuUcIWpaHIc/TjmTDLGXxBI/AAAAAAAAAqc/y-UKjmxhd1o/s320/DSCN7896.JPG" style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636698091359290386" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żeby było jasne - to nie jest mój debiut. Debiut nastąpił jakieś 3 lata temu na wrzecionie własnoręcznie skleconym z pałeczki do chińszczyzny oraz oszlifowanego papierem ściernym kawałka cegły, z dużym udziałem pasa niezbyt idealnie zgręplowanej wełny. Wówczas poprzędłam jeden wieczór i rzuciłam w kąt. Gdzieś się jeszcze wala to pionierskie wrzeciono. Jak mi się nawinie pod aparat, to pokażę.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ToBkoBD37v0/TjmSvUSzxII/AAAAAAAAAqU/RtnVUiRTDrA/s1600/DSCN7898.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ToBkoBD37v0/TjmSvUSzxII/AAAAAAAAAqU/RtnVUiRTDrA/s320/DSCN7898.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636697750229992578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niemniej jednak temat błąkał się po moich zwojach mózgowych, choć nie na tyle, by ruszyć szanowną i skołować lepszą wełnę i jakieś bardziej udane narzędzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do czasu, kiedy przyjaciółka wróciła z wyjazdu odtwórczego i podstępnie zwabiła do siebie, niby to zdjęcia pooglądać, wyjazd omówić...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A tam (u przyjaciółki) - czesanki, wrzeciona, pełen wybór.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dłużej nie sposób było się opierać - no i mnie wkręciło.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bDDTv8iOvG8/TjmSpXH0e_I/AAAAAAAAAqM/DAbn2EGRAKk/s1600/DSCN7900.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-bDDTv8iOvG8/TjmSpXH0e_I/AAAAAAAAAqM/DAbn2EGRAKk/s320/DSCN7900.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636697647909993458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kręcę sobie, kręcę to wrzecionko po kilka minut dziennie, w ramach dostępnego wolnego czasu oraz sił witalnych. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przędzie mi się, przędzie całkiem zadowalająca nić. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Będzie z tego włóczka z podwójnej nitki na coś małego, albo na później, na coś większego, jak dokręcę więcej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3690596557024728621?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3690596557024728621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/08/wkrecio-mnie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3690596557024728621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3690596557024728621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/08/wkrecio-mnie.html' title='Wkręciło mnie'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nuUcIWpaHIc/TjmTDLGXxBI/AAAAAAAAAqc/y-UKjmxhd1o/s72-c/DSCN7896.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-841465064630676549</id><published>2011-07-31T13:29:00.005+02:00</published><updated>2011-07-31T13:43:56.260+02:00</updated><title type='text'>Pokusa czyha wszędzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chwilowo jestem na przymusowym włóczkowym detoksie. Wiem, ze w najbliższych miasteczkach nie mam co liczyć na wypasione szafki w włóczką w pasmanteriach. Ale na człowieka owładniętego nałogiem pokusa czyha wszędzie, nawet w leśnych ostępach.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LWGav6sSkv4/TjU9R0AelOI/AAAAAAAAAqE/6LJHIqYlnak/s1600/rolka2.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-LWGav6sSkv4/TjU9R0AelOI/AAAAAAAAAqE/6LJHIqYlnak/s320/rolka2.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635477884951762146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ypumDHmtpe4/TjU9HP0HFKI/AAAAAAAAAp8/rMZ3ti1TRII/s1600/rolka1.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ypumDHmtpe4/TjU9HP0HFKI/AAAAAAAAAp8/rMZ3ti1TRII/s320/rolka1.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635477703437522082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już zwykły sznurek do wiązania siana daje pretekst do burzliwych rozważań, co by z niego i na jakich drutach...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ikx4NYh5Dh8/TjU85zkgLXI/AAAAAAAAAp0/eZM8xNhRb68/s1600/rolka3.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ikx4NYh5Dh8/TjU85zkgLXI/AAAAAAAAAp0/eZM8xNhRb68/s320/rolka3.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635477472517565810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...zwłaszcza, kiedy się spojrzy na wydajność.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wy? Macie jakieś szalone dziergalnicze pomysły na sznurek do snopowiązałki?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-841465064630676549?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/841465064630676549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/07/pokusa-czyha-wszedzie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/841465064630676549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/841465064630676549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/07/pokusa-czyha-wszedzie.html' title='Pokusa czyha wszędzie'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-LWGav6sSkv4/TjU9R0AelOI/AAAAAAAAAqE/6LJHIqYlnak/s72-c/rolka2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-5515361985571320393</id><published>2011-07-28T18:26:00.001+02:00</published><updated>2011-07-28T18:28:17.486+02:00</updated><title type='text'>Candy u Izy z Kidowa</title><content type='html'>Zapisałam się w ostatniej chwili na &lt;a href="http://iza-w-kidowie.blogspot.com/2011/07/urodzinowe-candy.html?showComment=1311870359568#c424247004264853439"&gt;Urodzinowe Candy&lt;/a&gt; u Izy z Kidowa. Może tym razem dopisze mi szczęście?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-5515361985571320393?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/5515361985571320393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/07/candy-u-izy-z-kidowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5515361985571320393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5515361985571320393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/07/candy-u-izy-z-kidowa.html' title='Candy u Izy z Kidowa'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8638978419297745063</id><published>2011-07-25T12:43:00.006+02:00</published><updated>2011-07-25T21:47:32.797+02:00</updated><title type='text'>Nosidło</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piszę mało, za to dużo robię, jak na Rękodzielniczkę przystało. Ostatnio mnie wzięło na szycie, i to na dodatek ręczne. Już się tłumaczę: maszyny sprawnej pod ręką niet (singerowi należy się fachowy przegląd) a potrzeba pilna była. A poza tym szyć ręcznie lubię. Złapałam bakcyla jakiś czas temu i wyleczyć się nie mogę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bytujemy sobie ostatnio z Króliczkiem w leśnych ostępach, więc wózeczek spacerowy ma ograniczone zastosowanie. Jak mówię, że ostępy, to ostępy - brzeg jeziora pod jednym oknem, rezerwat przyrody pod drugim, a przez podwórko wiedzie ścieżka dzików. I łosi, okazjonalnie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W życiu trzeba sobie radzić, zatem poradziłam sobie szyjąc nosidło.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/-hGrXGWiGVQQ/Ti1Mnlp5frI/AAAAAAAAApc/I2_fTE4W1Tk/s320/DSCN7801.JPG" style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633242951916814002" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wzór to najprostszy pod Słońcem chiński mai-tai, miękkie nosidło składające się z prostokąta i pasów materiału. Poszły na niego 2 metry najzwyklejszej bawełny, niemal do ostatniego skrawka tak więc koszt projektu to ok.30 zł plus robocizna. Korzystałam z tego&lt;a href="http://oppamama.fm.interia.pl/umt.html"&gt; tutorialu&lt;/a&gt; .&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ zależało mi na czasie, więc moje nosidło jest najprostszym, jakie może być. Ale sprawdza się znakomicie (choć w przyszłości dobrze by było pomyśleć nad wypełnieniem pasów w części ramionowej, tak dla wygody). I Króliczek też je polubił.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nosidło wygląda w użyciu wygląda tak:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-o2-QLbcR_bo/Ti3HoSXIYLI/AAAAAAAAAps/gaH_V5Snk60/s320/mai%2Btai.JPG" style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633378203847909554" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mai tai jest przeznaczony dla dzieci, które potrafią już samodzielnie siedzieć (czyli od około 8 miesiąca życia) i są niezłą alternatywą dla chust wiązanych (ten, kto opanowywał 4.5 metra chusty wie, o czym mówię).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://blog.lorki.pl/"&gt;Lete&lt;/a&gt; wyróżniła mój blog jako fajne miejsce w sieci, za co serdecznie dziękuję. Jest mi naprawdę niezmiernie miło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/-jczm7MEMjEg/Ti1Um76_tUI/AAAAAAAAApk/gD0iiv4SjmQ/s320/One_Lovely_Blog_Award.jpg" style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633251736807257410" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ jednak jestem z tych, co robią fochy przy wyróżnieniach i podobnych zabawach blogowych, nie przekazuję pałeczki dalej, z powodów już kiedyś &lt;a href="http://kruliczyca.blogspot.com/2009/11/lucyna-uznaa-ze-warto-miec-miec-oko-na.html#comments"&gt;wskazanych&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8638978419297745063?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8638978419297745063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/07/pisze-mao-za-to-duzo-robie-jak-na.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8638978419297745063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8638978419297745063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/07/pisze-mao-za-to-duzo-robie-jak-na.html' title='Nosidło'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-hGrXGWiGVQQ/Ti1Mnlp5frI/AAAAAAAAApc/I2_fTE4W1Tk/s72-c/DSCN7801.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1385451378508810734</id><published>2011-07-14T12:00:00.002+02:00</published><updated>2011-07-14T12:03:24.271+02:00</updated><title type='text'>Eye candy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie robię na drutach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-dMieDsl46N0/Th6-XQkCf4I/AAAAAAAAApM/nNWDg4Quyzo/s1600/maliny.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-dMieDsl46N0/Th6-XQkCf4I/AAAAAAAAApM/nNWDg4Quyzo/s320/maliny.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629145891052093314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Maliny pozyskuję, przetwarzam i konsumuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto żyw, niech bieży do lasu, gdyż tego roku jest malinowy urodzaj!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1385451378508810734?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1385451378508810734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/07/eye-candy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1385451378508810734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1385451378508810734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/07/eye-candy.html' title='Eye candy'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dMieDsl46N0/Th6-XQkCf4I/AAAAAAAAApM/nNWDg4Quyzo/s72-c/maliny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1659921719118047043</id><published>2011-05-16T13:18:00.000+02:00</published><updated>2011-05-16T13:20:40.632+02:00</updated><title type='text'>Liście bzu...</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Na drutach powoli przyrasta &lt;a href="http://www.ravelry.com/patterns/library/lilac-leaf-shawl"&gt;Lilac Leaf Scarf&lt;/a&gt;. Ze względu na tempo pracy postanowiłam mu zrobić tematyczną sesję zdjęciowa już teraz, bo następna taka to kto wie, pewnie w przyszłym roku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6QbWzQcdSMI/Tc14LLOmaHI/AAAAAAAAApA/uESz98dVZ8U/s1600/HPIM8892.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606269244534057074" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-6QbWzQcdSMI/Tc14LLOmaHI/AAAAAAAAApA/uESz98dVZ8U/s320/HPIM8892.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-H6PqxzYXK20/Tc130t87GhI/AAAAAAAAAo4/Z5UmHGrOONg/s1600/HPIM8894.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606268858718165522" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-H6PqxzYXK20/Tc130t87GhI/AAAAAAAAAo4/Z5UmHGrOONg/s320/HPIM8894.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piękny będzie, jak już go skończę, o ile nie będzie więcej wypadków. Wypadek był tego rodzaju, że oczko się o coś zahaczyło i z robótki wysnuła się nitka prawie z całego rzędu. Na szczęście DLG mocną nicią jest, więc potrzeba tylko troche gimnastyki, by nić powróciła na dawne miejsce, i nawet ślad po wypadku nie pozostanie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OMtwMBuAmfg/Tc13Y5jC2II/AAAAAAAAAow/bY53neGj9Dk/s1600/HPIM8893.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606268380794509442" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-OMtwMBuAmfg/Tc13Y5jC2II/AAAAAAAAAow/bY53neGj9Dk/s320/HPIM8893.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;W roli "mistrza drugiego planu" występuje miseczka na włóczkę, ulepiona, wyszkliwiona i wypalona przez &lt;a href="http://www.operagliniana.pl/"&gt;Martę&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1659921719118047043?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1659921719118047043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/05/liscie-bzu.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1659921719118047043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1659921719118047043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/05/liscie-bzu.html' title='Liście bzu...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6QbWzQcdSMI/Tc14LLOmaHI/AAAAAAAAApA/uESz98dVZ8U/s72-c/HPIM8892.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8784415219712506891</id><published>2011-05-03T11:49:00.002+02:00</published><updated>2011-05-03T11:54:28.670+02:00</updated><title type='text'>Kiedy...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Kiedy twój sen o potencjale erotycznym po minutach zamienia się w sen o blokowaniu trzech szali, w tym jednego szydełkowego, wiesz, że w twoim życiu coś poszło nie tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SZ4llnoksaE/Tb_Qm8LapQI/AAAAAAAAAoE/4YykDz-qT0s/s1600/fuuu.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602425828879803650" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-SZ4llnoksaE/Tb_Qm8LapQI/AAAAAAAAAoE/4YykDz-qT0s/s320/fuuu.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8784415219712506891?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8784415219712506891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/05/kiedy.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8784415219712506891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8784415219712506891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/05/kiedy.html' title='Kiedy...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-SZ4llnoksaE/Tb_Qm8LapQI/AAAAAAAAAoE/4YykDz-qT0s/s72-c/fuuu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-6534961512125317241</id><published>2011-04-30T19:36:00.001+02:00</published><updated>2011-04-30T19:38:17.839+02:00</updated><title type='text'>Guzikowe candy u Lete</title><content type='html'>Zapisałam się na candy u &lt;a href="http://blog.lorki.pl/?p=4715&amp;amp;cpage=1#comment-747"&gt;Lete&lt;/a&gt;. Słodziutkie, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://blog.lorki.pl/wp-content/uploads/2011/04/candy.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 600px; HEIGHT: 402px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://blog.lorki.pl/wp-content/uploads/2011/04/candy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-6534961512125317241?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/6534961512125317241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/04/guzikowe-candy-u-lete.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6534961512125317241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6534961512125317241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/04/guzikowe-candy-u-lete.html' title='Guzikowe candy u Lete'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-15910317553431404</id><published>2011-04-08T20:18:00.033+02:00</published><updated>2011-04-08T21:28:34.980+02:00</updated><title type='text'>Jezioro i las</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Zanim przejdę do rzeczy, kilka słów do &lt;strong&gt;Iksińskiej&lt;/strong&gt;. Droga Iksińska, oto wymiary "Karmelkowo-krówkowej kamizelki urodzinowej": &lt;em&gt;szerokość - 27 cm;&lt;/em&gt; &lt;em&gt;długość - 34 cm;&lt;/em&gt; &lt;em&gt;głębokość pachy - 12 cm;&lt;/em&gt; mierzone na wyrobie noszonym, jakiś czas od blokowania, a więc nieco zniekształconym. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;*** &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;Ad rem. &lt;/em&gt;Przebywaliśmy ostatnio całą rodziną przez czas dłuższy w krainie, gdzie internet jest rozwożony karawaną, a więc jest towarem deficytowym - i drogim. Czyli w samym środku mazurskiej puszczy. Dotarliśmy na miejsce jeszcze wówczas, gdy była ona skuta lodem, drogami z koleinami po kolana już to w lodzie, już to w błocie. Przez dwa tygodnie mogliśmy obserwować uwalnianie się przyrody z lodowych okowów oraz doświadczyć eksplozji erotycznego życia ptactwa puszczańskiego po pierwszej nocy o temeraturze powyżej zera.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sN6mzRhudA4/TZ9UIoTIZ5I/AAAAAAAAAnk/ws_gIMEBLfQ/s1600/xoxo3.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593281769450792850" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-sN6mzRhudA4/TZ9UIoTIZ5I/AAAAAAAAAnk/ws_gIMEBLfQ/s320/xoxo3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jezioro jeszcze skute lodem, chociaż wiosna zaczęła i tutaj swoją robotę. Ponoć już 'chodzą' szczupaki. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RixBI5h3ONE/TZ9T_RzeSwI/AAAAAAAAAnc/-6F-flmcE9Q/s1600/xoxo1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593281608793606914" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-RixBI5h3ONE/TZ9T_RzeSwI/AAAAAAAAAnc/-6F-flmcE9Q/s320/xoxo1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;W oczku wodnym powstałym w lodzie można podziwać niezmącone odbicie nieba. Co bardziej próżni - także swoje własne (bez obaw, nie jestem samobójcą - zdjęcie trzaskane z pomostu). &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9kQIEeklnPE/TZ9T43sz-OI/AAAAAAAAAnU/XEfopWvAn4g/s1600/xoxo2.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593281498707130594" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-9kQIEeklnPE/TZ9T43sz-OI/AAAAAAAAAnU/XEfopWvAn4g/s320/xoxo2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;W lesie jeszcze śnieg. Liczyłam na widok szafirowych dywanów z przylaszczek, ale się przeliczyłam. Zakwitły masowo dopiero po naszym wyjeździe. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KAezbS7CbLw/TZ9TwhMUuZI/AAAAAAAAAnM/n1_9VFRVYAc/s1600/xoxo4.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593281355226331538" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-KAezbS7CbLw/TZ9TwhMUuZI/AAAAAAAAAnM/n1_9VFRVYAc/s320/xoxo4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wiosna na północy przychodzi zawsze później. Jest bardziej wyczekiwana i bardziej jakoś cieszy jej nadejście, niż w centrum Polski. Może przez to, że zmiany są tu dużo bardziej widoczne, a może przez osobisty mój sentyment do tego wciąż jeszcze dzikiego zakątka kraju? &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jK8Pc8iQm0s/TZ9TmM3qjeI/AAAAAAAAAnE/srsfstFZSqw/s1600/xoxo6.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593281177972280802" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-jK8Pc8iQm0s/TZ9TmM3qjeI/AAAAAAAAAnE/srsfstFZSqw/s320/xoxo6.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;I na koniec konkurs bez nagród: Co udało mi się uchwycić na zdjęciu? - chodzi o biała kreskę. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IunuiF7WKr4/TZ9Td6jeFeI/AAAAAAAAAm8/NfuZmNw1ig4/s1600/xoxo5.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593281035616785890" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-IunuiF7WKr4/TZ9Td6jeFeI/AAAAAAAAAm8/NfuZmNw1ig4/s320/xoxo5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;*** &lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ps. Pierwsza pasiasta kamizelka Króliczka już nie jest na niego za duża a wręcz przeciwnie. Wszystko to w wyniku pozostawienia prania mniej kompetentynym osobom (paluchem nie pokażę, ale mój najwierniejszy Czytelnik z pewnością wie o kogo chodzi ;-) ). Na drutach remake. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ps2. Podczas pisania tego postu po raz kolejny opcje edytowania wpisu doprowadziły mnie do szewskiej pasji. Ktoś zna patent, jak okiełznać blogspota?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-15910317553431404?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/15910317553431404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/04/jezioro-i-las.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/15910317553431404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/15910317553431404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/04/jezioro-i-las.html' title='Jezioro i las'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-sN6mzRhudA4/TZ9UIoTIZ5I/AAAAAAAAAnk/ws_gIMEBLfQ/s72-c/xoxo3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4010172267852680830</id><published>2011-03-12T20:30:00.001+01:00</published><updated>2011-03-13T10:33:14.496+01:00</updated><title type='text'>Druga: karmelkowo-krówkowa kamizelka urodzinowa</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Idąc za ciosem machnęłam druga kamizelkę dla Króliczka. Raz, że nie wiadomo, kiedy znowu będę mieć wenę, dwa, że w szczytnym celu - testowałam autorski wzór Lete, który lada chwila będzie dostępny via Ravelry. Bezpośredni link do wzoru znajdziecie w poprzednim poście.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wzór Lete ujmuje prostotą. Kamizelka robiona jest w jednym kawałku, na okrągło i nie ma w niej ani jednego szwu (jeśli nie liczyć chowania nitek ;-p).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pVoV_demr7U/TXvG9QfOhSI/AAAAAAAAAmo/vfOaEY8Apjw/s1600/Kamizelka%2Burodzinowa..jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 261px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5583274918756123938" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-pVoV_demr7U/TXvG9QfOhSI/AAAAAAAAAmo/vfOaEY8Apjw/s320/Kamizelka%2Burodzinowa..jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój egzemplarz jest robiony jak zwykle z egzotycznych włóczek z pudła z zapasami. Jakieś norweskie 100% 'Ren ny ull' superwashe, nabyte w ukochanej pasmanteryjce. Ponieważ takich cudów mam zazwyczaj homeopatyczną ilość, dłubanie z nich zawsze dostarcza dreszczyku emocji - dojadę czy nie dojadę do celu na oparach? Stąd musiałam kombinować z wykończeniem - jest troszkę inne niż ustawa przewiduje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9rPh7tt2brE/TXnrGvpNn7I/AAAAAAAAAmY/ZcoxrCq6yRc/s1600/HPIM8606.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582751714203508658" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-9rPh7tt2brE/TXnrGvpNn7I/AAAAAAAAAmY/ZcoxrCq6yRc/s320/HPIM8606.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, nie wierzcie własnym oczom, jeśli chodzi o kolory. To naprawdę kolor krówkowy i karmelkowy.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;I nie wierzcie też tytułowi. Urodziny Króliczka są dopiero za jakiś czas ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-D9d_OfQpjRw/TXnq2ABhpfI/AAAAAAAAAmQ/8EsT9fJ5ors/s1600/HPIM8602.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582751426542675442" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-D9d_OfQpjRw/TXnq2ABhpfI/AAAAAAAAAmQ/8EsT9fJ5ors/s320/HPIM8602.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: jeśli kogoś interesuje, jak zrobiłam Pierwszą kamizelkę, odsyłam do swojego &lt;a href="http://ravel.me/Krulik/a1"&gt;profilu na Ravelry &lt;/a&gt;(strona z projektem widoczna dla każdego) - tam z grubsza opisałam własne kombinacje.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4010172267852680830?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4010172267852680830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/03/druga-karmelkowo-krowkowa-kamizelka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4010172267852680830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4010172267852680830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/03/druga-karmelkowo-krowkowa-kamizelka.html' title='Druga: karmelkowo-krówkowa kamizelka urodzinowa'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pVoV_demr7U/TXvG9QfOhSI/AAAAAAAAAmo/vfOaEY8Apjw/s72-c/Kamizelka%2Burodzinowa..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-174629026654594895</id><published>2011-03-03T20:18:00.000+01:00</published><updated>2011-03-03T20:19:15.381+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Pierwsza!</title><content type='html'>Oto jest! Pierwsza rzecz wydziergana specjalnie dla Króliczka - kamizelka z kapturkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tOjdbzVoO0s/TW-SLxpk-2I/AAAAAAAAAmI/radhtuJi7YU/s1600/kam1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579839194339277666" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-tOjdbzVoO0s/TW-SLxpk-2I/AAAAAAAAAmI/radhtuJi7YU/s320/kam1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzeba wydziergania kamizelki krążyła wokół już od dłuższego czasu tylko natchnienia brakowało. Natchnienie jednak nadeszło -  za sprawą &lt;a href="http://www.petitepurls.com/index.html"&gt;petitepurls&lt;/a&gt;. Jednocześnie moim umysłem zawładnęły i-cordy (ktoś zna może polską nazwę tej techniki, że tak, jako fetyszystka językowa, zapytam?). Mamy więc i-cordowe nabieranie oczek (ku mojemu rozczarowaniu nie zapobiega ono zwijaniu robótki) i i-cord wrabiany w brzegi (tu akurat bardzo się przydał, albowiem zamaskował manewrowanie wieloma różnkolorowymi nitkami). Oprócz tego musiałam zaznajomić się ze zszywaniem dzianiny ściegiem materacowym. Zaznajamianie sie z tą zarazą pochłonęło cały jeden wieczór.&lt;br /&gt;Ponadto przyświecała mi idea zużywania zapasów - stąd własnie pomysl na paseczki. Kolory i układ paseczków zainspirowane zostały jednym ubrankiem, co to było na Króliczka dobre dawno temu i w którym było mu bardzo do twarzy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nak5QWszfwY/TW-R3SBRX0I/AAAAAAAAAmA/z_JKH7gSrYM/s1600/kam3.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579838842251337538" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-nak5QWszfwY/TW-R3SBRX0I/AAAAAAAAAmA/z_JKH7gSrYM/s320/kam3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość wykończona guziczkiem. Guziczek został zaaprobowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7vJNrHUE204/TW-RwCibERI/AAAAAAAAAl4/yUoOUQ-PO90/s1600/kam4.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579838717836333330" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-7vJNrHUE204/TW-RwCibERI/AAAAAAAAAl4/yUoOUQ-PO90/s320/kam4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspominałam, że sie rozminęłam trochę z rozmiarem. Kamizelka wyszła odrobinę za duża, ale to się akurat dobrze składa, bo posłużyże jeszcze następnej jesieni.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Miałam jeszcze jak zwykle trochę ponarzekać na tę robótkę, a konkretniej na jakieś niespecjalnie widoczne drobiazgi, ale jest już wieczór, moje myśli się spłycają i ujednolicają, ostrze ironii się tępi, więc sobie i wam daruję.&lt;br /&gt;I jeszcze tylko dodam, że jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-174629026654594895?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/174629026654594895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/03/pierwsza.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/174629026654594895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/174629026654594895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/03/pierwsza.html' title='Pierwsza!'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-tOjdbzVoO0s/TW-SLxpk-2I/AAAAAAAAAmI/radhtuJi7YU/s72-c/kam1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-5428196537523180995</id><published>2011-03-01T21:49:00.003+01:00</published><updated>2011-03-01T21:57:53.981+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='test'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Zajawka II</title><content type='html'>Podczas gdy przedstawione w poprzednim poście paski się blokują, ja wrzucam na druty kolejny projekcik. Tym razem jest to robótka testowa, aby pomóc &lt;a href="http://www.ravelry.com/people/Lete"&gt;Lete&lt;/a&gt; w szlifowaniu wzoru:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.ravelry.com/badges/redirect?p=birthday-boy-vest"&gt;&lt;img style="BORDER-BOTTOM: medium none; BORDER-LEFT: medium none; BORDER-TOP: medium none; BORDER-RIGHT: medium none" src="http://api.ravelry.com/badges/projects?p=birthday-boy-vest&amp;amp;t=.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc twórczo odpoczywam po paskach, które wymagały tu i ówdzie cyrkowych ewolucji.&lt;br /&gt;Więcej następnym razem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-5428196537523180995?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/5428196537523180995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/03/zajawka-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5428196537523180995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5428196537523180995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/03/zajawka-ii.html' title='Zajawka II'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3737603843651400660</id><published>2011-02-22T11:15:00.005+01:00</published><updated>2011-02-22T11:36:18.172+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Zajawka</title><content type='html'>Z tych kłębków:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-J8uxHz2ULfE/TWOQiQdeSxI/AAAAAAAAAlw/UXo_03c-kaY/s1600/kamizelka2.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576459681823345426" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-J8uxHz2ULfE/TWOQiQdeSxI/AAAAAAAAAlw/UXo_03c-kaY/s320/kamizelka2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;...powstaje taka dzianina:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-P9M1jg9XPCM/TWONEwmhOAI/AAAAAAAAAlo/d1g7wA-OMTY/s1600/kamizelka1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576455876520261634" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-P9M1jg9XPCM/TWONEwmhOAI/AAAAAAAAAlo/d1g7wA-OMTY/s320/kamizelka1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już teraz mogę wyjawić, że będę mieć multum nitek do schowania i że... trochę sie rozminęłam z rozmiarem. Na szczęście w tę bardziej przydatna stronę ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3737603843651400660?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3737603843651400660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/02/zajawka.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3737603843651400660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3737603843651400660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/02/zajawka.html' title='Zajawka'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-J8uxHz2ULfE/TWOQiQdeSxI/AAAAAAAAAlw/UXo_03c-kaY/s72-c/kamizelka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4981332818018379288</id><published>2011-02-16T22:02:00.014+01:00</published><updated>2011-02-16T22:17:05.918+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Mglisty update czyli dzielenie włosa na czworo</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Podobno się czepiam ;-) &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak, wiem, że na poprzednich zdjęciach nie sposób dopatrzyć się choćby jednej podstawy do krytyki. Już taka ze mnie zapatrzona w siebie bestia, że musze koniecznie ładne, ładne! zdjęcia wstawiać. Stąd liczne wasze protesty (które, jako samolubną bestię, bardzo mnie cieszą ;-) ).&lt;br /&gt;No to teraz szaro na białym możecie zobaczyć, że jednak coś jest na rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Wko3dgy1S-E/TVw8m2WRNKI/AAAAAAAAAlg/i4VVQyFHH2s/s1600/HPIM8513.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 193px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574397076899443874" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wko3dgy1S-E/TVw8m2WRNKI/AAAAAAAAAlg/i4VVQyFHH2s/s320/HPIM8513.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Aha. A gąsieniczki vel fasolki miały być w zamierzeniu kwiatami konwalii, chociaż te pierwsze rzeczywiście bardziej pasują do jesiennego szala, niż typowo wiosenne konwalie, nie? ;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Agnieszko&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Tayton&lt;/strong&gt; - witam na moim blogu. Rozgoście się.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Bardzo wam wszystkim dziekuję za obsypanie mnie komplementami. To naprawdę bardzo miłe.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eih3GOU-pzE/TVw76KYLg1I/AAAAAAAAAlY/9-mt1UyIUCU/s1600/HPIM8513.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4981332818018379288?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4981332818018379288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/02/mglisty-update-czyli-dzielenie-wosa-na.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4981332818018379288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4981332818018379288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/02/mglisty-update-czyli-dzielenie-wosa-na.html' title='Mglisty update czyli dzielenie włosa na czworo'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Wko3dgy1S-E/TVw8m2WRNKI/AAAAAAAAAlg/i4VVQyFHH2s/s72-c/HPIM8513.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-6854624061862135217</id><published>2011-02-14T16:09:00.002+01:00</published><updated>2011-02-14T16:11:58.438+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Jesienna mgła - finisz</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Udało się wreszcie coś skończyć, zblokować i obfotografowac w przyzwoity sposób. Oto kolejna robótka z serii estońskich cudów, albowiem na estońskie ażury zachorowałam nieuleczalnie. Jeśli sie ktoś jeszcze zastanawia, czy się za nie zabierać (Ann007, Elu z Pracowni na Kaszubach ;-) ), odpowiem: "Zabierać się nie zwlekając!". Wyglądają efektownie a jednak są przyjazne w robótkowaniu. Wzory te, zaczerpnięte z natury, same się tworzą pod drutami, łatwo je zapamiętać i nie trzeba ślęczeć z nosem w schemacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tEulsTodFpY/TVa0FlEgwnI/AAAAAAAAAlQ/MjPJCueaa5U/s1600/summerlace1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5572839596860949106" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-tEulsTodFpY/TVa0FlEgwnI/AAAAAAAAAlQ/MjPJCueaa5U/s320/summerlace1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o ten szal - Triangular Summer Shawl, czyli po prostu letni trójkątny - bardzo, bardzo chciałam go mieć! Przeuroczo prezentuje się na fotografiach w książce Nancy Bush - taki nie za duży, wdzięczny projekt.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Akurat!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Doświadczone dziergaczki to wiedzą (i ja już też), że powodzenie projektu drutowego w połowie zależy od doboru włóczki. A mój szal, który nazwałam Jesienna Mgła, powinien raczej nosić nazwę "Nigdy nie dziergaj estńoskich ażurów z moheru". Po pierwsze dlatego, że taka włóczka znacząco spowalnia pracę i czyni ją niewdzięczną. Po drugie dlatego, że efekt gubi się pomiędzy włoskami.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;I tak mam szal, nad którym bardzo się napracowałam i którego wygląd niestety nie wynagradza poczynionych wysiłków :-( . Parafrazując popularne na blogach zdanie: "szal w rzeczywistości nie odpowiada urodzie zdjęć".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DP_0WGeMi5c/TVaz_XMl8GI/AAAAAAAAAlI/kGR8b4Fvyvo/s1600/summerlace2.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5572839490057531490" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-DP_0WGeMi5c/TVaz_XMl8GI/AAAAAAAAAlI/kGR8b4Fvyvo/s320/summerlace2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz przygarść uwag technicznych. Odnośnie włóczki - zużyłam niemal trzy motki Kidmohairu z Adriafilu (zacna, zacna to włóczka). Ostatni motek został zakupiony półtorej roku po dwóch pierwszych, i niestety, widzę różnicę w kolorze. Nie spodziewałam się z resztą niczego innego. Moge się pocieszyć jedynie tym, że różnica jest znikoma i tylko ja jestem w stanie ją zauważyć, bo znam okoliczności powstania szala. Druty Inoxy 3.5.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jeśli chodzi o wzór, to mam następujące zastrzeżenia. Dla niezorientowanych - jest to szal dziergany od góry w dół, trójkątny kształt uzyskuje sie odejmując oczka w trakcie roboty (o yeah!!!). Górna bordiura jest dziergana razem z częścią główną szala, dolna dziergana jest osobno i doszywana.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jeśli będę dłubać ten model powtórnie, górną bordiurę zrobię osobno i dodam jej dwa powtórzenia motywu. To pierwsze dlatego, że część spoczywająca zazwyczaj na ramionach jest zbyt elastyczna i rozciąga się, przez co psuje kształt szala i utrudnia ładne zamotanie. O drugim dalej. Do dolnej bordiury również dodam dwa albo nawet cztery powtórzenia ażuru, a wszystko to po to, żeby było możliwe uwidocznienie ząbków ażuru, bo dziergany wg opisu jest zbyt ciasny i nie daje poszaleć przy blokowaniu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-6854624061862135217?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/6854624061862135217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/02/jesienna-mga-finisz.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6854624061862135217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6854624061862135217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/02/jesienna-mga-finisz.html' title='Jesienna mgła - finisz'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tEulsTodFpY/TVa0FlEgwnI/AAAAAAAAAlQ/MjPJCueaa5U/s72-c/summerlace1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-229900810102437923</id><published>2011-02-04T20:48:00.004+01:00</published><updated>2011-02-05T14:07:01.232+01:00</updated><title type='text'>Nadeszła wiosna!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Może jeszcze nie u nas, ale w Chinach już tak ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TUxYr0iDzqI/AAAAAAAAAlA/udcc95vzSD8/s1600/chinese-new-year-rabbit1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 314px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569924349009579682" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TUxYr0iDzqI/AAAAAAAAAlA/udcc95vzSD8/s320/chinese-new-year-rabbit1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wszystkiego najlepszego z okazji &lt;a href="http://www.chiny.pl/chundao.php"&gt;Nowego Roku&lt;/a&gt;  - Roku Królika :-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-229900810102437923?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/229900810102437923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/02/nadesza-wiosna.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/229900810102437923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/229900810102437923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/02/nadesza-wiosna.html' title='Nadeszła wiosna!'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TUxYr0iDzqI/AAAAAAAAAlA/udcc95vzSD8/s72-c/chinese-new-year-rabbit1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-9075088006707678706</id><published>2011-01-26T14:29:00.000+01:00</published><updated>2011-01-27T10:27:48.546+01:00</updated><title type='text'>Islenzk</title><content type='html'>Nabyłam drogą kupna w mojej ulubionej pasmanterii interesująco wyglądającą wełnę. Etykieta w dziwnym nordyckim języku pozwala przypuszczać, że islandzką. Metodą szacunkową pi razy oko wychodzi, że w motku 100 gramowym jest circa about 400 metrów pojedynczej nitki. Kolor - prosto z owcy. Gryzie jak stado wściekłych fretek, jest raczej szorstka. Na szal sie nie nadaje, ale mam już na nią inny pomysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TTGjH4tP8jI/AAAAAAAAAkM/GFHCGRr7XuU/s1600/HPIM8388.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5562406370655859250" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TTGjH4tP8jI/AAAAAAAAAkM/GFHCGRr7XuU/s320/HPIM8388.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próba empiryczna dowiodła, że welna jest sprzędziona nierówno, z różnym skrętem. Mam niejakie podejrzenia, że przędziona była ręcznie, ale jako laik mogę jedynie domniemywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TTGjAbLAWSI/AAAAAAAAAkE/oaV4I9jGPvA/s1600/HPIM8481.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5562406242468518178" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TTGjAbLAWSI/AAAAAAAAAkE/oaV4I9jGPvA/s320/HPIM8481.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i domniemywam, że wełna jest przekręcona, czyli skręcona za mocno, ponieważ próbka po upraniu, zblokowaniu, zrelaksowaniu i masażu odkształciła się w kierunku ukośnym :-( co widać (widać?) na następnym obrazku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TTGisfARMnI/AAAAAAAAAj8/u_oxy-9Mvpw/s1600/HPIM8483.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5562405899899843186" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TTGisfARMnI/AAAAAAAAAj8/u_oxy-9Mvpw/s320/HPIM8483.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzwiązku z tym mam pytanie: "co z tym fantem zrobić?" Czy jest to cecha przyrodzona wełny jednonitkowej, że powoduje zniekształcenie robótki? Czy ten egzemplarz jest niewłaściwie uprzędzony? Czy da się to naprawić? Moi przędący Czytelnicy, nie zostawiajcie mnie w niepewności...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ann, Zulo, Persjano, serdecznie wam dziękuję za miłe komentarze. Czapka rzeczywiście była dość pracochłonna, ale efekt był wart pracy :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-9075088006707678706?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/9075088006707678706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/01/nabyam-droga-kupna-w-mojej-ulubionej.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/9075088006707678706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/9075088006707678706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/01/nabyam-droga-kupna-w-mojej-ulubionej.html' title='Islenzk'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TTGjH4tP8jI/AAAAAAAAAkM/GFHCGRr7XuU/s72-c/HPIM8388.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3215220649390617730</id><published>2011-01-01T20:41:00.014+01:00</published><updated>2011-01-01T21:59:29.869+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Dokumentacja</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Wpadam jak zwykle na chwilę, by w krótkich, żołnierskich słowach przedstawić, co się dzieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TR-EcFNunhI/AAAAAAAAAjs/P8zL-Ay60lE/s1600/proverbial2.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 237px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557306083169443346" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TR-EcFNunhI/AAAAAAAAAjs/P8zL-Ay60lE/s320/proverbial2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Udziała się &lt;a href="http://www.ravelry.com/patterns/library/the-proverbial-cap"&gt;przysłowiowa czapka&lt;/a&gt;, cała w bawarskie warkoczyki. Technika dla mnie zupełnie nowa, ale już ją sobie oswoiłam, już mi się bardzo spodobała, więc zamierzam machnąć sobie jeszcze jedną taka czapkę i poszukać kolejnych interesujacych wzorów w ten deseń. Włóczka to norweska wełna superwash niezbyt popularnej firmy, upolowana w ulubionej pasmanterii.&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;A ponadto machnęły się &lt;a href="http://www.ravelry.com/patterns/library/one-hour-mitts"&gt;ekstraszybkie mitenki&lt;/a&gt; z &lt;a href="http://www.interfox.com.pl/sklep/index.php?products=product&amp;amp;prod_id=2306"&gt;Azteki&lt;/a&gt;. Polecam wzór, bo prosty i rzeczywiście ekstraszybki. Mitenki zostały wydłubane w wigilię (z duszą na ramieniu) i jeszcze tego samego wieczoru wręczone osobie obdarowanej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TR-DnfZ8EmI/AAAAAAAAAjc/3iqicjPK2jE/s1600/One%2Bhour%2Bmitts.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 222px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557305179666911842" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TR-DnfZ8EmI/AAAAAAAAAjc/3iqicjPK2jE/s320/One%2Bhour%2Bmitts.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kolejny raz zamieszczam zdjęcia marnej jakości, co mnie bardzo uwiera :-/. Tym bardziej, że na zdjecia lepszej jakości prezentowanych dzisiaj dziergadeł nie ma szans. Tym razem wymówką są przedświateczne porządki oraz Króliczek uczepiony mojej nogawki. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;No cóż, może następnym razem... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3215220649390617730?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3215220649390617730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/01/dokumentacja.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3215220649390617730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3215220649390617730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2011/01/dokumentacja.html' title='Dokumentacja'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TR-EcFNunhI/AAAAAAAAAjs/P8zL-Ay60lE/s72-c/proverbial2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8064381695791045240</id><published>2010-12-05T21:40:00.025+01:00</published><updated>2011-01-04T20:51:22.609+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pattern'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Mikołaj!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Z okazji Mikołajek przygotowałam dla was prezent!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TQYfql9H8CI/AAAAAAAAAjE/-CBRG7aCISo/s1600/493.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550158407384166434" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TQYfql9H8CI/AAAAAAAAAjE/-CBRG7aCISo/s320/493.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;Oto wzór na &lt;strong&gt;Mikołaja&lt;/strong&gt; – dwustronny szaliczek, nie za prosty i nie nazbyt wyszukany. Dzierga się szybko i bez dłużyzn. Projekt w sam raz na gwiazdkowy prezent „last minute”.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TPv6BB8czjI/AAAAAAAAAis/jZcTSqQWA4k/s1600/HPIM8324.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 242px; HEIGHT: 320px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547302261645692466" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TPv6BB8czjI/AAAAAAAAAis/jZcTSqQWA4k/s320/HPIM8324.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.ravelry.com/badges/redirect?p=nikolai"&gt;&lt;img style="BORDER-BOTTOM: medium none; BORDER-LEFT: medium none; BORDER-TOP: medium none; BORDER-RIGHT: medium none" src="http://api.ravelry.com/badges/projects?p=nikolai&amp;amp;t=.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;Szaliczek składa się z części głównej w ściegu francuskim oraz ażurowej bordiury dzierganej jednocześnie z częścią główną. Do wykonania szaliczka zalecam włóczkę nie cieńszą niż „fingering weight”. Swój zrobiłam z ok. 75 gramów wełny niewiadomego pochodzenia, więc niestety na razie nie mogę podać przybliżonej ilości niezbędnej włóczki w metrach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Niezbędne umiejętności&lt;/strong&gt;:&lt;br /&gt;Wykonywanie narzutów, dodawanie i gubienie oczek, wykonywanie rzędów skróconych (metodą „wrap and turn”)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzebne będą: druty rozmiar 4, 1 marker, 2 50 gramowe motki włóczki grubości "fingering" (na druty 3-3.5 mm).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wzór na ażur&lt;/strong&gt; (uwaga, to ażur dwustronny ze zmienną liczbą oczek w rzędach!):&lt;br /&gt;Nabrać 9 oczek.&lt;br /&gt;Rząd 1: 2 op, narzut, 2 op. razem, *podwójny narzut, 2 op razem* x2, 1 op;&lt;br /&gt;Rząd 2: 3 op, *1 ol, 2 op* x2, narzut, 2 op razem (11 oczek na drucie);&lt;br /&gt;Rząd 3: 2 op, narzut, 2 op. razem, 2 op, *podwójny narzut, 2 op razem* x2, 1 op;&lt;br /&gt;Rząd 4: 3 op, 1 ol, 2 op, 1 ol, 4 op, narzut, 2 op razem (13 oczek na drucie);&lt;br /&gt;Rząd 5: 2 op, narzut, 2 op. razem, 4 op, *podwójny narzut, 2 op razem* x2, 1 op;&lt;br /&gt;Rząd 6: 3 op, 1 ol, 2 op, 1 ol , 6 op, narzut, 2 op razem (15 oczek na drucie);&lt;br /&gt;Rząd 7: 2 op, narzut, 2 op. razem, op do końca rzędu;&lt;br /&gt;Rząd 8: zamknąć 6 oczek, 6 op, narzut, 2 op razem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Wzór na Mikołaja&lt;/strong&gt;:&lt;br /&gt;Nabrać 10 oczek.&lt;br /&gt;Rząd 1: 1 op, umieścić marker, kontynuować rząd 1 wzoru na ażur,&lt;br /&gt;Rząd 2: przerobić rząd 2 ażuru, 1 op,&lt;br /&gt;Rząd 3: zsunąć pierwsze oczko na prawy drut bez przerabiania, kontynuować rząd 3 ażuru. Od tego momentu zaczynając każdy rząd nieparzysty zsuwamy pierwsze oczko bez przerabiania.&lt;br /&gt;Rzędy 4-7: przerabiać jak wyżej, kontynuując wzór ażuru,&lt;br /&gt;Rząd 8: przerobić rząd 8 wzoru ażuru, dodać 1 oczko, 1 op. Mamy 1 listek :)&lt;br /&gt;Kontynuując dodawanie po jednym oczku w części głównej (tuz za markerem) co osiem rzędów, wydziergać kolejnych 8 listków.&lt;br /&gt;Od tego momentu w części głównej dodajemy po jednym oczku co 4 rzędy, a więc w każdym 4 i 8 rzędzie ażuru. Wydziergać w ten sposób kolejne 9 powtórzeń motywu listka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga, zaczynają się rzędy skrócone :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Dziergać jak wyżej 7 rzędów (część główna + motyw), w następnym rzędzie po wykonaniu motywu, w części głównej, przerobić 20 oczek prawych, następne oczko przełożyć na prawy drut bez przerabiania, przeciągnąć włóczkę do przodu, przełożyć znowu 1 oczko z drutu prawego na lewy, odwrócić robótkę („wrap and turn”) i kontynuować – 20 op do markera, 1 rząd motywu.&lt;br /&gt;Kontynuować dzierganie szaliczka do rzędu 7 motywu. W następnym rzędzie po wykonaniu motywu, w części głównej, przerobić 10 oczek prawych, wykonać „wrap and turn” i kontynuować – 10 op, do markera i 1 rząd motywu.*&lt;br /&gt;Przerabiać tak jak wyżej od * do *, aż szaliczek będzie miał 38 motywów listka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od następnego motywu zaczynamy gubić oczka w części głównej.&lt;br /&gt;Przez kolejne 9 motywów gubimy oczka (przerabiając dwa oczka położone tuż za markerem razem) w każdym 4 i 8 rzędzie motywu, w następnych 9 motywach – w każdym 8 rzędzie motywu. W ostatnim motywie zamknąć wszystkie oczka.&lt;br /&gt;Zblokować, układając w półkole lub nawet na kształt podkowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Voila!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Uwaga! Wzór jest mojego autorstwa. Może on być wykorzystywany jedynie w celach niekomercyjnych. Na osoby ignorujące powyższe zastrzeżenie niniejszym nakładam klątwę.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;PS: to mój "pierwszy raz", jeśli chodzi o przygotowywanie wzorów. Będzie mi bardzo przyjemnie, jeśli dacie mi znać, jak wam idzie dzierganie Mikołaja. Wszelkie uwagi mile widziane. Przyjemnego dziergania.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8064381695791045240?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8064381695791045240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/12/mikoaj.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8064381695791045240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8064381695791045240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/12/mikoaj.html' title='Mikołaj!'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TQYfql9H8CI/AAAAAAAAAjE/-CBRG7aCISo/s72-c/493.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-6733077648341183295</id><published>2010-12-05T21:00:00.003+01:00</published><updated>2010-12-13T14:48:44.859+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pattern'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Nikolai - english version</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;In Poland on December 6th, in a Saint Nicolas day we give small gifts to friends and family.&lt;br /&gt;This pattern is my gift for you! Enjoy it!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TQYj535DSGI/AAAAAAAAAjM/ZbrWHqnJgPI/s1600/493.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550163067943471202" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TQYj535DSGI/AAAAAAAAAjM/ZbrWHqnJgPI/s320/493.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nikolai&lt;/strong&gt; - reversible scarflette, knit sideways in garter stitch with lace edging. It's not too fancy nor too simple. Knits fast with no looong boring rows. It's just perfect for a last minute Christmas gift!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TPy83n9l4fI/AAAAAAAAAi0/cE6qAon91Uw/s1600/Nikolai.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 319px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547516504819753458" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TPy83n9l4fI/AAAAAAAAAi0/cE6qAon91Uw/s320/Nikolai.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.ravelry.com/badges/redirect?p=nikolai"&gt;&lt;img style="BORDER-BOTTOM: medium none; BORDER-LEFT: medium none; BORDER-TOP: medium none; BORDER-RIGHT: medium none" src="http://api.ravelry.com/badges/projects?p=nikolai&amp;amp;t=.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;For this project I recomend fingering weight yarn or thicker (DK or aran weight). For my scarf I used approx. 75 grams of fingering weight yarn. Since I had this yarn forever in my stash and lost a band, I cannot tell the yardage now.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Required skills&lt;/strong&gt;:&lt;br /&gt;Yarn over, increasing and decreasing stitches, short rows (wrap and turn method).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;You will need&lt;/strong&gt;:&lt;br /&gt;Neeldles - US 6 /4.0 mm, tapestry needle, two 50 gram skeins of fingering weight yarn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;Lace pattern&lt;/strong&gt; (attention: stitch number in rows varies!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CO 9 stitches.&lt;br /&gt;Row 1 – K2, YO, K2tog, [YO twice, K2tog]x2, K1&lt;br /&gt;Row 2 – K3, [P1, K2]x2, YO, K2tog, (11 stistches on the needle)&lt;br /&gt;Row 3 – K2, YO, K2 tog, K2, [YO twice, K2tog]x2, K1&lt;br /&gt;Row 4 – K3, P1, K2, P1, K4, YO, K2tog, (13 stitches on the needle)&lt;br /&gt;Row 5 – K2, YO, K2tog, K4, [YO twice, K2tog]x2, K1&lt;br /&gt;Row 6 – K3, P1, K2, P1, K6, YO, K2tog, (15 stitches on the needle)&lt;br /&gt;Row 7 – K2,YO, K2tog, K11,&lt;br /&gt;Row 8 – cast off 6 stitches, K6, YO, K2tog.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;How to knit Nikolai:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cast on 10 stitches.&lt;br /&gt;Row 1: K1, pm, knit 1 row of lace pattern.&lt;br /&gt;Row 2: knit row 2 of lace pattern, K1,&lt;br /&gt;Row 3: Slip 1 stitch purlwise with yarn in front, knit row 3 of lace pattern. From this moment you slip the first stitch in every odd row.&lt;br /&gt;Row 4 – 7, continue knitting body and border as established,&lt;br /&gt;Row 8 – knit row 8 of lace pattern, slip marker, add one stitch (kbf).&lt;br /&gt;Continue increasing stitches in every 8 row until piece has 9 lace motifs.&lt;br /&gt;Then knit next 9 motifs, increasing in every 4 and 8 row of lace motif repeat. You have now 18 leafs on border :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Now the short rows start:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You don't increase stitches on scarfs body now.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Knit 7 rows as established. In 8 rowknit lace motif, slip marker, knit 20, wrap and turn, knit 20 stitches, slip marker and then knit as established next 7 rows. In 8 row of lace pattern repeat knit lace motif, slip marker, knit 10, wrap and turn, knit to marker and continue with lace pattern.*&lt;br /&gt;Continue knitting until scarf has 38 lace pattern repeats.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Short rows part ends here, decreasing starts :-)&lt;br /&gt;While knitting next 9 repeats of lace motif, you dercease 1 stitch (using k2tog) in scarfs body after every 4 and 8 row (right after marker), then in next 9 motif repeats you decrease one stitch after every 8 row of lace pattern repeat, righr after marker.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Now block scarf in half circle or even horseshoe shape, weave in ends and wear it!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Post scriptum: this is my first knitting pattern so it may be not perfect. If you spot any mistake or if pattern is difficult to understand, please, let me know!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Note: Nikolai design and pattern are subjects of copyright. This pattern is for personal use only. You may not sell any items produced using the directions in this pattern. Thank you in advance for respecting this.&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-6733077648341183295?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/6733077648341183295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/12/nikolai-english-version.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6733077648341183295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6733077648341183295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/12/nikolai-english-version.html' title='Nikolai - english version'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TQYj535DSGI/AAAAAAAAAjM/ZbrWHqnJgPI/s72-c/493.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-2581993134316049291</id><published>2010-11-10T20:39:00.010+01:00</published><updated>2010-11-10T20:57:38.957+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Mgła jesienna...</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TNr2o_gHf5I/AAAAAAAAAiU/tmtU6r-g_MI/s1600/486.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538009875906789266" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TNr2o_gHf5I/AAAAAAAAAiU/tmtU6r-g_MI/s320/486.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Nastała jesień. Przenikliwy chłód i wilgoć w powietrzu. Późne świty i wczesne zmierzchy. Gałęzie drzew utrzymują ostatnie liście w barwach brudnej, chłodnej żółcieni. To czas, kiedy najprzyjemniej zagłębić się w fotelu lub innym ulubinym zakątku, z kubkiem aromatycznej, gorącej herbaty i robótką - koniecznie wełnianą.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TNr3GxUazWI/AAAAAAAAAik/BRB1syPx7EM/s1600/487.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538010387495701858" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TNr3GxUazWI/AAAAAAAAAik/BRB1syPx7EM/s320/487.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;Także i ja zabrałam sie za dzierganie w jesiennej tonacji. Powstaje szal z delikatnego moheru w kolorze jesiennej mgły, według wzoru estońskiego. Dzierga się w melancholijnym tempie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wracam do mojej herbaty i drutów. Ciao.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-2581993134316049291?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/2581993134316049291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/11/mga-jesienna.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2581993134316049291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2581993134316049291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/11/mga-jesienna.html' title='Mgła jesienna...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TNr2o_gHf5I/AAAAAAAAAiU/tmtU6r-g_MI/s72-c/486.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-6857575200805973479</id><published>2010-10-07T14:00:00.021+02:00</published><updated>2010-10-07T14:33:43.897+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='singer'/><title type='text'>Singera opisywanie...</title><content type='html'>Po pierwsze i najważniejsze, serdecznie Wam dziękuję za tak szybki odzew i jednoczesnie przepraszam za zwłokę w odpowiedzi. Niestety, trochę trwało, zanim jednocześnie złapałam chwilę czasu i pełne baterie do aparatu.&lt;br /&gt;Załączam słitaśne focie mojej singerki. Zaznaczyłam na nich, które elementy budzą moje zainteresowanie, ale to jest jak opisywanie nowego gatunku zwierzęcia bez znajomości podstawowej terminologii jak na przykład goleń czy łopatka.&lt;br /&gt;Tak więc maszyna ma "takie cosie":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TK23GB6lCAI/AAAAAAAAAiM/HIuICUVwn90/s1600/singer1.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525273632074696706" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TK23GB6lCAI/AAAAAAAAAiM/HIuICUVwn90/s320/singer1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Seria otworków. Domniemywam, że dziurki 1-4 mogą służyć do naprawiania maszyny (w końcu mechanizm jest obudowany żeliwnym pancerzem). Podejrzewam również, że otworki 5 i 6 służą do mocowania elementu do nawijania nici ze szpuli na bębenek, ale sposób mocowania nadal jest tajemnicą. To znaczy, element, o który pytałam poprzednio, rzeczywiście pasuje w tym miejscu, ale chyba jeszcze czegoś do mocowania brakuje :-(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TK225WG2HhI/AAAAAAAAAiE/mfhHWAZPVyE/s1600/singer2.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525273414156557842" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TK225WG2HhI/AAAAAAAAAiE/mfhHWAZPVyE/s320/singer2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Pokrętła 1, 2 i 3. Numer 3 jak sądzę, do regulacji nacisku stopki na materiał, ale reszta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TK22x98z65I/AAAAAAAAAh8/r46Rq4fB2Kc/s1600/singer3.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525273287412935570" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TK22x98z65I/AAAAAAAAAh8/r46Rq4fB2Kc/s320/singer3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej mamy pokrętło 1 oraz otworek 2. Tabliczka z wybitymi numerami zaś niewiele jest pomocna przy ustaleniu daty produkcji, albo ja jestem kołowata i tego systemu oznaczania daty nie ogarniam umysłem. W każdym razie napis głosi: "R1101005".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oświećcie mnie, proszę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-6857575200805973479?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/6857575200805973479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/10/singera-opisywanie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6857575200805973479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6857575200805973479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/10/singera-opisywanie.html' title='Singera opisywanie...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TK23GB6lCAI/AAAAAAAAAiM/HIuICUVwn90/s72-c/singer1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-153955088582711425</id><published>2010-09-30T13:00:00.024+02:00</published><updated>2010-10-07T14:34:30.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='singer'/><title type='text'>Pomocy...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Zbiegiem okoliczności (czy szczęśliwym, to się jeszcze okaże) zostałam właścicielką tej oto piękności: &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TKRt4TJih8I/AAAAAAAAAhk/p1im3nyEgrk/s1600/HPIM8151.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5522659857043457986" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TKRt4TJih8I/AAAAAAAAAhk/p1im3nyEgrk/s320/HPIM8151.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Stare Singery są moim bzikiem od dzieciństwa. U moich dziadków stała bardzo podobna maszyna. No i teraz mam własną.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TKR2HOFYMII/AAAAAAAAAhs/kktBmbzV76w/s1600/HPIM8175.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5522668909474885762" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TKR2HOFYMII/AAAAAAAAAhs/kktBmbzV76w/s320/HPIM8175.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Podobno od przybytku głowa nie boli, ale w zwiazku z powyższym przybytkiem wyłania się zagadnienie. Ładny przedmiot ładnym przedmiotem, w końcu antyk, jest czym przyszpanować. Nie mniej jednak dobrze by było, gdyby posiadał inne, poza estetycznymi, walory. Marzę o tym, żeby mieć DZIAŁAJĄCĄ starą maszynę Singera, a zarówno w antykach, jak i w maszynach do szycia jestem zupełnym lajkonikiem ;-)&lt;br /&gt;Stąd moja prośba do czytelników: czy wiecie, w jaki sposób zidentyfikowac maszynę (data produkcji, model)? Jak poznać, czego brakuje (czegoś mi brakuje nad stopką, ale ponieważ się nie znam, nie wiem czego)? Skąd wziąć informacje na ten temat? I wreszcie - jak działa (gdzie te nitki się zakłada i tak dalej)?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Będę wdzięczna za każdy skrawek informacji, adresy stron czy forów internetowych, nazwy wydawnictw, rysunki, wyjasnienia - cokolwiek, co ułatwi doprowadzenie maszyny do używalności.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;EDIT: zdjęcie części - co to, do czego służy i gdzie się to montuje?&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TKSE-w7ShGI/AAAAAAAAAh0/6H-1iWuXkWc/s1600/HPIM8181.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5522685256883405922" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TKSE-w7ShGI/AAAAAAAAAh0/6H-1iWuXkWc/s320/HPIM8181.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Więcej zdjęć wkrótce - właśnie mi zdechły baterie w aparacie.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-153955088582711425?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/153955088582711425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/09/zbiegiem-okolicznosci-czy-szczesliwym.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/153955088582711425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/153955088582711425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/09/zbiegiem-okolicznosci-czy-szczesliwym.html' title='Pomocy...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TKRt4TJih8I/AAAAAAAAAhk/p1im3nyEgrk/s72-c/HPIM8151.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7582250773931582974</id><published>2010-08-05T21:43:00.040+02:00</published><updated>2010-08-06T10:01:08.177+02:00</updated><title type='text'>Dłubię...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;Mało ostatnio pisuję, za to dużo robię, w tym także trochę i na drutach. Na przykład tę liściastą chustę. Wzór wygrzebałam w Antique Pattern Library, spodobał mi się i postanowiłam rozkminić opis wykonania z 1950 roku, używając tego, co pod ręką, czyli pozostałości włóczki po Millefiori. Calkiem przyjemna robótka, z tym że, jak już wspominałam kiedyś, wolę szale które się robi od bordiury do środka. Stale zwiększająca się liczba oczek działa na mnie jakoś demotywujaco, więc nie wiem, na ilu powtórzeniach wzoru szal się skończy. Plan jest taki, żeby wykorzystać resztę wełny z tego nieszczęsnego byłego sweterka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TFsU_yuGeSI/AAAAAAAAAg8/8KXJpNZvPTs/s1600/li%C5%9Bcie.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502014455942641954" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TFsU_yuGeSI/AAAAAAAAAg8/8KXJpNZvPTs/s320/li%C5%9Bcie.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Prawie sto lat temu, czyli gdzieś koło maja, zaczęłam szaliczek Triinu z "Knited lace of Estonia". Wzór banalnie prosty, błyskawicznie zapadający w pamięć. Jak sobie zapamiętałam schemat w maju, tak już do niego nie muszę zaglądac, a szaliczek się dzierga po kilka rządków na tydzień. Bardzo przyjemna robótka, która w bardziej sprzyjających okolicznościach zostałaby skończona w ciagu dwóch-trzech dni. Na efekty końcowe czekajcie jeszcze jakieś cztery tygodnie. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Szaliczek robiony z resztek szpuli Shipwreckowej (trochę tej nitki jeszcze jest, na drugi na przykład Triinu). &lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TFsU2BMa9fI/AAAAAAAAAg0/3NTp4SwQOy0/s1600/triinu.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502014288029218290" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TFsU2BMa9fI/AAAAAAAAAg0/3NTp4SwQOy0/s320/triinu.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak więc coś sie dzieje i dziać się będzie nadal. Na bieżąco śledzę nowości na Ravelry, na bieżąco zaglądam do swoich zbiorów włóczkowych.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ostatnio wygrzebałam włóczkę z historią. Otóż w zeszłym roku wyjechalismy z małżonkiem i paczką do Szkocji w celu powłóczyć się po wrzosowiskach i pozażywać romantycznej aury, oraz w moim prywatnym celu - zdobyć ciekawe włóczki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jak już wspominałam, wyjazd udał się średnio - Króliczek już wtedy wdawał się we znaki, chociaż wcale go jeszcze nie było widać a włóczek przywiozłam mało, bo chociaż podróżowaliśmy po szkockim owczym Eldorado, to w lokalnych sklepach z mydłem i powidłem włóczki było jak na lekarstwo. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Poniżej włóczka, słynny Harris Tweed, z której ma powstać męski szalik.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TFsUrroAEEI/AAAAAAAAAgs/qMkgDdDgOI8/s1600/w%C5%82%C3%B3czka.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502014110440624194" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TFsUrroAEEI/AAAAAAAAAgs/qMkgDdDgOI8/s320/w%C5%82%C3%B3czka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Właściwie szalik miał powstać już zeszłej jesieni, ale kiedy miałam się za to zabrać, włóczka zmusiła mnie do sprintu w kierunku łazienki. Właściwie to Króliczek mnie zmusił. Miałam w czasie ciąży nadwrażliwośc na zapachy, na przykład na zapach lanoliny.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po tym pamiętnym sprincie nie zaglądałam do szafki z włóczkami przez kilka miesięcy. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Było nie było, nadwrażliwość minęła, a ja przewinęłam wełnę z buchty w megakłębek i wkrótce wrzucę ją na druty.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;To tyle, jeśli chodzi o relacje z frontu robótkowego. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7582250773931582974?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7582250773931582974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/08/mao-ostatnio-pisuje-za-to-duzo-robie-w.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7582250773931582974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7582250773931582974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/08/mao-ostatnio-pisuje-za-to-duzo-robie-w.html' title='Dłubię...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TFsU_yuGeSI/AAAAAAAAAg8/8KXJpNZvPTs/s72-c/li%C5%9Bcie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-52985293864302586</id><published>2010-07-22T17:56:00.003+02:00</published><updated>2010-07-22T17:59:14.555+02:00</updated><title type='text'>22 lipca - święto czekolady</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TEhqyhxFz-I/AAAAAAAAAgI/N1-7eYfw6v8/s1600/770px-Chocolate.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 249px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5496760761495965666" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TEhqyhxFz-I/AAAAAAAAAgI/N1-7eYfw6v8/s320/770px-Chocolate.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-52985293864302586?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/52985293864302586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/22-lipca-swieto-czekolady.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/52985293864302586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/52985293864302586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/22-lipca-swieto-czekolady.html' title='22 lipca - święto czekolady'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TEhqyhxFz-I/AAAAAAAAAgI/N1-7eYfw6v8/s72-c/770px-Chocolate.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3213428591963695534</id><published>2010-07-16T12:04:00.003+02:00</published><updated>2010-07-16T19:33:21.123+02:00</updated><title type='text'>Drutoterapia z cukierkami</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;U &lt;a href="http://drutoterapia.blogspot.com/2010/07/rozdawajka-do-317.html"&gt;Iwony&lt;/a&gt; można wygrać takie słodkości:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TEAu5tJ52hI/AAAAAAAAAf4/oN6QUC-H0ls/s1600/pure-merino.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 200px; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5494443114300561938" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TEAu5tJ52hI/AAAAAAAAAf4/oN6QUC-H0ls/s320/pure-merino.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3213428591963695534?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3213428591963695534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/drutoterapia-z-cukierkami.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3213428591963695534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3213428591963695534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/drutoterapia-z-cukierkami.html' title='Drutoterapia z cukierkami'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TEAu5tJ52hI/AAAAAAAAAf4/oN6QUC-H0ls/s72-c/pure-merino.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3463589769237315186</id><published>2010-07-08T10:20:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T10:22:00.186+02:00</updated><title type='text'>Na szaro</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Czasami dopada mnie chandra, a ponieważ muszę być ciągle "na chodzie", chandrę trzeba szybko zwalczać. A niezłą metodą relaksujacą i wyciszającą jest robienie na drutach &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zdarzyło się dwa tygodnie temu, że na gwałt potrzebowałam relaksu przy włóczce, więc dorwałam w pobliskiej pasmanterii pół kilo Kashmiru, za który zapłaciłam jak za zboże (ale leczenie chandry wymaga natychmiastowego działania, nieprawdaż?) i zabrałam się za projekt pomysłowy i polepszajacy humor. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Czyli za Sowy, czekajace już od roku w kolejce do zrobienia.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Sam projekt jest łatwy do wykonania, mnogość oczek prawych dłubanych dookoła działa jak katalizator negatywnych uczuć. Średnio wprawionemu dziergaczowi mógłby zająć do trzech dni (w tym jeden na same rękawy, bo nudne toto, trudno motywację znaleźć), mnie zajął ponad dwa tygodnie. Ale ja mam wytłumaczenie nie do obalenia ;-]&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tymczasem pokazuję niewykończone, bo niezblokowane, Sowy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDRNNvbP4KI/AAAAAAAAAfo/QCrJHvIqKvw/s1600/460.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5491098744135868578" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDRNNvbP4KI/AAAAAAAAAfo/QCrJHvIqKvw/s320/460.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Sowy, wzór co do zasady bezszwowy (poza kilkoma oczkami pod pachami do złapania), w moim wykonaniu jest ze szwami, bo ja niestety nie za bardzo się lubię z techniką magic loop. Przerwa między oczkami zbytnio by mnie drażniła ("drabina", jak mawiają kniterki), a że w lokalnej pasmanterii nie mieli pończoszniczych szóstek, rękawy zrobiłam na płasko, jak Pan Bóg przykazał i zszyłam zgodnie z prawidłami sztuki. &lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDRNCIkB-9I/AAAAAAAAAfg/H7tJiEt6oiQ/s1600/458.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5491098544725162962" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDRNCIkB-9I/AAAAAAAAAfg/H7tJiEt6oiQ/s320/458.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Na cały sweter zeszły mi prawie cztery dyski Kashmiru w bardzo udanym kolorze, zwanym gdzieniegdzie "jasny popiel". Jasnoszarą nitkę urozmaicają czarne włókienka, dzięki czemu kolor dzianiny nie jest płaski, matowy.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Z ostatniego motka zostało mi o, tyle:&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDRM55a1E0I/AAAAAAAAAfY/tbpVFAbV4xQ/s1600/459.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5491098403221082946" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDRM55a1E0I/AAAAAAAAAfY/tbpVFAbV4xQ/s320/459.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;***&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Odnośnie zaś kwiecia lipy, &lt;strong&gt;Joasiu&lt;/strong&gt;, gorąco polecam powąchanie świeżo rozkwitłych kwiatów, gdyż te przekwitające mają już nieznośną nutę suszu.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3463589769237315186?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3463589769237315186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/na-szaro.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3463589769237315186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3463589769237315186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/na-szaro.html' title='Na szaro'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDRNNvbP4KI/AAAAAAAAAfo/QCrJHvIqKvw/s72-c/460.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1940983006085155739</id><published>2010-07-07T17:03:00.002+02:00</published><updated>2010-07-07T17:08:14.755+02:00</updated><title type='text'>Candy u prządek</title><content type='html'>O, &lt;a href="http://polskiewrzeciona.blogspot.com/2010/07/candy-na-po-roczku.html"&gt;tu&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDSYQ93D0EI/AAAAAAAAAfw/InIkRypCXbk/s1600/IMG_1748.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5491181262922305602" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDSYQ93D0EI/AAAAAAAAAfw/InIkRypCXbk/s320/IMG_1748.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1940983006085155739?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1940983006085155739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/candy-u-przadek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1940983006085155739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1940983006085155739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/candy-u-przadek.html' title='Candy u prządek'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDSYQ93D0EI/AAAAAAAAAfw/InIkRypCXbk/s72-c/IMG_1748.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-2143611841512777118</id><published>2010-07-05T10:29:00.003+02:00</published><updated>2010-07-05T12:17:19.528+02:00</updated><title type='text'>Komentarz polityczny w jednym obrazku</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDGYEJWeHII/AAAAAAAAAfQ/XXPnJQjWUKw/s1600/demokracja.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 228px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5490336617738411138" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDGYEJWeHII/AAAAAAAAAfQ/XXPnJQjWUKw/s320/demokracja.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-2143611841512777118?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/2143611841512777118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/komentarz-polityczny-w-jednym-obrazku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2143611841512777118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2143611841512777118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/komentarz-polityczny-w-jednym-obrazku.html' title='Komentarz polityczny w jednym obrazku'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDGYEJWeHII/AAAAAAAAAfQ/XXPnJQjWUKw/s72-c/demokracja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1223848651503221341</id><published>2010-07-04T12:33:00.007+02:00</published><updated>2010-07-04T12:54:40.039+02:00</updated><title type='text'>Lipiec</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDBj-1TKRsI/AAAAAAAAAfI/mQ5xVxGZOis/s1600/HPIM7998.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489997876875118274" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDBj-1TKRsI/AAAAAAAAAfI/mQ5xVxGZOis/s320/HPIM7998.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Uwielbiam zapach kwitnących lip i brzęczenie skrzydełek setek pszczół. To taki balsam na duszę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W lipcu częściej niż w innych miesiacach sięgam pamięcią do dzieciństwa, pełnego beztroski i radości. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W innych zaś miesiącach sięgam po herbatkę z kwiatów lipy na odpędzenie chandry.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A wam z czym się kojarzy zapach kwitnącej lipy?&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Ps. Dzisiejszy post sponsorowany jest przez chustę do noszenia niemowląt, dzięki której nareszcie mogę swobodnie wychodzić z domu, albowiem Króliczek jak dotąd kategorycznie odmawiał poznawania świata z perspektywy wózkowej, co wybitnie ograniczało moją mobilność.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1223848651503221341?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1223848651503221341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/lipiec.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1223848651503221341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1223848651503221341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/07/lipiec.html' title='Lipiec'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TDBj-1TKRsI/AAAAAAAAAfI/mQ5xVxGZOis/s72-c/HPIM7998.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4363636292681308333</id><published>2010-06-21T19:55:00.001+02:00</published><updated>2010-06-21T21:57:13.652+02:00</updated><title type='text'>Shipwreck - nareszcie.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Najwyższy czas pokazać wreszcie rzecz skończoną półtora miesiąca temu, a zaczętą okrąglutki rok wstecz.&lt;br /&gt;Zamarzyło mi się rok temu wydziergać coś z dziurkami, coś efektownego i wymagającego (przynajmniej dla początkującej dziewiarki). Znalazłam Shipwrecka, który spełnia powyższe wymagania i podjęłam się tego zadania, które szybko zyskało status opus magnum in spe. Uczyłam się na nim ażurów i cierpliwości. Część "treściwa" Shipwrecka wydziergała się dość szybko, chociaż wówczas dzierganie prawie trzystu oczek w jednym okrążeniu wydawało mi się nie byle jakim osiagnięciem. Potem przyszedł czas na bordiurę - prawie 600 oczek w jednym okrążeniu plus zabawa z koralikami. Koralikowe perypetie opisałam &lt;a href="http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/nowy-tydzien-nowe-etapy.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Bordiura dziergała się dłuuugo, bo i żmudna, i nudna w robocie, a i perypetii życiowych trochę się po drodze napatoczyło (jak chociażby włóczkowstręt ciążowy).&lt;br /&gt;W każdym razie nadszedł czas, i to najwyższy, by rzecz skonczyć, i rzecz została skończona. W trakcie wykańczania miałam podobna przygodę, jak Dagi - mnie również bez żadnego powodu wykręciła się żyłka z drutu i miałam ubaw po pachy z łapaniem kilkudziesięciu oczek i kilku rządków. Ta przygoda spowolniła wykańcznie Shipwrecka o kilka tygodni, bo, jak się domyślacie, ręce mi opadły, i tylko dzięki wyraźnej opiece opatrzności nie rozszarpałam robótki na strzępy z rozpaczy.&lt;br /&gt;Ostatnie tygodnie ciąży uczą cierpliwości, oj uczą. Więc nauczona dodłubałam bordiurę do końca i z ulgą odłożyłam druty.&lt;br /&gt;Zastanawiałam się czas jakiś nad metodą zakończenia robótki. Wzór wymagał zakończenia elastycznego, coby brzegi bordiury swobodnie falowały, przypominając morskie fale czy też sieć rybacką. Wahałam się pomiędzy &lt;a href="http://www.purlbee.com/the-purl-bee/2008/1/5/whits-knits-a-better-bind-off-tutorial.html"&gt;super elastycznym&lt;/a&gt; a elastycznym, bo, jak wspomniałam powyżej, zależało mi na efekcie.&lt;br /&gt;Początkowo ambitnie wzięłam się za superelastyczne. Policzyłam z pomocą liczby π, że będę potrzebować ok. 27 metrów włóczki, co też radośnie odmierzyłam i ciachnęłam ze szpuli. Niestety, dopiero wówczas okazało się, że opatrzność zdjęła na chwilę baczność z mej osoby. No bo ciekawe, kto byłby w stanie manewrować igłą i trzydziestometrową nicią.&lt;br /&gt;Skończyło się na zwykłym zakończeniu elastycznym, i dobrze, bo się jeszcze na koniec okazało, że włóczka została ciachnięta jakieś 3 metry za wcześnie.&lt;br /&gt;W każdym razie nastąpił happy end, a szal został zblokowany.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;No i teraz Jestem w kropce. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Z jednej bowiem strony jestem absolutnie zakochana w tej bordiurze imitującej sieć rybacką, z tymi koralikami, co tak doskonale udają krople wody. Wyobraźcie sobie tylko te refleksy w dzianinie. Ja się nie mogę napatrzyć, tym bardziej, że w jakiś niewiarygodny sposób udało mi się dobrać koraliki do koloru włóczki. Co i rusz wyciągam Shipwrecka z szafy (dlaczego, o tym dalej) i cieszę swoje oczy tym widokiem. Wyobraźcie sobie też ten chłodny niczym krople wody dotyk setek malutkich koralików - można się poczuć jak syrena albo insza nimfa wodna.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;A jednak z drugej strony nie jest dobrze. Moja natura, kochająca rzeczy proste i utylitarne, skowyczy. Po pierwsze - forma szala. Koło. Zupełnie niepraktyczna. Szalenie trudno założyć toto na siebie w taki sposób, by jednoczesnie eksponować urodę rzeczy, by było w niej wygodnie i by spełniała swoja funkcję grzewczą. Po drugie - ażurowy szal, z natury rzeczy akcesorium romantyczne, jest zupełnie nie w moim stylu. Nie mam na Shipwrecka żadnego pomysłu. Nic z mojej szafy do niego nie pasuje, no może poza suknią ślubną, ale to problemu nie rozwiązuje, prawda? Więc wyciągam z szafy, cieszę oczy wyglądem szala i zachodzę w głowę, po cholerę mi takie coś właściwie...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Małżonek usłużnie sączy jad w uszy - "może sprujesz?" Może. Ale może wcześniej znajdzie się ktoś o naturze romantycznej, odpowiednio wyposażonej garderobie i pomyśle, jak nosić szale w kształcie koła.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tymczasem - oto on, Shpiwreck:&lt;br /&gt;Najpierw "teoria strun":&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBp8idFObzI/AAAAAAAAAd8/FWJI-vP_Km0/s1600/HPIM7181.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483832427640942386" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBp8idFObzI/AAAAAAAAAd8/FWJI-vP_Km0/s320/HPIM7181.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBp8wqbRn4I/AAAAAAAAAeE/TJvyVpH2wSk/s1600/HPIM7183.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483832671741255554" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBp8wqbRn4I/AAAAAAAAAeE/TJvyVpH2wSk/s320/HPIM7183.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBp8LfJRp1I/AAAAAAAAAd0/XPeYzmfSbNw/s1600/xHPIM7182.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483832033057810258" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBp8LfJRp1I/AAAAAAAAAd0/XPeYzmfSbNw/s320/xHPIM7182.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie pracy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqAgqTvVZI/AAAAAAAAAeM/PC4JLwyk6Zs/s1600/HPIM6513.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 239px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483836794878252434" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqAgqTvVZI/AAAAAAAAAeM/PC4JLwyk6Zs/s320/HPIM6513.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bordiura - detal (&lt;em&gt;koniecznie powiększ to zdjęcie&lt;/em&gt;):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqCaDJxP3I/AAAAAAAAAek/qJEjdZV12uQ/s1600/HPIM7992.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 242px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483838880311492466" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqCaDJxP3I/AAAAAAAAAek/qJEjdZV12uQ/s320/HPIM7992.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koraliki, koraliki... &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqDApmJM5I/AAAAAAAAAes/wIb1B2W2cH4/s1600/HPIM7990.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483839543466079122" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqDApmJM5I/AAAAAAAAAes/wIb1B2W2cH4/s320/HPIM7990.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;Bardzo popularne ujęcie "kanapowe":&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqBMdQD7RI/AAAAAAAAAeU/CbMBGQCbjfo/s1600/HPIM7977.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483837547287407890" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqBMdQD7RI/AAAAAAAAAeU/CbMBGQCbjfo/s320/HPIM7977.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...i Shipwreck w całej okazałości:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqB0qI9SOI/AAAAAAAAAec/UchsUPkAbn4/s1600/HPIM7970.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483838237942040802" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBqB0qI9SOI/AAAAAAAAAec/UchsUPkAbn4/s320/HPIM7970.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4363636292681308333?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4363636292681308333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/06/shipwreck-nareszcie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4363636292681308333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4363636292681308333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/06/shipwreck-nareszcie.html' title='Shipwreck - nareszcie.'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TBp8idFObzI/AAAAAAAAAd8/FWJI-vP_Km0/s72-c/HPIM7181.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-5296211590873262461</id><published>2010-06-05T12:40:00.029+02:00</published><updated>2010-06-05T21:54:34.209+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Odzew</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Joasia rzuciła &lt;a href="http://brahdelt.blogspot.com/2010/06/wyzwanie-i-dare-you.html"&gt;wyzwanie&lt;/a&gt;. Strasznie się ucieszyłam, bo lubię takie zabawy i już, już zaczęłam kombinować posta na ten temat, kiedy pomyślałam: "Hola, hola, a cóż ty takiego udziergałaś ostatnio, że się tak palisz do podjęcia tego straszliwego wyzwania?". No więc podsumowanie moich wszystkich prac wychodzi więcej niż blado, bo ja jestem dziergacz gawędziarz, co to więcej o robótkach gada, niż faktycznie dzierga. Dodatkowo taki ze mnie dziergacz, co to dzianin nosić nie lubi. Tak, tak, zdarzają się takie indywidua. Na przykład moja siostra - uwielbia tropić borowiki w puszczy, ale wołami jej nie zaciągniesz do zjedzenia choćby małego grzybka. Tak więc nie dziergam dla siebie, a raczej dla sportu, a co udziergam, to zwykle spruję. Wychodzi więc na to, że proporcja oczek wydzierganych do oczek sprutych oscyluje wokół liczby 1. Małżonek z tego powodu prezentuje zwykle pewien zestaw szyderstw, ale i tak go lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Coś tam jednak udało mi się wydłubać, przy czym są to wyłącznie dodatki, akcesoria, a nie poważne dziergadła. A większość tego, co wydłubałam, poszła w świat i ponoć dobrze się nosi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jest jednak pewna rzecz, nieśmiertelna, noszona przeze mnie namiętnie od dwóch sezonów, czyli od udziergania, przy czym foto za wiele nie dokumentuje, poza tym, że dziergadło zostało obnoszone po krakowskim Rynku:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TAo83QNIM0I/AAAAAAAAAds/rTOL3Nc3c-w/s1600/untitled.bmp"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 238px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479258816590132034" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TAo83QNIM0I/AAAAAAAAAds/rTOL3Nc3c-w/s320/untitled.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Czapka moja ulubiona. Zrobiona z czystej potrzeby ogrzania uszu oraz dla wprawki w robótkach. Same oczka przekręcone, nieświadomie z resztą, co jednak znalazło zastosowanie praktyczne - czapka się nie rozłazi. Wełna koloru naturalnego z ulubionego sklepiku, podwójna nitka. Czapka jest przykrótka i ma koślawo zrobiony brzeg, ale i tak ją kocham i nie zamienię na inną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A poza tym - clapotisowa Papuga. Rzecz świeża, więc nie powielam fotek. Noszona z upodobaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Porażek, w związku z tym, co napisałam powyżej, nie pokażę. Porażki na bieżąco unicestwiam ^__- &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Za to nowego domu szukają: &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/ShEOv5VwULI/AAAAAAAAAKw/Gx4dQyWQRm8/s1600-h/HPIM6513.JPG"&gt;Shipwreck&lt;/a&gt;, o którym wkrótce, oraz dwa szare szale i szaliczek, o których pisałam &lt;a href="http://kruliczyca.blogspot.com/2010/02/wreszcie-cos-do-pokazania.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-5296211590873262461?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/5296211590873262461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/06/joasia-rzucia-wyzwanie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5296211590873262461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5296211590873262461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/06/joasia-rzucia-wyzwanie.html' title='Odzew'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TAo83QNIM0I/AAAAAAAAAds/rTOL3Nc3c-w/s72-c/untitled.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-5615498609448727963</id><published>2010-06-03T21:20:00.010+02:00</published><updated>2010-06-03T21:29:28.548+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Trójkątny apdejt</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;No, na tym zdjęciu przynajmniej coś widać ^__^&lt;br /&gt;Ostatnio zapomniałam dodać, że szal pochłonął dwa i pół dysku Kashmiru. Właścicielką szala została Mama, ale nie mogłam tego napisać tak wprost 25 maja, bo Mama tu zagląda ;-p&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TAgAzSkf_3I/AAAAAAAAAdk/Qg4Xe3f2Fw8/s1600/454.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478629827854466930" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TAgAzSkf_3I/AAAAAAAAAdk/Qg4Xe3f2Fw8/s320/454.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Być może wkrótce zamieszczę dłuższy wpis, niech no tylko mały Króliczek da mi chwilę ;-p&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-5615498609448727963?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/5615498609448727963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/06/trojkatny-apdejt.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5615498609448727963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5615498609448727963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/06/trojkatny-apdejt.html' title='Trójkątny apdejt'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/TAgAzSkf_3I/AAAAAAAAAdk/Qg4Xe3f2Fw8/s72-c/454.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4243434652301605017</id><published>2010-05-25T16:27:00.031+02:00</published><updated>2010-05-26T11:58:32.030+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Trójkątny szal Miraldy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Jakiś czas temu zawładnęły mną estońskie wzory. Lubię je, ponieważ są wdzięczne w pracy i zapewniaja oszałamiającey efekt końcowy, o czym można sie przekonać zaglądając na stronę Dagi. Kiedyś zaczęłam jedną rzecz, ale źle dobrałam włóczkę, w związku z czym dziergadło nie rokowało dobrze i udało się do Krainy Wiecznych Kłębków. Nienasycona wzorami estońskimi i niepocieszona postanowiłam otrzeć swe łzy następnym dziergadłem - i oto jest - trójkątny szal Miraldy, robiony wg wzoru z książki "Knitted lace of Estonia":&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S_vfSYyI6VI/AAAAAAAAAdc/pl4g9LnbFeM/s1600/HPIM7916.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475215278982359378" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S_vfSYyI6VI/AAAAAAAAAdc/pl4g9LnbFeM/s320/HPIM7916.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zdjęcia niestety są tylko takie, jakie są i lepszych nie będzie. Nie zbywa mi ostatnio na czasie, nawet nie mam kiedy kopnąć się do kiosku po baterie do aparatu, że już nie wspomnę o aranżacji wyrafinowanej sesji zdjęciowej... &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zdradzę jedynie, że dziergadło trafi wkrótce do pewnej drogiej mi osoby - może wówczas pojawią sie bardziej wyględne fotki.&lt;br /&gt;Co do samej pracy, to większość rzędów wzoru jest łatwa do zapamiętania, więc robótka idzie szybko. Lubię z resztą ten typ chust - dziergany od dołu. Nabiera się początkowo krociową ilość oczek, by rząd po rzędzie coraz szybciej zbliżać sie do końca pracy.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Natomiast same pęczki robiły się o tyle łatwo, że robione były z pięciu pętelek, a nie, jak bywa w bardziej koronkowych i zwiewnych projektach - z siedmiu lub nawet dziewięciu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co do wzoru to na szczególne wyróżnienie zasługuje ostatnia część, czyli wzór strukturalny. Sam w sobie jest bardzo interesujący, natomiast w zestawieniu z bordiurami pozwala oku odpocząć od tych ażurowych fajerwerków.&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S_vezynMDFI/AAAAAAAAAdU/t4kGaa-2Y1c/s1600/HPIM7919.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475214753339804754" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S_vezynMDFI/AAAAAAAAAdU/t4kGaa-2Y1c/s320/HPIM7919.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ps. Są jakieś ekshibicjonistyczne plany na 14 czerwca? ;-) &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Edytowano:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Gapa ze mnie, zapomniałam o danych technicznych. Szal udziergany został z &lt;a href="http://kaszmir2009.pl/index.php?products=product&amp;amp;prod_id=36"&gt;Kashmiru&lt;/a&gt; z &lt;a href="http://kaszmir2009.pl/"&gt;Kaszmiru&lt;/a&gt; ;-) na drutach 4,5 oraz 4 mm.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4243434652301605017?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4243434652301605017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/05/trojkatny-szal-miraldy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4243434652301605017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4243434652301605017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/05/trojkatny-szal-miraldy.html' title='Trójkątny szal Miraldy'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S_vfSYyI6VI/AAAAAAAAAdc/pl4g9LnbFeM/s72-c/HPIM7916.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8381092903091378371</id><published>2010-05-04T20:14:00.002+02:00</published><updated>2010-05-04T20:18:25.720+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><title type='text'>* * *</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S-BklTH8HII/AAAAAAAAAdM/5ing2q_SJO4/s1600/HPIM7860.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467480539579292802" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S-BklTH8HII/AAAAAAAAAdM/5ing2q_SJO4/s320/HPIM7860.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;Chwilowo będzie tu cicho. Mój czas jest teraz odmierzany w zupełnie niestandardowych jednostkach...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8381092903091378371?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8381092903091378371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/05/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8381092903091378371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8381092903091378371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/05/blog-post.html' title='* * *'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S-BklTH8HII/AAAAAAAAAdM/5ing2q_SJO4/s72-c/HPIM7860.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1273479146468325959</id><published>2010-04-17T20:09:00.005+02:00</published><updated>2010-04-17T20:15:03.682+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Papuga opierzona</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;Dziś krótko i sprawozdawczo: Clapotis alias Papuga skończony, obnoszony i obfotografowany. &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8n5i79GyvI/AAAAAAAAAdE/zoUGZflpkgE/s1600/aaaHPIM7850.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461170401768295154" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8n5i79GyvI/AAAAAAAAAdE/zoUGZflpkgE/s320/aaaHPIM7850.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;W tle świeża wiosenna zieleń w Parku Praskim w Warszawie.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1273479146468325959?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1273479146468325959/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/04/clapotis.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1273479146468325959'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1273479146468325959'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/04/clapotis.html' title='Papuga opierzona'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8n5i79GyvI/AAAAAAAAAdE/zoUGZflpkgE/s72-c/aaaHPIM7850.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7918493992370419318</id><published>2010-04-16T14:20:00.029+02:00</published><updated>2010-04-16T18:16:09.174+02:00</updated><title type='text'>Straszydła</title><content type='html'>Przedstawiam dzisiaj kilka sztuk zwłok: zwłoki nowe, zwłoki stare i zwłoki zupełnie nieżywe, przeznaczone do utylizacji. Nazywam je tak wyłącznie z powodu stanu, w jakim się znajdują, a nie z powodu poczucia humoru w złym guście. Stwory owe straszą zwisającymi nitkami oraz ażurami pomarszczonymi jak skórka zepsutego jabłka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek "Papuga" - skończona i satysfakcjonująca. Wzór Clapotisowy potraktowałam jako ogólną wskazówkę, i zrobiłam z Alizee raczej szaliczek wiosenny, niż efektowny otulacz. Ze wzgledu na swoje właściwości włókno bambusowe dzierga sie trudno na metalowych drutach - na drewnianych byłoby łatwiej. Oczka lubią uciekać, a każde chce sie zrobić innego rozmiaru. Cała dzianina jednak zyskuje na tychże właściwościach, z łatwością dając się efektownie drapować wokół szyi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hXGow6BFI/AAAAAAAAAc8/xxplOsM9tiA/s1600/HPIM7801.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460710319720105042" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hXGow6BFI/AAAAAAAAAc8/xxplOsM9tiA/s320/HPIM7801.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia akcesorium w trakcie użytkowania wkrótce, a teraz paście oczy wiosenną feerią barw.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hW_gkGiYI/AAAAAAAAAc0/h71Ac2r8mX4/s1600/HPIM7803.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460710197259831682" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hW_gkGiYI/AAAAAAAAAc0/h71Ac2r8mX4/s320/HPIM7803.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hW5EZuPwI/AAAAAAAAAcs/A_Cu07CFSnA/s1600/HPIM7804.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460710086620888834" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hW5EZuPwI/AAAAAAAAAcs/A_Cu07CFSnA/s320/HPIM7804.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś starego - czyli rzecz, którą udało mi sie skonczyć niedługo przed rocznicą wrzucenia jej na druty - czyli bordowy &lt;a href="http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/nie-obijam-sie.html"&gt;Shipwreck&lt;/a&gt;. Utknęłąm na prawie dziesieć miesięcy w ostatnim etapie, żmudnym i nudnym. Żmudnym, bo te cholerne koraliczki, a nudnym, bo "koronka" leci przez czterdzieści rzędów ściegiem "dwa oczka razem, narzut"...&lt;br /&gt;Zamykanie robótki trwało prawie dwie godziny i pochłonęło 28 metrów włóczki. Shipwreck czeka na zblokowanie, wykończenie i stosowną do wagi projektu prezentację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hWwCIyR2I/AAAAAAAAAck/LhfOmHGf3jc/s1600/HPIM7805.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460709931394156386" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hWwCIyR2I/AAAAAAAAAck/LhfOmHGf3jc/s320/HPIM7805.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie &lt;a href="http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/blog-post.html"&gt;zwłoki&lt;/a&gt; to juz zupełny trup. Wzór ładny i dobrze sie dzierga, włóczka zaś jest niczego sobie, ale do zupełnie innych projektów. Zapędziłam się z robótką o wiele centymetrów za daleko, zanim doszłam do wniosku, że wzór i włóczka nie współgrają, wiele rzędów robotki zajęło mi podjęcie decyzji o nieuniknionym - spruuuć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hWo17tR0I/AAAAAAAAAcc/sisg9aA--iI/s1600/HPIM7800.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460709807858992962" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hWo17tR0I/AAAAAAAAAcc/sisg9aA--iI/s320/HPIM7800.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomniało mi się, że mam do obfocenia jeszcze jedne zwłoki w trakcie reanimacji (maczek w fioletach, zrobiony w połowie) oraz innego trupa do sprucia - piękne &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SkimnvGyMXI/AAAAAAAAAPc/hopntLivJSE/s1600-h/3644590516_ab9b0d7826_o.jpg"&gt;millefiori&lt;/a&gt; w nie moim rozmiarze i nie moim kolorze (chociaż sam wzór mi sie bardzo podoba i zrobię go kiedyś jeszcze raz...).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7918493992370419318?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7918493992370419318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/04/przedstawiam-dzisiaj-kilka-sztuk-zwok.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7918493992370419318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7918493992370419318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/04/przedstawiam-dzisiaj-kilka-sztuk-zwok.html' title='Straszydła'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S8hXGow6BFI/AAAAAAAAAc8/xxplOsM9tiA/s72-c/HPIM7801.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8089224448089556899</id><published>2010-04-09T09:28:00.025+02:00</published><updated>2010-04-09T10:21:37.886+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Papuga - Zenkowi in memoriam</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Najpierw o Zenku.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zenek był papugiem falistym (zielono-żółtym), który długo koegzystował z moją rodziną. Początkowo miał drugiego papuga do towarzystwa, ale ten okres był krótki i się nawet jajek razem nie dochowali (być może sekserzy nawalili, albo się papugi stresowały...). Papuga towarzysząca się przekręciła na drążku i odtąd Zenek był sam. Dłuuugie lata.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zenek dostarczał nam rozmaitych emocji - od szału morderczego (kiedy ktoś zapomniał Zenka nakryć na noc, a on zrywał się przed piątą by pogadać z wróblami) aż po zachwyty, gdy gubił jedną z tych swoich fantastycznie ubarwionych lotek, w sam raz nadających się na biżuterię z egzotycznym rysem. Był ptaszkiem towarzyskim i inteligentnym. O tym pierwszym świadczyłyżej pogaduszki z dzikim ptactwem zza okna, o tym drugim ilość niepapuzich dźwieków, jakie Zenek potrafił z dzioba wydobywać - a to warczenie i szczeknięcia bawiących się szczeniąt, a to zrzędzenie mojej siostry...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zenek zszedł z tego świata którejś gorącej nocy letniej, kiedy został sam w domu. Został zeżarty przek kotkę sąsiada, która, po kilku rekonesansach, wdarła się do naszego mieszkania przez lufcik.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zenek pozostawił po sobie garść rozsypanych gówienek i trochę pierza...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Rodzina rozpaczała... trochę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Głowa rodziny orzekła - "Tylko nie mówcie nic sąsiadowi, bo zechce odkupić..."&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;"Papuga" z kolei to nazwa mojego nowego dziergadła, właśnie w kolorach zenkowych. Włóczka przeznaczona na ten projekt to Alize Bamboo, 100% włókna bambusowego. Jest to włóczka dość kosztowna, dlatego chodziłam koło tego zakupu około roku. Ale ponieważ od początku sierpnia nie kupiłam żadnej włóczki (poza jedną, pamiątkową, ze szkockiej wyspy Harris, ale o tym kiedy indziej) i nie wydałam nawet złotówki na robótkarskie przydasie, więc sobie pozwoliłam na to szaleństwo. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dziergadłem wspomnianym jest popularny onegdaj Clapotis - bo mam ochotę na coś prostego ale z pomysłem. Wprawdzie początkowo bałam się pstrokatości, zastanawiałam się, czy papuziozielone barwy są mi przeznaczone, jednak w miarę postępów w pracy jestem coraz bardziej zadowolona (te, które dziergały już Clapotisa z pewnością pamietają, jakiej dzikiej rozkoszy dostarcza upuszczanie oczek ;-]). W tej chwili jestem w 1/3 pracy. Zdjęcia będą, jak znajdę aparat, no bo wiecie, przeprowadzka...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co do samej włóczki, to sprawdzają się spostrzeżenia &lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,15333,95596424,95596424,Alize_Batik_Bambus_100_.html"&gt;forumowiczek&lt;/a&gt; - jest ona ciężka, "lejąca" i bardzo śliska. To prawda, że motek rozpada się w rękach na kupkę poplątanych nitek, chyba, że jest się ultraostrożnym. Ja nie jestem, więc profilaktycznie przewijam motki w kłębki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Rezultaty dłubania w bambusie objawię zapewne "na dniach".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dziękuję za krzepiące komentarze. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Joasiu&lt;/strong&gt;, możliwe, że Stokłosy są bardziej cywilizowane, niż Imielin czy Kabaty. Ja trafiłam na tą dziką część Ursynowa - o dzikiej zabudowie i dzikich ludziach. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Julito&lt;/strong&gt;, mnie rozwiązanie nie straszne, ja go oczekuję jak zmiłowania. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8089224448089556899?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8089224448089556899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/04/papuga-zenkowi-in-memoriam.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8089224448089556899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8089224448089556899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/04/papuga-zenkowi-in-memoriam.html' title='Papuga - Zenkowi in memoriam'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-438524305826118232</id><published>2010-03-26T10:08:00.024+01:00</published><updated>2010-03-26T10:41:18.867+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><title type='text'>Powtórka z wątpliwej rozrywki, czyli przeprowadzka.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Tak. Znowu przeprowadzka, tym razem już na stałe. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Sierpniowa akcja przeprowadzkowa została przeprowadzona zgodnie z hitchcokowską receptą na doskonały film grozy: "Na początku trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie".&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tamten dzień rozpoczął się od pozytywnego wyniku testu ciążowego, który nami wprawdzie nie wstrząsnął (o, wstrząs nastąpił później ;-) ), ale rozmiękczył emocjonalnie na tyle, że sama akcja przeprowadzkowa dała nam porządnie w kość (a była to przeprowadzka z wydatną pomocą rodziców, co nie jest bez znaczenia dla emocji).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Teraz jesteśmy trochę bardziej odporni, jak sądzę. No i sama zmiana miejsca zamieszkania jest przez nas odbierana jako panaceum, nie jak dopust boży.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po pierwsze, przeprowadzamy sie na stałe. Po drugie, uciekamy z tej okropnej, odhumanizowanej dzielnicy, jaką jest daleki Ursynów (wiem, że są osoby, które lubią tu żyć - ja nie dałam rady się zaadaptować i mój mąż także). Po trzecie, znowu zamieszkamy w miejscu, z którego blisko jest na Stare Miasto, znowu w masywnym budynku z lat pięćdziesiątych (który, jakkolwiek nie dostarcza wielu wrażeń na gruncie estetycznym, to jednak oferuje nieporównanie wyższy komfort życia, niż, powiedzmy, płytowce). &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;No i w ekspresowym pakowaniu jesteśmy już wprawieni. Zajmujemy się tym oraz kombinowaniem podstawowego wyposażenia już od paru dni.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pikanterii całej akcji dodaje fakt, że jestem właśnie w ostatnich tygodniach ciąży i nieobce mi były lęki, co zrobimy, jesli nie zdążymy "przedtem". Ale ponieważ główne działania na "polu bitwy" zaplanowane są na jutro, więc wygląda na to, że damy radę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tymczasem dość już strawiłam czasu przed komputerem, czas wrócić między pudła i pudełka.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jeśli przeżyję, dam znać. ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-438524305826118232?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/438524305826118232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/powtorka-z-watpliwej-rozrywki-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/438524305826118232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/438524305826118232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/powtorka-z-watpliwej-rozrywki-czyli.html' title='Powtórka z wątpliwej rozrywki, czyli przeprowadzka.'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1394369417117288380</id><published>2010-03-21T20:24:00.006+01:00</published><updated>2010-03-21T20:31:40.340+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tatting'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='frywolitka'/><title type='text'>Ostatni dzień zaklinania wiosny</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S6Zy8HFaUAI/AAAAAAAAAcE/Trv0rNCFVaA/s1600-h/banner-zaklinamywiosne.png"&gt;&lt;img style="WIDTH: 200px; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451170775998025730" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S6Zy8HFaUAI/AAAAAAAAAcE/Trv0rNCFVaA/s320/banner-zaklinamywiosne.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś ostatni dzień Truscaveczkowej zabawy w zaklinanie wiosny, zabawy, która odniosła pewne sukcesy. W ramach zaklinania trzasnęłam jeszcze jedno frywolne jajco, a także machnęłam lekuchny szaliczek z moherkowej włóczki na dziesiątkach. Szaliczek wymaga jednak zblokowania, więc pokazuje go dzisiaj jedynie w charakterze tła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S6ZzMEDRmKI/AAAAAAAAAcU/xCGTkZVgK1g/s1600-h/HPIM7796.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451171050061666466" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S6ZzMEDRmKI/AAAAAAAAAcU/xCGTkZVgK1g/s320/HPIM7796.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S6ZzEqJ8WxI/AAAAAAAAAcM/58nAhCwGUqc/s1600-h/HPIM7797.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451170922851228434" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S6ZzEqJ8WxI/AAAAAAAAAcM/58nAhCwGUqc/s320/HPIM7797.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wiosna nastała!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1394369417117288380?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1394369417117288380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/ostatni-dzien-zaklinania-wiosny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1394369417117288380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1394369417117288380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/ostatni-dzien-zaklinania-wiosny.html' title='Ostatni dzień zaklinania wiosny'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S6Zy8HFaUAI/AAAAAAAAAcE/Trv0rNCFVaA/s72-c/banner-zaklinamywiosne.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8649659225440941836</id><published>2010-03-17T11:32:00.010+01:00</published><updated>2010-03-17T11:45:18.462+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><title type='text'>Pół żartem...</title><content type='html'>Wczorajsza audycja "Powtórka z rozrywki" w Trójce obfitowała w metafory o życiu. Znany i lubiany Artur Andrus rozmawiał z nie mniej znaną i lubianą Marią Czubaszek, która na poczekaniu sypnęła metaforą fatalistyczną:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Życie jest jak nogi - czy się ma długie, czy krótkie - i tak do ziemi"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na co Artur Andrus odpowiedział jej z właściwą sobie nutką pesymizmu, że jej metafora jest bardzo uniwersalna i można ją zastosować również w odwrotną stronę, mianowicie że "życie jest jak nogi - czy się ma długie, czy krótkie, i tak do..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Z innej beczki: poszukuję na polskim rynku włóczki z dużą zawartością wełny na druty nr 6. Nawinęło się wam coś takiego? Macie może jakiś konkretny namiar?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8649659225440941836?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8649659225440941836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/po-zartem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8649659225440941836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8649659225440941836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/po-zartem.html' title='Pół żartem...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7856218020553343404</id><published>2010-03-15T10:04:00.019+01:00</published><updated>2010-03-15T10:43:22.396+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tatting'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='frywolitka'/><title type='text'>Czarownicą być - zajęcie nieustające</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S538STwIyBI/AAAAAAAAAb8/KVqry9pJ_ns/s1600-h/banner-zaklinamywiosne.png"&gt;&lt;img style="WIDTH: 200px; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448788515658188818" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S538STwIyBI/AAAAAAAAAb8/KVqry9pJ_ns/s320/banner-zaklinamywiosne.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div&gt;Czarownica nie może zrażać się niepowodzeniami, złośliwością rzeczy martwych i przeciwnościami losu. Twarda musi być i zdecydowana. Zima okazuje sie być niezwykle oporna i nie chce się wynieśc na południową półkulę Ziemi, gdzie nadchodzi jej czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5374aR_yqI/AAAAAAAAAb0/eZXIBGjxrmo/s1600-h/%C5%9Bnieg+mniejszy.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448788070734219938" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5374aR_yqI/AAAAAAAAAb0/eZXIBGjxrmo/s320/%C5%9Bnieg+mniejszy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Ale to nic, zaklinamy dalej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W celu wprawiania rąk do koronki frywolitkowej oraz w ramach akcji pozbywania się zapasów akcesoriów i materiałów robótkarskich ozdobiłam jajco wielkanocne. Wzór kwiatowy a więc wiosenny, wzięty z głowy, czyli z sufitu. Wynik całkiem przyzwoity, jak na PIERWSZĄ RZECZ. Materiał to zwykły kordonek (bodaj Ariadny), jajco rozmiaru gęsiego. Supłało mi się bardzo przyjemnie, aczkolwiek chyba muszę podciagnać współczynniki skrupulatności rękodzielniczej i wciągać niteczki niezwłocznie po wykonaniu motywu, bo łączenie kilku motywów podczas walki z wiszącymi końcówkami to sport ekstremalny.&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S535aVuxElI/AAAAAAAAAbc/O7fE0qoAKG4/s1600-h/HPIM7794.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448785355093381714" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S535aVuxElI/AAAAAAAAAbc/O7fE0qoAKG4/s320/HPIM7794.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce zaklęć ciąg dalszy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dzisiejszy wpis sponsorowany był przez przeciwości losu w postaci przekroczenia limitu szybkiej transmisji danych na moim łączu internetowym. Pamiętacie może modemy telefoniczne? I szybkość przesyłania nimi zdjęć?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No. Czarownica twarda musi być.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7856218020553343404?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7856218020553343404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/czarownica-byc-zajecie-nieustajace.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7856218020553343404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7856218020553343404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/czarownica-byc-zajecie-nieustajace.html' title='Czarownicą być - zajęcie nieustające'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S538STwIyBI/AAAAAAAAAb8/KVqry9pJ_ns/s72-c/banner-zaklinamywiosne.png' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-6327135745214801549</id><published>2010-03-12T14:36:00.018+01:00</published><updated>2010-03-12T15:40:44.152+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Czarownicą być</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5pD-GjFlEI/AAAAAAAAAbU/8Ub6ZHNY2Gc/s1600-h/banner-zaklinamywiosne.png"&gt;&lt;img style="WIDTH: 200px; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447741433446765634" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5pD-GjFlEI/AAAAAAAAAbU/8Ub6ZHNY2Gc/s320/banner-zaklinamywiosne.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Widok za oknem prowokuje do nasilenia starań w ramach akcji zaklinania wiosny.&lt;br /&gt;Temperatura znowu spadła, niebo sie zasnuło czymś szarym, ukradli słońce. Mądra czarownica mogłaby spróbować temu zaradzić.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5pD3KQH7cI/AAAAAAAAAbM/O4bwmUpjEH4/s1600-h/HPIM7783.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 243px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447741314181885378" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5pD3KQH7cI/AAAAAAAAAbM/O4bwmUpjEH4/s320/HPIM7783.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszy rzut oka przedstawione akcesorium wydaje się być typowo zimowym, ale nie dajcie się zmylić. Jak czarownicom wiadomo, źle czaruje się z chrypką, czy wręcz anginą - należy sie zdecydowanie wystrzegać tych dolegliwości, ponieważ żadne zaklęcie nie będzie działać jak trzeba do czasu przywrócenia słowiczego głosu. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przy zaklęciach bowiem trzeba się wykazać subtelnością, choć także i zdecydowaniem. Tak samo jak przy kobietach z resztą.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Z kobietami i subtelnością kojarzy się powiedzenie "diabeł tkwi w szczegółach". I rzeczywiście, jest tak w przypadku tegoż postu zaklinającego. Szczegółem jest &lt;span style="color:#006600;"&gt;kolor zielony&lt;/span&gt;. Nie zbyt jaskrawy ani wyrazisty, zgodnie z prawidłami sztuki czarostwa zanaczony subtelnie i złamany. &lt;span style="color:#666600;"&gt;Oliwka&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie wierzycie w czary? Przedstawiam zatem koronny dowód na to, że działały w tym przypadku siły nadprzyrodzone. Akcesorium, zwane &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/norwayneedles/2963651011"&gt;Baktusem&lt;/a&gt;, powstało z jednego motka włóczki kupionej w koszyku z okazjami nie do przepuszczenia. Dodatkowych zapasów lub możliwości dokupienia włóczki - brak. Odrobina więc czarów plus kombinacja norweska w dzierganiu (trochę podbiec i trochę podskoczyć) i dziergadło, choć na oparach włóczki, udało się skończyć. Zostało mi może z 5 centymetrów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5pDrAw5_2I/AAAAAAAAAbE/5rzGL4_1q70/s1600-h/HPIM7778.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447741105476599650" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5pDrAw5_2I/AAAAAAAAAbE/5rzGL4_1q70/s320/HPIM7778.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Dzisiejszy wpis sponsorowała tubka mleka zagęszczonego o smaku karmelowym. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-6327135745214801549?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/6327135745214801549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/czarownica-byc.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6327135745214801549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6327135745214801549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/czarownica-byc.html' title='Czarownicą być'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5pD-GjFlEI/AAAAAAAAAbU/8Ub6ZHNY2Gc/s72-c/banner-zaklinamywiosne.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3867739594433534853</id><published>2010-03-11T11:56:00.018+01:00</published><updated>2010-03-11T14:07:07.080+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koronki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Zaklinaczka wiosny</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://truscaveczka.blogspot.com/2010/03/zabawa-blogowa.html"&gt;Truscaveczka&lt;/a&gt; namawia do zaklinania wiosny, a ja się przyłączam, bo chyba już wszyscy mamy dość temperatur ujemnych i monochromii za oknem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5jNIj9B8HI/AAAAAAAAAZ8/9qQOkWcfZC4/s1600-h/banner-zaklinamywiosne.png"&gt;&lt;img style="WIDTH: 200px; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447329296278483058" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5jNIj9B8HI/AAAAAAAAAZ8/9qQOkWcfZC4/s320/banner-zaklinamywiosne.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc prezentuje moje tegoroczne wprawki do sezonu wiosennego. Na początek królik. Nie trzeba chyba wyjaśniać dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5jN9tOvUNI/AAAAAAAAAaM/xjhCpzAnHYI/s1600-h/HPIM7770.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447330209301745874" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5jN9tOvUNI/AAAAAAAAAaM/xjhCpzAnHYI/s320/HPIM7770.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast poniżej prezentuję kolejne wprawki do koronki armeńskiej - sprawdzałam, czy jeszcze coś pamiętam z tej techniki. Wygląda dość koślawo, ale do mistrzostwa i zadowalających efektów dochodzi się w drodze praktyki, ktorej mi póki co nie staje, że się tak wyrażę.&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5jN07WQeBI/AAAAAAAAAaE/uAomQyEddYc/s1600-h/HPIM7771.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447330058472552466" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5jN07WQeBI/AAAAAAAAAaE/uAomQyEddYc/s320/HPIM7771.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą jest to pewnien rodzaj "powrotu do źródeł". Spostrzegawczy zauważyli zapewne, że minął własnie rok, od kiedy prowadzę tego bloga. Moje pierwsze wpisy dotyczyły właśnie pierwszych kroków, jakie stawiałam w tej technice.&lt;br /&gt;W ciągu tego roku nauczyłam się wielu różnych trików "druciarskich", nie zrobiłam żadnego swetra (a było w planie ze trzy), oswoiłam się z lewymi oczkami na tyle, że nawet ta moja dzianina wygląda. Sprułam kilometry włóczek, rozpoczęłam multum potencjalnie efektownych projektów a skończyłam kilka przyzwoitych akcesoriów.&lt;br /&gt;Rozwinęłam się jako mediewalna szwaczka, nabyłam umiejętność tkania prostych sznurków na palcach (technika &lt;a href="http://fingerloop.org/"&gt;fingerloop&lt;/a&gt;) i nauczyłam się wiązania frywolitkowego.&lt;br /&gt;I tylko z szydełkiem się nawzajem nie polubiliśmy. Ani szydełkowanie, anie szydełkowe wyroby nie przypadły mi do gustu.&lt;br /&gt;Będę dłubać i blogować dalej. Jest przecież tyle technik rękodzielniczych do oswojenia i opanowania... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3867739594433534853?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3867739594433534853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/truscaveczka-namawia-do-zaklinania.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3867739594433534853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3867739594433534853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/truscaveczka-namawia-do-zaklinania.html' title='Zaklinaczka wiosny'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5jNIj9B8HI/AAAAAAAAAZ8/9qQOkWcfZC4/s72-c/banner-zaklinamywiosne.png' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1340639286033533763</id><published>2010-03-07T11:27:00.027+01:00</published><updated>2010-03-07T12:43:36.333+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Bo mi sie różowego zachciało...</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5OAn61lvTI/AAAAAAAAAZs/fBzHTR4cAeg/s1600-h/HPIM7764.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5445837797718342962" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5OAn61lvTI/AAAAAAAAAZs/fBzHTR4cAeg/s320/HPIM7764.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pół roku temu nieopatrznie &lt;a href="http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/znowu-woczkiyarns-again.html"&gt;pofolgowałam&lt;/a&gt; swej miłości do kolorów podczas polowania na włóczkę i niedługo potem zapragnęłam z trofeów myśliwskich zrobić użytek. Ponieważ zachciało mi się różowego, a miam tylko dwa motki włóczki w tym kolorze, więc postanowiłam postawić na szalik. Muszę się w tym miejscu przyznać, że oprócz tego, że jestem miłośnikiem kolorów, jestem także kołtunem - trudno mi się samej przed sobą  przyznać do niejakiej skłonności do różowego, jeszcze trudniej jest mi przemycać do garderoby "do ludzi" różowe akcenty. A jeśli już, to zakamuflowane, niespecjalnie wyeksponowane.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Pragnę także wyznać, że zachwyciły mnie fale. Zobaczyłam je w doskonałym wykonaniu u &lt;a href="http://brahdelt.blogspot.com/2009/06/jagodowy-zakatek.html"&gt;Brahdelt&lt;/a&gt; i zapragnęłam mieć własne.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Połączenie mojego kołtuństwa, zamiłowania do kolorów oraz namiętności do fal dało efekt w postaci szaliczka robionego wzorem&lt;a href="http://www.allfreecrafts.com/knitting/feather.shtml"&gt; feather and fan&lt;/a&gt;. Co myślę o efekcie?&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Cóż, dość daleko mi do zachwytu. Właściwie bardzo daleko... &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kolory typowo letnie + wełniana włóczka =  zgrzyt.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wzór jednostronny w szaliku + kilka kolorów = błąd.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wzór ażurowy w szaliku + konieczność blokowania po każdym praniu = obraza względów praktycznych.No i w ogóle jakoś tak wyszło nie bardzo... Niespecjalnie widzę to akcesorium na sobie.&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5OAwrXMuhI/AAAAAAAAAZ0/rJs4iIzZiaQ/s1600-h/HPIM7766.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5445837948183165458" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5OAwrXMuhI/AAAAAAAAAZ0/rJs4iIzZiaQ/s320/HPIM7766.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;No, ale pokazuję, pokazuję. Trzeba zjeść tę żabę i nad nastepnym projektem dłużej pomyśleć.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ps. Dzisiejszy wpis sponsorowały różowe welurowe domowe spodnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1340639286033533763?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1340639286033533763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/bo-mi-sie-rozowego-zachciao.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1340639286033533763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1340639286033533763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/03/bo-mi-sie-rozowego-zachciao.html' title='Bo mi sie różowego zachciało...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S5OAn61lvTI/AAAAAAAAAZs/fBzHTR4cAeg/s72-c/HPIM7764.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-5933745958877900812</id><published>2010-02-25T13:17:00.034+01:00</published><updated>2010-02-25T15:03:10.938+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Dlaczego wełna "gryzie"...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Na wstępie serdecznie wam wszystkim dziękuję za komplementy i przemiłe komentarze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Kite Designer&lt;/strong&gt;, "&lt;em&gt;zapiątek&lt;/em&gt;" to próba zastąpienia anglicyzmu "&lt;em&gt;weekend&lt;/em&gt;" przez &lt;a href="http://www.kworum.com.pl/art1574,zapiatek_majowy.html"&gt;wyrażenie polskie&lt;/a&gt;. Podobnie próbuje się, z różnym powodzeniem, zastępować inne anglicyzmy. Na przykład zamiast &lt;em&gt;e-mail&lt;/em&gt; można mówić &lt;em&gt;list-el&lt;/em&gt; (od list elektroniczny). Tego ostatniego wyrażenia używa konsekwentnie jeden z redaktorów muzycznych radiowej Trójki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img style="WIDTH: 306px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442170738977151794" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S4Z5dAfCGzI/AAAAAAAAAZI/X8rqd4Q6fds/s320/uwagaowca.jpg" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz do rzeczy. Na początek garść historyjek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historyjka pierwsza:&lt;br /&gt;Wadłam kiedyś do polskiego sieciowego sklepu odzieżowego, który dla niepoznaki ma niepolską nazwę. Oczy moje dostrzegły niegłupi całkiem sweterek, ręce porwały, a nogi zaniosły do przymierzalni. Sweterek, jak mówiłam, niegłupi był i nieźle leżał. Ale był nienoszalny. Chyba tylko terminator o stalowej skórze mógłby bez zmrużenia okiem nosić tak gryzący sweterek. Patrzę więc na metkę i oczyy moje robią się wielkie ze zdumienia: X% sztuczne, kolejne X% sztuczne, jakieś 15 % wełna. Jak to możliwe?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historyjka druga:&lt;br /&gt;Wpadłam innym razem do innego sklepu sieciowego, proweniencji włoskiej bodajże. Wydarzenia aż do przymierzalni potoczyły sie analogicznie, jak w historyjce pierwszej. Sweterek leżał i był wygodny. Rzut oka na metkę: 100% pure new wool, czyli sama owca. Sweterek ów posiadam od kilku sezonów i jestem wielce zadowolona. Pomimo, że jest to cienka dzianina, jest to najcieplejszy sweterek, jaki mam w szafie - taki do zadań specjalnych na najsroższą zimę. Pikantnym szczegółem jest to, że cena tego wdzianka nie odbiegała znacząco od ceny ciuszka z historyjki pierwszej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historyjka trzecia, pozornie bez związku z poprzednimi, również "sklepowa":&lt;br /&gt;Jakis czas temu poszukiwałam bielizny wełnianej lub z tkaniny ze spora domieszką tego włókna. Nie powiem, bielizna tego typu bywa przydatna podczas wyjątkowo niskich temperatur zimowych. Całkiem dorzeczny komplecik wyszukałam, a nie-uprzejma pani ekspedientka, jakby zakonserwowana przed trzydziestu laty, wycedziła przez uszminkowane usteczka cenę owego kompleciku. Cena z takich, co to przyprawiają o wytrzeszcz oczu i opad szczęki, bynajmniej nie z zaskoczenia na tle zadowolenia. Aż byłam ciekawa, co wpłynęło na tak wysoką cenę wyrobu. Otóż, według cedzącej nieuprzejmie ekspedientki, wpływ miał skład tkaniny, z jakiej wykonano bieliznę - 70% wełny i 30% jedwabiu. Jedwab dobra rzecz, pomyślałam sobie, ale dla uspokojenia sumienia zapytałam o wyroby z mniej wyszukanych mieszanek. Ponoć jednak nie produkuje się bielizny ze 100% wełny, ponieważ wełna gryzie. A wełna z jedwabiem ponoć nie gryzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O co chodzi w przytoczonych historyjkach? O to, czy "gryzienie" jest cechą immanentną wełny, oraz jaka zawartość procentowa wełny w tkaninie/dzianinie pozwala wykluczyć "gryzienie". Zestawienie ww. historyjek powinno dać do myślenia, że obiegowe opinie dotyczące cech wełny nie są do końca słuszne. Coś tu się nie zgadza moi drodzy. Żeby sie dowiedzieć, co konkretnie, trzeba zaczerpnąć wiedzy o samych owcach, a konkretnie o budowie pokrywy włosowej tego przemiłego zwierzątka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owce mają zatem na grzbiecie sierść dwojakiego rodzaju: sztywniejsze, stałe włosy szerstne, zapewniajace owcy pewną odpornosć na wilgoć oraz miekkie włosy puchowe, wypadające na wiosnę, zapewniajace zwierzątku komfort termiczny. Winowajcą "gryzącym" są oczywiście włosy pierwszego rodzaju. Ludziom to "gryzienie" nie podobało się od zarania dziejów, więc starali się w drodze hodowli wyodrębnić takie rasy owiec, które by miały mniej włosów szerstnych a więcej puchowych. Doprowadziło to jeszcze w czasach okołorzymskich do wyhodowania m. in. rasy merynos (przypisuje się ten sukces Saracenom), która charakteryzuje się korzystną dla miłośników miękkości proporcją włosów puchowych do szerstnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście wełna pochodząca od owiec ras starszych, bardziej prymitywnych również nadaje się do użytku, jednakże wymaga starannej obróbki. W trakcie gręplowania i czesania można się dość skutecznie pozbyć z runa włosów szerstnych, przy czym czesanie, choć wymaga większego nakładu pracy, jest skuteczniejsze. Im lepiej się wełenkę wyczesze, tym mniej gryzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz clue. "Gryzienie" jest związane złą obróbką runa. Użycie włókna wełnianego źle przygotowanego doprowadzi do tego, że nawet homeopatyczna ilość wełny w gotowym wyrobie będzie powodować dyskomfort.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc nie dajcie sobie wmówić, że wełna gryzie wyłącznie z tego powodu, że jest wełną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz deser. Gryzącą wełnę człowiek zafundował sobie sam przez własne lenistwo. Zanim bowiem człowiekowi przyszło do głowy, że może owcy ściąc runo nożycami, pozyskiwał wełnę skubiąc owieczkę wczesna wiosną z wyłażących jej włosów puchowych. Jak się domyślacie - był to surowiec wysokiej jakości, ze znikomą ilością sztywnych włoosów szerstnych. Wiemy o tym stąd, że do dnia dzisiejszego na Islandii zachował się, wprawdzie szczątkowo, ten właśnie zwyczaj pozyskiwania wełny.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-5933745958877900812?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/5933745958877900812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/02/dlaczego-wena-gryzie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5933745958877900812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5933745958877900812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/02/dlaczego-wena-gryzie.html' title='Dlaczego wełna &quot;gryzie&quot;...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S4Z5dAfCGzI/AAAAAAAAAZI/X8rqd4Q6fds/s72-c/uwagaowca.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3171143032430133832</id><published>2010-02-17T12:16:00.023+01:00</published><updated>2010-02-17T13:02:51.064+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Wreszcie coś do pokazania :-)</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Uwaga, to drugi post w ciągu ostatnich siedmiu dni! Wygląda na to, że współczynnik ekshibicjonizmu wraca mi do porzedniego poziomu i stabilizuje się ;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przedstawiam więc efekty sesji zdjęciowej pt. "Ciepło-zimno". Wionące chłodem zdjecia prawie-plenerowe (balkon to nie plener, ale gdy się nie ma co sie lubi...) przeplatane są dla ocieplenia obrazami we wnętrzu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jak sygnalizowałam w poprzednim poście, powoli wracam do wełen, a nawet włóczek. W ramach "terapii", czy też może "rekonwalescencji" po włóczkowstręcie zaczęłam od projektu prostego, ale za to wdzięcznego. Kto buszuje na Ravelry, może zajrzeć&lt;a href="http://www.ravelry.com/patterns/library/mens-martian-scarf"&gt; tu &lt;/a&gt;po szczegóły. Sam wzór jest w sam raz do dziergania relaksacyjnego. Monotonia oczek prawych złamana jest tu i ówdzie narzutami, gubieniem i dobieraniem oczek. Zgubić się trudno, odnaleźć łatwo. Dodatkowo, mój szalik zrobiony jest z włóczki tweedowej, co pozwala zamaskować ewentualne niedoróbki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vRHZoJ2AI/AAAAAAAAAY4/32SfQ96djBE/s1600-h/HPIM7730(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 272px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439170900048599042" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vRHZoJ2AI/AAAAAAAAAY4/32SfQ96djBE/s320/HPIM7730(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vRBG-R9DI/AAAAAAAAAYw/5Fol7mQ2EII/s1600-h/HPIM7731(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439170791961916466" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vRBG-R9DI/AAAAAAAAAYw/5Fol7mQ2EII/s320/HPIM7731(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ponadto zabrałam się do reanimacji dogorywających w szafie i po kątach rozmaitych projektów. Dizś pokazuję romantycznie nazwany bliźniaczy projekt - "Gwiazda Zaranna" i "Gwiazda Wieczorna". "Gwiazdy" zrobione są według &lt;a href="http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/czas-bez-robienia-na-drutach-to-czas.html"&gt;prostej recepty na szal jednomotkowy&lt;/a&gt;, wzbogaconej o koraliki wplecione w bordiurę* - przezroczyste z tęczowym połyskiem dla Zarannej i "benzynki" dla Wieczornej. &lt;em&gt;Post factum&lt;/em&gt;, znaczy po udzierganiu, okazało się, że koraliczki oprócz funkcji dekoracyjnej spełniają dodatkowo bardzo praktyczną rolę. Ponieważ włóczka zawiera homeopatyczną ilość wełny, więc blokuje się średnio, a koraliki lekko obciążając chustę pozwalają na wyeksponowanie bordiury.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vWjwBuOvI/AAAAAAAAAZA/I5xOF1u3K4I/s1600-h/HPIM7732(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439176884655897330" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vWjwBuOvI/AAAAAAAAAZA/I5xOF1u3K4I/s320/HPIM7732(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zaranną można było obejrzeć jeszcze latem na &lt;a href="http://www.ravelry.com/projects/Krulik/one-skein-shawl"&gt;mojej stronce &lt;/a&gt;Ravelry - wpradzie w stanie niezblokowanym i nierozłożonym, ale ponieważ projekt jest bliźniaczy, więc bez drugiej chusty to się nie liczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vQswVIpMI/AAAAAAAAAYg/Q6SgIIiuWoA/s1600-h/HPIM7741(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439170442286376130" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vQswVIpMI/AAAAAAAAAYg/Q6SgIIiuWoA/s320/HPIM7741(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorna zaś została zaczęta pół roku temu, skończona tydzień temu. Wiadomo dlaczego.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A oto efekt końcowy (zdjęcia makro bordiury polecam powiekszyć - wówczas koraliczki stają się bardziej widoczne).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vQ2B0k0eI/AAAAAAAAAYo/tDOorQaqnsc/s1600-h/HPIM7734(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439170601600471522" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vQ2B0k0eI/AAAAAAAAAYo/tDOorQaqnsc/s320/HPIM7734(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vQcbwgRoI/AAAAAAAAAYQ/f27VkktBPgs/s1600-h/HPIM7742(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439170161886119554" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vQcbwgRoI/AAAAAAAAAYQ/f27VkktBPgs/s320/HPIM7742(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*) A teraz kilka słów od siostry prowadzącej. Łatwo da się zauważyć, że od kilku miesięcy szanowne współdziergaczki w większym lub mniejszym stopniu ogarnęła mania dziergania szali lekkich, zwiewnych i powabnych. Co i rusz na którymś blogu pojawia się orgiastycznie piękny kawał rękodzieła, wprowadzając ogladających w niemy zachwyt, dziką zawiść, czy inne równie silnie emocjonalnie nacechowane stany.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Niestety, nie mogę pojąć, dlaczego w opisach tychże arcydzieł pojawia się słowo "border", obco i kanciaście brzmiący przeszczep z języka angielskiego. Wszak w naszym języku zadomowiło się już dawno (w dziewiętnastym, osiemnastym wieku?) słówko o źródle francuskojęzycznym, o brzmieniu szlachetniejszym i jakby bardziej wyrafinowanym, czyli "bordiura".&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zatem będę przełamywać i znosić panowanie "borderów", a propagować koronkową i zwiewną "bordiurę".&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3171143032430133832?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3171143032430133832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/02/wreszcie-cos-do-pokazania.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3171143032430133832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3171143032430133832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/02/wreszcie-cos-do-pokazania.html' title='Wreszcie coś do pokazania :-)'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3vRHZoJ2AI/AAAAAAAAAY4/32SfQ96djBE/s72-c/HPIM7730(x).jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-501601144150989124</id><published>2010-02-12T09:32:00.022+01:00</published><updated>2010-02-12T14:05:41.316+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reenactment'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odtwórstwo'/><title type='text'>No to do roboty!/Lets get back to work!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Na początek trochę słodkosci, bo dzień pączka właśnie minął, a jak mam jeszcze ochotę na słodycze. Szalenie zdolna i piekielnie pracowita Oiran, wytwarzająca rzeczy absolutnie wyjątkowe, &lt;a href="http://http//willow-world.blogspot.com/2010/01/candy-czarno-biae.html"&gt;urządziła rozdawajkę&lt;/a&gt;. Cudeńka owe zrobione są z jedwabnej tkaniny, techniką, jaką stosuje sie do wyrobu ozdób do włosów dla maiko (gejsz-praktykantek).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3USgOQl3UI/AAAAAAAAAXI/o9HQaE2WHKg/s1600-h/candy"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 211px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437272469912542530" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3USgOQl3UI/AAAAAAAAAXI/o9HQaE2WHKg/s320/candy" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;No, to teraz do roboty. Jakoś ostatnio mało piszę, ale nie oznacza to wcale że mniej robię. Chyba mi sie po prostu współczynnik ekshibicjonizmu zmniejszył, bo na wenę nie narzekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Styczeń upłynął mi pod znakiem igły i nitki. Był to swojego rodzaju powrót do wełny, przeprowadzony w łagodnej formie.&lt;br /&gt;Dostałam zadanie zrewitalizowania i zmodernizowania ubioru historycznego. Punkt wyjścia stanowiła suknia wierzchnia typu houppelande, czyli obszerna szata spinana pasem sukiennym, pasamoniczym lub skórzanym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3UWuJLlcTI/AAAAAAAAAXo/lOZyDxyLb3k/s1600-h/basia+houppelande.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437277107114045746" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3UWuJLlcTI/AAAAAAAAAXo/lOZyDxyLb3k/s320/basia+houppelande.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;(Zdjęcie ze strony rpk.freha.pl)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3UU-ExoE7I/AAAAAAAAAXg/0jwayl7F8m8/s1600-h/superbia.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 267px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437275181786076082" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3UU-ExoE7I/AAAAAAAAAXg/0jwayl7F8m8/s320/superbia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;(H. Bosch, Siedem grzechów głównych, detal)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Rzeczone houppelande ma już wiele lat. Sukno wełniane rozciągnęło się na bocznych szwach i spowodowało wyciągnięcie się części, w którą wszywa sie rękaw, niemal do pasa. "Plan naprawczy" zmierzał do zmiany, odświeżenia kroju sukni przy jednoczesnym wyeliminowaniu niedogodności, spowodowanych przez rękawy.&lt;br /&gt;Mój średnio udany schemat zamieszczonyponiżej przedstawia dokonane zmiany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3UU2-yIJWI/AAAAAAAAAXY/D6P_lLtEm5M/s1600-h/houppelande+-+robe.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 262px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437275059918480738" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3UU2-yIJWI/AAAAAAAAAXY/D6P_lLtEm5M/s320/houppelande+-+robe.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolorem czarnym oznaczyłam krój wyjściowy. Kolor czerwony wskazuje zmiany kroju. Jak widać, zmierzałam do dopasowania sukni w pasie. Natomiast kolorem niebieskim oznaczyłam wstawione części materiału - kliny poszerzające spódnicę oraz niwelujące wcięcie rękawa.&lt;br /&gt;Powstała suknia wierzchnia dośc dopasowana do sylwetki, bez rozcięć, zakładana przez głowę, wzorowana na ikonografii niemieckiej z II połowy XV wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Voila&lt;/em&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3UUx3LKsUI/AAAAAAAAAXQ/HEqmKI_bLa0/s1600-h/basia.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 240px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437274971976675650" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3UUx3LKsUI/AAAAAAAAAXQ/HEqmKI_bLa0/s320/basia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-501601144150989124?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/501601144150989124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/02/no-to-do-robotylets-get-back-to-work.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/501601144150989124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/501601144150989124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2010/02/no-to-do-robotylets-get-back-to-work.html' title='No to do roboty!/Lets get back to work!'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3USgOQl3UI/AAAAAAAAAXI/o9HQaE2WHKg/s72-c/candy' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8925628578633992533</id><published>2009-12-29T17:55:00.006+01:00</published><updated>2009-12-29T18:04:40.248+01:00</updated><title type='text'>Bigos</title><content type='html'>...poświąteczny, czyli troche tego, trochę owego. Na początek zdjęcie obiecane pewnej osobie półtora miesiaca temu... Świateczny klimat w tym roku współtworzyły trzy cudowne motylki od samej &lt;a href="http://glina-moja-milosc.blogspot.com/"&gt;Matki Boskiej&lt;/a&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Szo0v1Y9AEI/AAAAAAAAAXA/808ljOBe0ak/s1600-h/HPIM7674.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5420703097884049474" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Szo0v1Y9AEI/AAAAAAAAAXA/808ljOBe0ak/s320/HPIM7674.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...oraz informacja, skąd sie biorą święte mikołaje (pisownia zamierzona). Uwaga, treści drastyczne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=g0-ASWyNkzQ"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=g0-ASWyNkzQ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=wsdwYFnh-2Q"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=wsdwYFnh-2Q&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8925628578633992533?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8925628578633992533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/12/bigos.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8925628578633992533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8925628578633992533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/12/bigos.html' title='Bigos'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Szo0v1Y9AEI/AAAAAAAAAXA/808ljOBe0ak/s72-c/HPIM7674.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4857202279853156009</id><published>2009-12-08T13:11:00.009+01:00</published><updated>2009-12-08T13:27:49.350+01:00</updated><title type='text'>W oczekiwaniu na Święty Spokój</title><content type='html'>Żyję. Czekam na Święty Spokój i kilka dni luzu, albowiem życie zawodowe chwilowo mnie nie rozpieszcza. Mam sporo pracy konepcyjnej (która, mam nadzieję, nie okaże się anty-koncepcyjną, czyli że się rzecz nie rypnie, jak to czasami bywa w Wielkim Świecie) i fizycznej, bo klepanie w klawiaturę z pewnością nie jest pracą umysłową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam. I jest to jedyne z moich zainteresowań, które mam siłę i ochotę rozwijać. Ostatnio przenoszę "moję duszę utęsknionę" do Indii z okresu II Wojny Światowej, a to za pomocą Tetralogii Indyjskiej (The Raj Quartet) Paula Scotta. Jest to wielce interesujace studium przebogatych stosunków społecznych, rasizmu, uprzedzeń klasowych, tzw. dobrego towarzystwa angielskiego oraz przepychanek politycznych między Anglikami a rodzimymi mieszkańcami Indii w procesie uzyskiwania przez Indie niepodległości. Szczególnie interesujący jest rozdźwięk pomiędzy tym, jak jedna ze stron sie postrzega a tym, jak jest postrzegana przez drugą. Raczej nie jest to pozycja dla miłosników bollywoodzkiego klimatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekę. Głównie pierniczki. Robię to w skali masowej i uzależniam się od tej czynności. Nie mogę przestać produkować tych przepysznych gwiazdek z lukrem i cukrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A marzą mi się piernikowe domki...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4857202279853156009?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4857202279853156009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/12/w-oczekiwaniu-na-swiety-spokoj.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4857202279853156009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4857202279853156009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/12/w-oczekiwaniu-na-swiety-spokoj.html' title='W oczekiwaniu na Święty Spokój'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-682345512475530506</id><published>2009-11-13T17:52:00.001+01:00</published><updated>2009-11-13T17:54:16.093+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Czapka</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Popełniłam czapkę niemowlęcą, obiecaną siostrze i siostrzenicy już dobre pół roku temu. Wtedy jeszcze, kiedy każda robótka dziewiarska paliła mi się w rękach, a ja spędzałam czas poświęcony na urzędniczą poranną kawę na szukaniu nowych ciekawych wzorów, wielu wzorów, całego multum wzorów na druty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykonanie czapki stanowiło próbę oswojenia się z włóczką, drutami i mozolnym przerabianiem oczek po dwóch miesiącach absolutnego wstrętu. Oswajanie szło opornie, lecz na szczęście okazało sie, że wolę miałam wówczas silniejszą, niż uprzedzenie, a więc rzecz udało się skończyć (choć przyznaję, ostatnie oczka i wciaganie nitek odbyło sie w zwwyżkującym poczuciu obrzydzenia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czapeczka okazala się być bardzo ładnym kawałkiem dzianiny, zrobionym z mięciutkiej włóczki wełnianej z homeopatyczną domieszką jedwabiu. Włoczkę pozyskałam sto lat temu w moim ulubionym sklepiku, o którym już parę razy wspominałam. Czapeczka jest błękitna, z dwoma białymi paseczkami przy brzegu (czółku?), wykończona trzema fredzlami wykonanymi w technice i-cord.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu tak piszę i piszę o czapce, a nic nie pokazuję? Otóż jedyną fotkę, i to oburzająco złej jakości, udało mi sie trzasnąć aparatem z telefonem, bo akurat aparat solo nie wykazywał chęci współpracy. Natomiast mój komputer dośc długo już wyszukuje oprogramowania, dzięki któremu mogłabym dostać się do zdjęc w telefonie-aparacie, więc dzisiaj chyba nie ma co liczyć na wklejenie stosownej fotografii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej jednak, czapeczka nie była stuprocentowym sukcesem, a zaledwie, powiedzmy, osiemdziesięcioprocentowym. Otóż okazało się, że dziecię mojej siostry posiada czerep o objętości przekraczającej 60 oczek, przerobionych drutami rozm. 3.5, włóczką przeznaczoną na druty rozm. 4. Zatem, zamierzony luz pod czapką okazał sie fikcją. Czapka, niestety, jest akurat, czyli lekko za mała (jesli wziąć pod uwagę dynamikę wzrostu niemowlęcia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem czeka mnie powtórka z rozrywki...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-682345512475530506?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/682345512475530506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/11/czapka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/682345512475530506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/682345512475530506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/11/czapka.html' title='Czapka'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7915089465524115486</id><published>2009-11-10T15:38:00.008+01:00</published><updated>2009-11-10T15:59:23.796+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Svl9Ki_OqWI/AAAAAAAAAWI/mtkI-czqdpc/s1600-h/wyr%25C3%25B3%25C5%25BCnienie!.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402486848151791970" style="WIDTH: 144px; CURSOR: hand; HEIGHT: 114px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Svl9Ki_OqWI/AAAAAAAAAWI/mtkI-czqdpc/s320/wyr%25C3%25B3%25C5%25BCnienie!.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://ponitcedoklebka.blogspot.com/2009/11/wyroznien-ciag-dalszy.html"&gt;Lucyna &lt;/a&gt;uznała, że warto, mieć mieć oko na mojego bloga. Dzięki, Lucyno, za to wyróżnienie i za rozbudzenie motywacji do blogowania. Ja sama zaś nie będę przekazywać pałeczki, bo po pierwsze mam oko na wiele różnych miejsc w sieci, a po wtóre zabawa ta przewinęła sie falą po wszystkich blogach, które odwiedzam, już bodaj trzykrotnie w ostatnich dwóch miesiącach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;***&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Poza tym, tak blogiem a prawdą, trochę mnie te zabawy blogowe irytują. Ja wiem, sobek jestem i samotnik, typ blogera aspołeczny. Człowiek chcąc nie chcąc (zwykle nie chcąc) trafia w wir dziwacznych zdarzeń, zostaje zmuszony do dokonania dziwacznych wyborów, zróżnicowania znajomych na lepszych i lepsiejszych i bez przekonania multiplikuje treści w sieci.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;***&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Hm, znowu krytyka... Coraz częściej mi sie zdarza. Ciekawe, czemu mi się taki "tryb radykalny" włączył...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7915089465524115486?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7915089465524115486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/11/lucyna-uznaa-ze-warto-miec-miec-oko-na.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7915089465524115486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7915089465524115486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/11/lucyna-uznaa-ze-warto-miec-miec-oko-na.html' title=''/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Svl9Ki_OqWI/AAAAAAAAAWI/mtkI-czqdpc/s72-c/wyr%25C3%25B3%25C5%25BCnienie!.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4443606484028364693</id><published>2009-10-20T13:49:00.001+02:00</published><updated>2009-10-20T13:52:20.764+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Wracam do siebie...</title><content type='html'>Jakoś gorzej mi idzie blogowanie ostatnio...&lt;br /&gt;Już od dłuższego czasu przymierzałam się do napisania kolejnego postu, bo temat, owszem, jest. Tylko z weną jakby słabiej...Wycofałam się ostatnio z wiekszości miejsc w sieci, z rzadka zaglądam na Ravelry. Nie chodzę do kina, ulubionego mojego Iluzjonu. Rzadziej spotykam się ze znajomymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesień. Ale nie tylko.&lt;br /&gt;Przecież same zmiany pór roku nie powodują takich zmian u względnie stabilnych osób. Zmiana zamieszkania także, chociaż konieczność codziennego dojeżdżania do pracy może wymazać każdy ślad dobrego nastroju, jaki powstał przy porannej herbacie.&lt;br /&gt;Prawda jest taka, że zmian w moim życiu jest daleko więcej, niż można to  było przypuszczać w sierpniu. Nasza rodzina powiększy się na wiosnę.&lt;br /&gt;Oto przyczyna nieprzyjemnych wspomnień z urlopu w Szkocji, awersji do drutów, włóczek i dziergadeł (zwłaszcza o grubych splotach warkoczowych...), niechęci do aktywności towarzyskiej i tak dalej i temu podobne...&lt;br /&gt;Mogę jedynie liczyć, że skoro wena wróciła z wakacji i umożliwiła mi sklecenie tego pościka, skoro nie robi mi się już tak wyraźnie niedobrze na widok dzianin na wystawach sklepowych i skoro powoli wracam do rozmaitych miejsc w sieci, to wszystko idzie ku dobremu.&lt;br /&gt;Oby.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4443606484028364693?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4443606484028364693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/10/wracam-do-siebie.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4443606484028364693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4443606484028364693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/10/wracam-do-siebie.html' title='Wracam do siebie...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7398155394296556088</id><published>2009-09-14T13:32:00.008+02:00</published><updated>2009-11-13T13:12:52.396+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Poronione projekty</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Czasami, podczas przeglądania sieci w poszukiwaniu inspiracji, natrafiam na projekty kuriozalne, czasem niedopracowane, a czasami po prostu... poronione. Można sie czasem zastanawiać, co autor projektu miał na myśli.&lt;br /&gt;Za przykład niech posłuży ten projekt (mało czytelne zdjęcie przedstawia kamizelkę ze ściagaczowym karczkiem i dołem przerabianym wzorem, który Dagi nazwała "naparstnica"):&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wilferts.dk/shop/index.php?act=viewProd&amp;amp;productId=21"&gt;http://www.wilferts.dk/shop/index.php?act=viewProd&amp;amp;productId=21&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze, z czym mi się skojarzył, to okładka płyty „Delicate sound of thunder” Pink Floyd.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sq4qGa_-WWI/AAAAAAAAAU0/V7Lt0dAsbfc/s1600-h/pink+floyd+delicate+sound.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5381284894569552226" style="WIDTH: 300px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sq4qGa_-WWI/AAAAAAAAAU0/V7Lt0dAsbfc/s320/pink+floyd+delicate+sound.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem przyszła mi na myśl Diana z Efezu i wszystkie starożytne przedstawienia multipiersiastych bogiń.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sq4qCOF-b-I/AAAAAAAAAUs/BJTMfIqwtp0/s1600-h/Diana+z+Efezu.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5381284822385586146" style="WIDTH: 184px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sq4qCOF-b-I/AAAAAAAAAUs/BJTMfIqwtp0/s320/Diana+z+Efezu.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najgorsze w przypadku tego projektu jest to, że brakuje dopisku, czy projekt jest na poważnie, czy tak dla jaj. Czy projektant nie wykazał się wyobraźnią, czy przeciwnie, forma kamizeli ma jakieś przesłanie ideologiczne, na przykład ultrafeministyczne.&lt;br /&gt;Jeżeli to drugie, to można artyście projektantowi wybaczyć.&lt;br /&gt;Jeżeli to pierwsze, ów artysta powinien spłonąć na stosie. Howgh!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;PS: Jestem ostatnimi czasy mało aktywna, jeśli chodzi o robótkowanie. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zaglądam wprawdzie na druciarskie blogi, ale nie jestem w stanie wykrzesać z siebie inwencji, by wrzucić jakiś komentarz, zsocjalizować sie ze środowiskiem... Nie mogę patrzeć na włóczkę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Prowadzę ostatnio zbyt ciekawe życie, jak w chińskim przysłowiu/przekleństwie...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7398155394296556088?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7398155394296556088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/09/poronione-projekty.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7398155394296556088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7398155394296556088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/09/poronione-projekty.html' title='Poronione projekty'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sq4qGa_-WWI/AAAAAAAAAU0/V7Lt0dAsbfc/s72-c/pink+floyd+delicate+sound.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3518749399140463186</id><published>2009-09-03T15:31:00.000+02:00</published><updated>2009-09-03T15:32:31.953+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'></title><content type='html'>Długo się nie odzywałam... Nie było czasu, by zebrać myśli, nastroju, by je ubrać w słowa.&lt;br /&gt;Przez ostatnie trzy tygodnie wydarzyło się wiele rzecz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, Przemek uznał mój blog za wart uwagi. Bardzo Ci dziękuję Przemku ta to wyróżnienie. Reguły zabaw blogowych przewidują, że odznaczony w zabawie przekazuje pałeczkę dalej. Ja jednak wyłamię się z tej sztafety, ponieważ musiałabym wskazać na wszystkie osoby, których blogi czytam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, w piątek wróciłam z urlopu w Szkocji. Przyznam, że wyjazd „dał mi trochę w kość”. Zapewne nieprędko udam się znowu do kraju anglosaskiego. Nie podoba mi się tamtejsza atmosfera, tamtejsze jedzenie i tamtejsze mądre wynalazki typu dwa krany nad jedną umywalką, jeden z wrzątkiem, drugi z lodowatą wodą...&lt;br /&gt;Podobały mi się za to morskie wybrzeża, górskie prawie bezdroża (drogi były: jednopasmowe dwukierunkowe, z mijankami), i stada kompletnie wyluzowanych, malowanych owiec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie, na drutach niewiele się dzieje. Podczas wyjazdu zaczęłam szaliczek z ażurowym liściastym motywem, z gryzącej wełny w pięknym jesiennym kolorze. Od tamtego czasu nie mam weny. W ogóle mnie do wełny nie ciągnie. Możliwe, że ciągle nie rozpakowane po przeprowadzce pudła rozpraszają moja uwagę twórczą. Możliwe...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3518749399140463186?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3518749399140463186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/09/dugo-sie-nie-odzywaam.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3518749399140463186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3518749399140463186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/09/dugo-sie-nie-odzywaam.html' title=''/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8605540527102881609</id><published>2009-08-28T21:43:00.003+02:00</published><updated>2009-08-28T21:46:55.870+02:00</updated><title type='text'>Postcard</title><content type='html'>Hybrydy, Szkocja /&lt;em&gt;Outer Hebrides, Scotland&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SpgzklDl3ZI/AAAAAAAAAUk/p2fIAP20vZ0/s1600-h/pocztowka_ze_szkocji.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375102858782170514" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SpgzklDl3ZI/AAAAAAAAAUk/p2fIAP20vZ0/s320/pocztowka_ze_szkocji.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8605540527102881609?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8605540527102881609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/postcard.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8605540527102881609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8605540527102881609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/postcard.html' title='Postcard'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SpgzklDl3ZI/AAAAAAAAAUk/p2fIAP20vZ0/s72-c/pocztowka_ze_szkocji.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4188754820115528125</id><published>2009-08-16T10:57:00.010+02:00</published><updated>2009-08-16T11:05:27.300+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>FO</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Nareszcie coś skończonego i jednocześnie ładnego:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SofKgpH0YlI/AAAAAAAAAUc/wnmvzMLUS-4/s1600-h/HPIM7204.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5370483742805877330" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SofKgpH0YlI/AAAAAAAAAUc/wnmvzMLUS-4/s320/HPIM7204.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Świeżo z drutów spłynął szalik z Himalaya Padisah. Wzór &lt;a href="http://douma.net/Karen/knitting/Accessory-Scarves/Multidirectional_Diagonal_Scarf.htm"&gt;tu&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A poza tym udało nam się przeprowadzić. Obeszło sie bez poważniejszych spięc, choć atmosfera bywała ciężkawa. Nikt z nas nie przypuszczał, ile rzeczy może sie zmieścić w kawalerce.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jednak za urządzanie mieszkania wezmę się za dwa tygodnie, po powrocie z urlopu. O ile nie zginę w tym kraju, w którym wszyscy jeżdżą pod prąd.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4188754820115528125?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4188754820115528125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/fo.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4188754820115528125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4188754820115528125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/fo.html' title='FO'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SofKgpH0YlI/AAAAAAAAAUc/wnmvzMLUS-4/s72-c/HPIM7204.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-295913097289977202</id><published>2009-08-12T08:51:00.003+02:00</published><updated>2009-08-13T08:54:01.383+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Sen/Dream</title><content type='html'>Dziś w nocy miałam sen o spadajacych gwiazdach. Zobaczcie, co ujrzałam po otworzeniu google:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SoJm3Ujy1iI/AAAAAAAAAT8/JzAPB__a864/s1600-h/perseidy2.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368966806376732194" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 253px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SoJm3Ujy1iI/AAAAAAAAAT8/JzAPB__a864/s320/perseidy2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;This night I had a dream about shooting stars. Now look what google prepared to me today (Perseid Meteor shower)&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;UPDATE:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Udało mi się zobacvzyć kilka meteorów ^__^ &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Chociaż niewiele wskazywało na to, że sie uda. Dopiero wieczorem wymiotło z nieba chmury, a meteory były tak intensywne, ze były widoczne pomimo miejskiego oświetlenia tłumiącego światło gwiazd...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-295913097289977202?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/295913097289977202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/sendream.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/295913097289977202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/295913097289977202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/sendream.html' title='Sen/Dream'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SoJm3Ujy1iI/AAAAAAAAAT8/JzAPB__a864/s72-c/perseidy2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8049185589696467944</id><published>2009-08-10T10:36:00.003+02:00</published><updated>2009-08-10T10:37:13.981+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><title type='text'>&gt;__&lt;</title><content type='html'>Dwanaście pudeł to za mało, by zmieścić moje książki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zapudłowana Kruliczyca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8049185589696467944?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8049185589696467944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8049185589696467944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8049185589696467944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/blog-post.html' title='&gt;__&lt;'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1205491064729296674</id><published>2009-08-06T12:29:00.005+02:00</published><updated>2009-08-06T12:46:06.738+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Młyn/Grind</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Jak wskazuje tytuł, w mym życiu zapanował chwilowo spory chaos. Mnóstwo rzeczy dzieje sie na raz. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Najważniejsza i najtrudniejsza logistycznie jest przeprowadzka. Zmieniam obecne tanie-choć w nieskim standardzie-choć w doskonałej lokalizacji-choć za małe mieszkanie na wieksze-ale droższe-ale w lepszym standardzie-ale strasznie daleko położone. I to już za chwilę, bo 15 sierpnia.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Drugie logistycznie łatwiejsze lecz nie mniej stresujące to wyprawa do Szkocji. To już 17.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A w międzyczasie - rozruch knajpki, pakowanie, kompletowanie rzeczy na wyjazd.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Padam.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;As title shows, I have some mess in my life now. Bunch of things is happening in the same time and I hardly manage with it.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;First and most important is moving. I'm changing my cheap-but low standard-but in excellent location-but really small flat to bigger-but more expensive-but higher standard-but in far city's quater, and it's comming very soon, august 15.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Secondly, we are preparing for our trip to Scotland, which is stresful too.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;And meanwhile me and my friends are trying to run freshly opened cafe. &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1205491064729296674?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1205491064729296674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/myngrind.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1205491064729296674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1205491064729296674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/myngrind.html' title='Młyn/Grind'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-806006222378640180</id><published>2009-08-05T10:36:00.006+02:00</published><updated>2009-08-05T10:40:26.156+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cafe'/><title type='text'>Może kawy?</title><content type='html'>Może kawy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnlE69rQ5hI/AAAAAAAAATk/jDt1MqHZQ9U/s1600-h/HPIM7197.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366396210767783442" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 241px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnlE69rQ5hI/AAAAAAAAATk/jDt1MqHZQ9U/s320/HPIM7197.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;...z mlekiem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnlE-bK65cI/AAAAAAAAATs/jddStlF61ok/s1600-h/HPIM7190.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366396270224795074" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 241px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnlE-bK65cI/AAAAAAAAATs/jddStlF61ok/s320/HPIM7190.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;...w takim otoczeniu?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnlE1EZS8FI/AAAAAAAAATc/uq46t634mus/s1600-h/HPIM7193.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366396109492252754" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 241px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnlE1EZS8FI/AAAAAAAAATc/uq46t634mus/s320/HPIM7193.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- to zapraszam. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Warszawa, ulica Brzozowa 27/29, tuż koło Kamiennych Schodków na Starym MIeście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-806006222378640180?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/806006222378640180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/moze-kawy.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/806006222378640180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/806006222378640180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/moze-kawy.html' title='Może kawy?'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnlE69rQ5hI/AAAAAAAAATk/jDt1MqHZQ9U/s72-c/HPIM7197.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-2865581533634675636</id><published>2009-08-03T18:02:00.022+02:00</published><updated>2009-08-04T11:42:16.339+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Znowu włóczki/yarns again</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Przedstawiam wam moje najświeższe nabytki/&lt;em&gt;my new yummy yarns:&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncKauE5ajI/AAAAAAAAASk/vayBxliB9VA/s1600-h/HPIM7201.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365768935196682802" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 241px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncKauE5ajI/AAAAAAAAASk/vayBxliB9VA/s320/HPIM7201.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Odwiedziłam wczoraj mój ulubiony sklepik włóczkowy. Jest to bardzo niebezpieczne miejsce, małe, zaciszne, z dwoma li tylko szafkami włóczek, w swej podstępności ustawionych przystępnie. Jako, że jest to w zasadzie sklepik dyskontowy, dłuższych serii włóczkowych się nie uświadczy. Zwykle sukcesem zbieracza jest wyszperanie trzech-czterech motków jednego rodzaju włóczki. Zdobycie, powiedzmy, ośmiu czy dziesięciu - to najszerszy uśmiech losu. Za to włóczki to nie byle jakie. Główny asortyment to skandynawskie bądź angielskie "setki", rzadziej domieszki, natomiast akryle goszczą na półeczce "dziecięcej".&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A ja już się nauczyłam, że jak jest coś smakowitego, to należy brać, niezależnie od bieżącego zapotrzebowania czy też pomysłu na wykorzystanie. Bo kiedy sie sklepik odwiedzi następnym razem, smakowitości i cudowności włóczkowych już może nie być.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak więc staję sobie zwykle koło półeczki i płynnym ruchem i bez mrugniecia okiem wyciagam to, to, tamto, o i jeszcze jedno...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tym razem natchnęło mnie na oranże i barwy naturalne (dwa różowe motki wziełam już wychodząc - ach, ten kolor...) . Motki z metką to tweedy Rowana (!!!), pozostałe to włóczki norweskie, a włóczkowy deser przybrany jest mohairowym gratisem. Mniam!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Czas rozpocząć dzierganie drobiazgów na jesień i zimę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Time to knit some atumn and winter accessories.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-2865581533634675636?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/2865581533634675636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/znowu-woczkiyarns-again.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2865581533634675636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2865581533634675636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/znowu-woczkiyarns-again.html' title='Znowu włóczki/yarns again'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncKauE5ajI/AAAAAAAAASk/vayBxliB9VA/s72-c/HPIM7201.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-4442194733758577576</id><published>2009-08-03T17:43:00.011+02:00</published><updated>2009-08-03T18:01:46.680+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Rocznica Powstania Warszawskiego i co z tego wynikło.../The Warsaw Uprising Anniversary and what came out from it...</title><content type='html'>Była sobie rocznica:/&lt;em&gt;Once there was an anniversairy:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ktoś przy tej okazji zarobił/&lt;em&gt;someone earned some money&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncHBX6vkjI/AAAAAAAAASc/WKL427mDRPI/s1600-h/HPIM7184.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365765201216901682" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncHBX6vkjI/AAAAAAAAASc/WKL427mDRPI/s320/HPIM7184.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ktoś zadbał o swój wizerunek i podbił popularność/&lt;em&gt;someone gained popularity&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncG0YT8bNI/AAAAAAAAASU/T1OKDQQ-hcU/s1600-h/HPIM7185.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365764977984302290" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncG0YT8bNI/AAAAAAAAASU/T1OKDQQ-hcU/s320/HPIM7185.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a pewne grupy interesu* postanowiły zawłaszczyć sobie powstanie/&lt;em&gt;some groups of interests tried to apprppriate The Uprising for themselves...&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncGt5KFvjI/AAAAAAAAASM/hcrKgUmFfCk/s1600-h/HPIM7187.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 241px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365764866542255666" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncGt5KFvjI/AAAAAAAAASM/hcrKgUmFfCk/s320/HPIM7187.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była sobie rocznica...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*) na zdjęciu pierwszym sprzedawca zniczy, na drugim koszmarna scenografia do szoł z powstaniem w tle ("w hołdzie"), na trzecim wieńce od klubów/sympatyków dwóch znanych warszawskich klubów piłkarskich...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;*)on first photo - candle seller, on second - stage desing straight from nightmare, on third - wreaths from two most famous soccer clubs/fans in city.&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-4442194733758577576?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/4442194733758577576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/rocznica-powstania-warszawskiego-i-co-z.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4442194733758577576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/4442194733758577576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/08/rocznica-powstania-warszawskiego-i-co-z.html' title='Rocznica Powstania Warszawskiego i co z tego wynikło.../The Warsaw Uprising Anniversary and what came out from it...'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SncHBX6vkjI/AAAAAAAAASc/WKL427mDRPI/s72-c/HPIM7184.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-9171733421763618054</id><published>2009-07-30T09:42:00.013+02:00</published><updated>2009-07-30T10:14:18.066+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reenactment'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odtwórstwo'/><title type='text'>Liberia/Livery jacket</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Ostatnio popełniłam liberię dla przyjaciela, odtwarzającego późny piętnasty wiek. Liberia taka jest wymagana od wszystkich chcących dołączyć do &lt;a href="http://www.companie-of-st-george.ch/cms/?q=en/Costume_Guide_Plate_1"&gt;Kompanii św. Jerzego&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Lately I 'commited' a livery jacket for my friend. He is reenactor of late fourteen hundreds and is to join to Company of Saint George (they have definited &lt;/em&gt;&lt;a href="http://www.companie-of-st-george.ch/cms/?q=en/Costume_Guide_Plate_1"&gt;&lt;em&gt;costume requirements&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQhFGJWSI/AAAAAAAAASE/IiOryY34rp4/s1600-h/HPIM7157.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 242px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364157160408832290" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQhFGJWSI/AAAAAAAAASE/IiOryY34rp4/s320/HPIM7157.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Całość jest w miarę luźną ale dopasowaną do sylwetki kamizelką, uszytą z ośmiu części.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQQocwQZI/AAAAAAAAAR8/vz4KZcm8PQQ/s1600-h/xHPIM7042(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364156877841121682" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQQocwQZI/AAAAAAAAAR8/vz4KZcm8PQQ/s320/xHPIM7042(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę bałaganu do ogarnięcia...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Some usual mess to manage...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQJNP3nKI/AAAAAAAAAR0/u-NX4nL2xss/s1600-h/xHPIM7043(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364156750280236194" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQJNP3nKI/AAAAAAAAAR0/u-NX4nL2xss/s320/xHPIM7043(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;Podszewka w robocie (niestety, nie dorobiłam się jeszcze replik igieł średniowiecznych, ale może już wkrótce).&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Lining in making (I still don't have replica needles, but working on it).&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQDXQQRmI/AAAAAAAAARs/42akBPdLHlg/s1600-h/xHPIM7047(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364156649886991970" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQDXQQRmI/AAAAAAAAARs/42akBPdLHlg/s320/xHPIM7047(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Podszewka/&lt;em&gt;linning: &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFP8US8J8I/AAAAAAAAARk/vaTcbEbDVAA/s1600-h/xHPIM7048(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364156528833865666" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFP8US8J8I/AAAAAAAAARk/vaTcbEbDVAA/s320/xHPIM7048(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Voila:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFP1CM5lpI/AAAAAAAAARc/UHwUqCfydE4/s1600-h/xHPIM7155(x).jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364156403717609106" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFP1CM5lpI/AAAAAAAAARc/UHwUqCfydE4/s320/xHPIM7155(x).jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zdjęcia zadowolonego klienta być może pojawią sie juz po niedzieli.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Pictures of satisfied customer will possibly appear after weekend.&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-9171733421763618054?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/9171733421763618054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/liberialivery-jacket.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/9171733421763618054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/9171733421763618054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/liberialivery-jacket.html' title='Liberia/Livery jacket'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SnFQhFGJWSI/AAAAAAAAASE/IiOryY34rp4/s72-c/HPIM7157.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7824775719019334318</id><published>2009-07-27T14:00:00.004+02:00</published><updated>2009-07-27T14:03:20.653+02:00</updated><title type='text'>Rozdawajka u Brahdelt!!!</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sm2XIl18EXI/AAAAAAAAAQ8/QepuXsfTZBs/s1600-h/rozdawajka.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 224px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363108905121223026" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sm2XIl18EXI/AAAAAAAAAQ8/QepuXsfTZBs/s320/rozdawajka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://brahdelt.blogspot.com/2009/07/rozdawajka-giveaway.html"&gt;Joasia&lt;/a&gt; rozdaje obrazy ^__^&lt;br /&gt;Zgłosiłam się, może mi szczęscie dopisze?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7824775719019334318?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7824775719019334318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/rozdawajka-u-brahdelt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7824775719019334318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7824775719019334318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/rozdawajka-u-brahdelt.html' title='Rozdawajka u Brahdelt!!!'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sm2XIl18EXI/AAAAAAAAAQ8/QepuXsfTZBs/s72-c/rozdawajka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-6847333745678240781</id><published>2009-07-22T19:12:00.003+02:00</published><updated>2009-07-22T19:15:30.517+02:00</updated><title type='text'>Eye candy</title><content type='html'>22 lipca - święto czekolady&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SmdI6gXwGiI/AAAAAAAAAQ0/orTsG_fFG_8/s1600-h/HPIM7051.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 242px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5361334051367033378" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SmdI6gXwGiI/AAAAAAAAAQ0/orTsG_fFG_8/s320/HPIM7051.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-6847333745678240781?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/6847333745678240781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/eye-candy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6847333745678240781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/6847333745678240781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/eye-candy.html' title='Eye candy'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SmdI6gXwGiI/AAAAAAAAAQ0/orTsG_fFG_8/s72-c/HPIM7051.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7142565736081389996</id><published>2009-07-20T10:14:00.006+02:00</published><updated>2009-07-20T10:32:25.163+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Camping</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Czuję się jak na kampingu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie chodzę do pracy, nie mam ciepłej wody, nie mam gazu. Do niedawna nie miałam również czajnika elektrycznego. Spożywamy zatem z małżonkiem suchy prowiant lub posiłki instant lub dania na przynos oraz zażywamy orzeźwienia kąpiąc się w strumieniach lodowatej wody (co się zmieniło na szczęście wraz z przybytkiem w postaci wzmiankowanego czajnika) - i tak od środy.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Normalnie brakuje tylko komarów, lasu i jeziora.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A to wszystko dzięki zwolnieniu lekarskiemu i remontowi gazociągu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;I feel like I'm on holidays, especially since last Wednesday.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;I don't go to work, I don't have warm water nor gas in cooker.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Until Saturday I also lacked electric kettle. With my husband we're eating instant dishes and takeaway food. Every day we enjoy refreshment in ice cold water (which fortunately channged since we have electric kettle).&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;The only missing parts of this are mosquitos, forest and lake...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;All of that thanks to sick leave and gas-pipe repair.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7142565736081389996?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7142565736081389996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/camping.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7142565736081389996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7142565736081389996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/camping.html' title='Camping'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-3518732162666749542</id><published>2009-07-18T22:38:00.010+02:00</published><updated>2009-07-19T13:23:43.868+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>Kwiaty polne</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SmIzM9D_DmI/AAAAAAAAAQM/bgq_TG6lsjg/s1600-h/Dla+Anny+2.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 241px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359902804167036514" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SmIzM9D_DmI/AAAAAAAAAQM/bgq_TG6lsjg/s320/Dla+Anny+2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nareszcie coś skończonego i jednocześnie nadającego się do noszenia.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Rzeczywiście, dobrze korzystać ze &lt;a href="http://mimoknits.typepad.com/knitting/2006/12/noro_fingerless.html"&gt;sprawdzonego wzoru&lt;/a&gt;, zwłaszcza gdy jest się młodą rękodzielniczką.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SmIzXQal8FI/AAAAAAAAAQU/eTR1aW5krfA/s1600-h/Dla+Anny.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 320px; HEIGHT: 227px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359902981160824914" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SmIzXQal8FI/AAAAAAAAAQU/eTR1aW5krfA/s320/Dla+Anny.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wzór posłużył mi jako baza. Zawsze miałam problem z ogarnięciem zagadnienia palca: jak dodawać oczka, ile dodać, jak je potem połączyć, by palec nie był za ciasny, nie odstawał i w ogóle wyglądał.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tym razem mi się udało. Idealnie współpracują: włóczka, jej kolor, wzór mitenek oraz ażurowy motyw.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-3518732162666749542?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/3518732162666749542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/kwiaty-polne.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3518732162666749542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/3518732162666749542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/kwiaty-polne.html' title='Kwiaty polne'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SmIzM9D_DmI/AAAAAAAAAQM/bgq_TG6lsjg/s72-c/Dla+Anny+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1272491450003042529</id><published>2009-07-15T10:27:00.004+02:00</published><updated>2009-07-15T10:37:50.381+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>* * *</title><content type='html'>Siedzę, jak w więzieniu i zabijam nudę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sl2UauovyzI/AAAAAAAAAQE/-obQG34q7q4/s1600-h/HPIM7026.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 242px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5358602318557203250" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sl2UauovyzI/AAAAAAAAAQE/-obQG34q7q4/s320/HPIM7026.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Włóczka vintage (nazwijmy to ładnie), jestem pewna, że składająca się głównie, o ile nie w 100% z akrylu (na podstawie efektów próby ognia). Trójwarstwowa. Lekko "trzeszczy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sl2T6ZOMaeI/AAAAAAAAAP8/_NYsOZRnvHY/s1600-h/HPIM7024.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 242px; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5358601763052874210" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sl2T6ZOMaeI/AAAAAAAAAP8/_NYsOZRnvHY/s320/HPIM7024.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzór "Lilly of the valey scarf" Nancy Bush.&lt;br /&gt;Deadline: sobota.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1272491450003042529?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1272491450003042529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1272491450003042529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1272491450003042529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/blog-post.html' title='* * *'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sl2UauovyzI/AAAAAAAAAQE/-obQG34q7q4/s72-c/HPIM7026.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8743975507498621341</id><published>2009-07-08T11:54:00.002+02:00</published><updated>2009-07-08T11:58:01.644+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='personal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Symfonia "Nieszczęście"</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wczorajszy dzień był dniem złym. Zaczął się średnio źle, co objawiało się kompletną niemocą intelektualną w sposób znaczny utrudniającą pracę, nastawieniem przeciwko światu i jego wyzwaniom, odpływem wszelkiej weny twórczej. Nawet zastanawiałam się, czy nie napisać czegoś ciekawego o nudzie, ale, tak jak wspomniałam, wena odleciała chyba na Antypody...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy już udało mi się wypełznąć z pracy, zaczęłam szukać ładnej włóczki na szal, co to go sobie planowałam zrobić na rodzinne "wilekie wyjście". Niestety, żaden z moich zaufanych sklepów nie miał takiej włóczki w asortymencie. "Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się nie lubi", pomyślałam, i udałam się do pobliskich Kupieckich Domów Towarowych (co jest elegancką nazwą dla targowiska z taniochą i tandetą chińską, gdzie jednak można czasem upolować coś nieobciachowego). Wyprawa zakończyła sie fiaskiem. W całej hali kupieckiej były trzy modele bolerek, z których każdy był krojony na garbusa. Zadowoliłam sie szalem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłszy, miałam poczucie, że mój zły dzień chyli się ku końcowi, że może jutro będzie lepiej. Rozciągały się wszak przede mną pewne perspektywy towarzysko-rozrywkowe, więc zapomniałam o chandrze i zapaści intelektualnej i zaczełam się rozkoszować wieczorem. Nawet nie przypuszczałam, że był to podstępny wybieg Złego Dnia, mający uśpić moją czujność przed nadchodzącym FINAŁEM, którym była upojna wizyta w szpitalu bródnowskim na ostrym dyżurze, spowodowana skręceniem kostki (bo jeden schodek był...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc siedzę sobie w domu, z nogą zagipsowaną na trzy spusty i na trzy tygodnie, zażywam iniekcyjki, zawiesinki i kapsułki i wygląda na to, ze wreszcie ponadrabiam moje wszystkie zaległości robótkowe.Jak nie z pasji, to z nudów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Yesterday was VERY BAD DAY, which finished with crescendo of misfortune. I had twisted my ankle and so for next three weeks I will stay home with my leg in plaster cast...Well, at least I'll finish all my unfinished objects (to kill boredom)...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8743975507498621341?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8743975507498621341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/symfonia-nieszczescie.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8743975507498621341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8743975507498621341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/07/symfonia-nieszczescie.html' title='Symfonia &quot;Nieszczęście&quot;'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-1893577390234606305</id><published>2009-06-29T13:07:00.003+02:00</published><updated>2009-06-29T13:34:18.510+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>W tropikach</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Żar się leje z nieba, a woda, która zalewała nas nieustanni od dwóch miesięcy paruje na potęgę. Jest parno nie do zniesienia. Pranie nie chce schnąć, papiery są wilgotne, takoż i wełny.&lt;br /&gt;Moja bardzo oblatana w temacie wełen przyjaciółka uświadomiła mi kiedyś, że dziwny, niezbyt przyjemny zapaszek wydzielany przez mokrą wełnę owczą powodowany jest przez jakieś związki siarki (siarkowodór?), powstające właśnie w reakcji na wodę. Wszystkie wełniane materiały, które dekatyzuję, rzeczywiście śmierdzą, dopóki nie wyschną. Wszystkie robótki z włóczki zawierające wełnę - tak samo.&lt;br /&gt;Ta sama przypadłość dotyczy teraz pozostałych wełen w mieszkaniu – motki, kłębki i robótki wydzielają ten paskudny zapaszek.&lt;br /&gt;W imię poszerzania wiedzy o otaczającym nas świecie, czy ktokolwiek z was wie, jak to dokładnie jest z tą reakcją chemiczną i czemu tak się dzieje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SkimnvGyMXI/AAAAAAAAAPc/hopntLivJSE/s1600-h/3644590516_ab9b0d7826_o.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352711358719865202" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SkimnvGyMXI/AAAAAAAAAPc/hopntLivJSE/s320/3644590516_ab9b0d7826_o.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o robótki, to zwolniłam ostatnio troszkę, to fakt, ale idę wciąż do przodu. Millefiori się dzierga, rząd po rządku, nudnym ściegiem dżersejowym. Juz zaraz, juz za chwilę zacznę robić wykroje na pachy w części plecowej (o rany, też mi rewelacja...). Shipwreck, dawny, zapomniany Shipwreck zyskał wczoraj kolejnych kilka rzędów bordiury. Myślę, że jestem gdzieś w jednej trzeciej tej części. Idzie wolniutko. Wciąż mam jeszcze mnóstwo koralików do rozmieszczenia na włóczce...&lt;br /&gt;Skończonego szarego szala nadal nie zblokowałam, bo i warunków ku temu nie ma, biorąc pod uwagę wilgotność powietrza.&lt;br /&gt;Reszta leży po katach i czeka na zmiłowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;There is heat here in Warsaw, which came after nearly two months of raining. Humidity reaches highest rates so it’s hard to breathe, no mention of activity. Laundry does not drying, papers are damp and so wool.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A friend of mine who has lot of in common with wool once enlightened me, that strange smell given off wet wool is caused by some sulfuric compound (hydrogen sulphide maybe?).&lt;br /&gt;All woolen fabrics and knitted fabric give off that particular smell when wet.&lt;br /&gt;And now all of my yarn stashed in house, all knitting works smell the same because of humidity.&lt;br /&gt;Now, does anyone know exactly what chemical reaction causes that smell and what compound is given off?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Regarding knitting slowly I’m making progres in my Millefiori Cardigan (I have knitted haplf of the back piece). I also made some rows of border piece in Shipwreck Shawl (I think that I’m in one third of this piece), but it goes even slower that any other work because of beads – I still have lot of them to place on yarn...&lt;br /&gt;My last Finished Object is still unblocked. Guess why? – humidity.&lt;br /&gt;All remaining works are crying for mercy, stashed somewhere in corners...&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-1893577390234606305?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/1893577390234606305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/w-tropikach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1893577390234606305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/1893577390234606305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/w-tropikach.html' title='W tropikach'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SkimnvGyMXI/AAAAAAAAAPc/hopntLivJSE/s72-c/3644590516_ab9b0d7826_o.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8763701858708915362</id><published>2009-06-22T10:02:00.004+02:00</published><updated>2009-06-22T10:28:14.228+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='knitting'/><title type='text'>O podlaskich koronkach</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Nabyłam jakiś czas temu drogą kupna podręcznik do robienia na drutach estońskich zwiewnych ażurów. Kosztowała swoje, ale jestem z niej bardzo zadowolona, bo w miarę w bezbolesny sposób przeprowadza czytelnika za rączkę po raju luksusowych szaliczków z dziurkami i groszkami. Przedstawia z jednej strony historię estońskich wytwórczyń tych małych dzieł sztuki, a z drugiej strony raczy zdjęciami dzieł inspirowanych vintage’owymi wzorami.&lt;br /&gt;Postanowiłam pochwalić się książeczką przed mamą szanownego małżonka, kobitką bardzo sympatyczną i ceniącą piękne rzeczy.&lt;br /&gt;Mama, kartkując książeczkę wykrzykiwała co chwila: „O! Babcia robiła kiedyś takie serwetki! Dokładnie ten sam wzór! Identyczne!”&lt;br /&gt;Babcia pochodzi z Podlasia.&lt;br /&gt;Bywam u niej.&lt;br /&gt;Wiem, że robiła na drutach, ale jakoś nigdy nie rozmawiałam z nią o tym...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No proszę, to ja kupuję książkę napisaną przez Amerykankę, która przedstawia rzekomo unikalne wzory, a tuż pod ręką mam skarbnicę wiedzy, i to tym cenniejszą, że mogę otrzymać praktyczną lekcje wzoru.&lt;br /&gt;Tak sobie myślę, że jest to znak naszych czasów. Rozluźniają więzy międzypokoleniowe. Dorosłe dzieci rzadko mieszkają z rodzicami, a już z dziadkami prawie w ogóle, a przecież sto lat temu kilka pokoleń mieszkających razem było zupełnie zwyczajnym zjawiskiem. Wówczas to kobiety siadywały razem i wytwarzały ubrania – przędły, tkały, dziergały, haftowały. Jeden wzór przechodził z pokolenia na pokolenie płynnie, przez obserwację i wspólne wykonywanie.&lt;br /&gt;A teraz, by nauczyć się tego, co robiła kiedyś babcia, sprowadzam drogą książkę zza granicy, w obcym języku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. „Gwiazda Zaranna" spłynęła wczoraj z drutów. Dłubanie z koralikami dało pożądany efekt – jest to prosta chusta z ażurową bordiurą usiana kropelkami rosy. Foty będą, jak będzie odpowiedni klimat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Once i’ve bought a book about estonian lace. It was quite expensive but I’m fatisfied. It clearly explains technique of knitting lace and displays lot of lovely pattern. Last sunday I showed this book to my mother-in-law ‘cause she likes beautiful things much.&lt;br /&gt;As she leafed through the book she called out “Oh! My mother used to knit such pattern! And that one too! They’re just the same!”&lt;br /&gt;Grandma comes from Podlasie (north-eastern Poland), and I visit her, but never speak about knitting.&lt;br /&gt;Well, it seem’s that these days are just like that. Families of few generations no longer live together as it used to happen hundred years ago. The tradition is no longer handed on from generation to generation, patterns are no longer learned knee to knee.&lt;br /&gt;Now you just need to buy some expensive book just to teach yourself what your grandma used to do.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8763701858708915362?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8763701858708915362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/o-podlaskich-koronkach.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8763701858708915362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8763701858708915362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/o-podlaskich-koronkach.html' title='O podlaskich koronkach'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-2097839925453428710</id><published>2009-06-18T14:48:00.005+02:00</published><updated>2009-06-18T14:54:10.992+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>O włóczkach</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Zakupiłam u Laury &lt;a href="http://kaszmir2009.pl/index.php?products=product&amp;amp;prod_id=36"&gt;Kashmir&lt;/a&gt;, w ilości wystarczającej na rozpinany sweterek, w kolorze jasnobeżowym. W jednym motku mieści się ponad jedna trzecia kilometra włóczki, co sprawia, że jest ona bardzo wydajna. Bardzo trafnym „chłytem maketingowym” jest forma motka, przypominająca dysk UFO. Szalenie mi się to podoba (głupie, a cieszy, nie?). Na metce napisano, że włóczka jest przeznaczona na druty o rozmiarze 4 mm, co moim zdaniem jest pomyłką. Na 3.5 mm robi się w miarę luźno, 3 mm byłyby idealne. (chociaż zapewne wszystko zależy od dziergającego)&lt;br /&gt;Producent włóczki ponadto bardzo udanie dobrał kolory dla całej serii, za wyjątkiem jasnobeżowego. Zakupując właśnie ten odcień spodziewałam się czegoś kolorystycznie zbliżonego do kawy z mlekiem, w rzeczywistości jednak coś Producentowi wpadło do kadzi z barwnikiem, co nadaje różowy odcień (może to malinowa landrynka, może szczur). W rezultacie kolor włóczki w świetle dziennym niepokojąco zbliża się do nieokreślonego spranego bieliźnianego z nieznośnym różowawym akcentem, co szalenie utrudnia wybór modelu do wydrutowania.&lt;br /&gt;Trochę się głowiłam, co by tu wydziergać, by nie wyglądało mdło i doszłam do wniosku, że powinien to być razie model o zdecydowanym akcencie, dawkowanym jednak oszczędnie. Jak na przykład &lt;a href="http://www.interweaveknits.com/galleries/bonus/spiring-2009/Millefiori-Cardigan.asp"&gt;Millefiori cardigan&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakupiłam także popielaty KidMohair z Adriafilu, w lokalnej pasmanterii.&lt;br /&gt;Motek jest tak leciuchny i niesamowicie miękki, że sprawia wrażenie chmurki. Zaczęłam jeszcze w dniu zakupu z niego dziergać, tylko po to by stwierdzić, że chyba jeszcze za wcześnie dla mnie na operowanie tak cienką i delikatną włóczką. Za bardzo mi się ślizga po drutach. Włóczka prawie nic nie waży, wiec nie stawia oporu ani powietrzu, ani grawitacji, stąd głupie uczucie, które powoduje, że kurczowo trzymam druty, by w tej mgiełce nie pogubić oczek. Poza tym włóczka jest na tyle cienka, że trudno ją dostrzec w sztucznym świetle. Tak wiec chyba z przerobieniem tej włóczki będę musiała poczekać, aż nabiorę pewności w machaniu drutami.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Myszoptico&lt;/strong&gt;, ten Brueghel jest mój. Tylko że to takie &lt;em&gt;neverending opus magnum&lt;/em&gt;. Zaczęłam jeszcze na studiach, nadal nie skończyłam...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-2097839925453428710?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/2097839925453428710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/o-woczkach.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2097839925453428710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2097839925453428710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/o-woczkach.html' title='O włóczkach'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8399274496512016550</id><published>2009-06-16T14:16:00.007+02:00</published><updated>2009-06-22T10:14:14.339+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reenactment'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odtwórstwo'/><title type='text'>Wielkie wyjście</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Szycie było? Było. &lt;a href="http://www.zamekczersk.pl/?NR=85"&gt;Turniej&lt;/a&gt; był? Był. A relacji jeszcze nie ma. No to proszę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;(ta baba tuż za konskim zadem to ja, na razie nie ma lepszych zdjęć. Zdjęcie pochodzi &lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/gid,11221728,title,Turniej-rycerski-w-Czersku,galeria.html?ticaid=18380"&gt;STĄD&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SjeNVr-8MhI/AAAAAAAAAPU/JKQ3fZ273so/s1600-h/czersk16.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347898486249239058" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 198px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SjeNVr-8MhI/AAAAAAAAAPU/JKQ3fZ273so/s320/czersk16.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Zwlekałam z relacją z uwagi na skąpa ilość zdjęć, przedstawiających moją nieskromną osobę w korzystnym ujęciu. Ale jakieś się pojawiły, wiec służę relacją.&lt;br /&gt;Turniej odbywał się w sobotę oraz w niedzielę. Ja włóczyłam się po podwórcu zamkowym tylko w sobotę. Część odtwórców przyjechała jeszcze w piątek, powstał całkiem spory obóz. Pogoda była w piątek i w niedzielę.&lt;br /&gt;W sobotę nie było pogody. Były za to wszystkie rodzaje deszczu, jakie tylko istnieją: od wodnego aerozolu do ulewy zacinającej poziomo. Ubrana w wełniane tkaniny nie mogłam narzekać ani na chłód, ani na wilgoć, bo wełna jest w pewnym stopniu wodoodporna. Niestety, skórzane buty, nawet najlepiej zaimpregnowane, nie są wodoodporne, tak więc przez cały dzień każdemu stąpnięciu towarzyszył chlupot.&lt;br /&gt;Ale nie narzekam.&lt;br /&gt;Pomimo pogody pod psem zebrało się trochę widzów oglądających rozmaite konkurencje turniejowe: a to pojedynki piesze, a to konkurencje dla konnych, a to znów turniej łuczniczy. Był też pokaz tańca dawnego z udziałem moich bliskich znajomych.&lt;br /&gt;Były kramy z dobrem wszelakim, z którego to wyboru skwapliwie skorzystałam, zostawiając rzemieślnikom i kupcom sporą sumę w złocie.&lt;br /&gt;Zakupiłam kubeczek z kamionki, nici jedwabne (kyaaa!!!) i len na podszewkę w kolorze prosiaczkowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;With this post I would like to welcome on my blog foreign guests. From now on I will publish an english summary of every entry. Be my guest ^__^&lt;br /&gt;Last saturday I participated in Knightly Tournament in Czersk (unfortunately, english version of Czersk Castle website isn't available). It was raining all day. Altough my dress was almost waterproof, my shoes weren’t but I can’t complain. The event was fun anyway. There were market stalls with various items, fights between knights (mounted and dismounted), tournament for archers and 15 century dance show.&lt;br /&gt;I’ve bought some goods like silk threads, pink linen fabric for my purple dress lining (yay!!!) and ceramic cup (yay!).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8399274496512016550?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8399274496512016550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/wielkie-wyjscie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8399274496512016550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8399274496512016550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/wielkie-wyjscie.html' title='Wielkie wyjście'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SjeNVr-8MhI/AAAAAAAAAPU/JKQ3fZ273so/s72-c/czersk16.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-2904730875531887978</id><published>2009-06-14T19:31:00.013+02:00</published><updated>2009-06-15T08:26:01.848+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>Światowy dzień dziergania na drutach</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Z racji Światowego dnia dziergania na drutach zmobilizowałam się i pomimo niezbyt szerokich perspektyw pogodowych, udałam się na Pole Mokotowskie. Nie znalazlam tam jednak &lt;a href="http://brahdelt.blogspot.com/2009/06/deszcz-rain.html"&gt;"baby na bordowym kocu"&lt;/a&gt;. Postanowiłam więc, skoro już się tam zjawiłam, wyciagnąc druty i się zrelaksować po sobotnich zmaganiach z błotem i wszystkimi istniejącymi odmianami deszczu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;I dobrze zrobiłam, bo jak na znak wywoławczy zaczęły się zbierać miłośniczki robótek: Rene, Myszoptica, Julita, Bietas, Brahdelt i Kalina.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Czas nam upływał miło na dłubaniu, pogoda się ucywilizowała, życie nabrało jaśniejszych barw. Różne były reakcje na taką skondensowaną dawkę drutujących pod gołym niebem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zjawił sie na przykład zwariowany staruszek, który zasypywał nas swym słowotokiem, dopóki nie został uprzejmie lecz stanowczo poproszony, by raczył zaprzestać.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Była też para, przygladająca sie nam w zdumieniu. Uchwyciłam tylko, jak przechodzili: "ej, ale o co w tym w ogóle chodzi?..."myśląc zapewne, że to jakiś hapening.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zjawiła się również starowinka, która zlustrowała nasze prace i z dezaprobatą stwierdziła, że w prawo i w lewo to każdy głupi potrafi. Jedynie Rene zdobyła jej powściągliwą akceptację ("O, ta to zdolna nawet jest...") albowiem dłubała ażurową chustę z bajecznej, skądinąd, włóczki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Spotkanie było owocne. Bietas rzuciła pomysł, by spotykać się regularnie w gronie robótkujących na ploty, wymianę doświadczeń, wspólne dłubanie. Z niecierpliwością czekam na pierwsze takie spotkanie ^__^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: Spaliłam sobie w słońcu dekolt i twarz. Będę pozyskiwać pergamin... &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-2904730875531887978?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/2904730875531887978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/swiatowy-dzien-dziergania-na-drutach.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2904730875531887978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2904730875531887978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/swiatowy-dzien-dziergania-na-drutach.html' title='Światowy dzień dziergania na drutach'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-7131136978592029768</id><published>2009-06-09T12:09:00.000+02:00</published><updated>2009-06-09T12:10:40.635+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Wytnij se bociana</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Któregoś razu podczas spaceru z szanownym małżonkiem przechodziliśmy koło szkoły, wczesnej podstawówki bądź późnego przedszkola. Jako że była sobota wieczór, budynek był opustoszały, a w klasach ciemno. I tylko na szybach widniały ozdoby wykonane przez dzieci.&lt;br /&gt;Patrzę ja sobie na te ozdoby i widzę, że każda jedna jest identyczna, wszystkie są takie same.&lt;br /&gt;Wycinankowe bociany. Może dzieci musiały bociany pomalować, a może już były pomalowane... Jednakowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wycinankowe bociany to metoda na zdławienie kreatywności wtedy, kiedy najbardziej się ona rozwija. To ujednolicanie gustów, tworzenie przeciętnej, uśrednionej linii upodobań.&lt;br /&gt;To droga, fałszywie oznaczona jako „wyrównywanie szans” czy „równy start”, ze zniwelowanymi różnicami wynikającymi ze zróżnicowania talentów, umiejętności, nakładu pracy. Easy way.&lt;br /&gt;Wycinankowe bociany uczą, że efekt można osiągnąć tanim kosztem, używając gotowca. Wytwarzają poczucie zadowolenia z tej kreatywności, która w istocie jest jedynie nędznym naśladownictwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierdylion dzieci wycina pierdylion identycznych bocianów z ksiązeczki o pierdylionowym nakładzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potworne.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-7131136978592029768?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/7131136978592029768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/wytnij-se-bociana.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7131136978592029768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/7131136978592029768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/wytnij-se-bociana.html' title='Wytnij se bociana'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-2395312857650105779</id><published>2009-06-08T10:40:00.007+02:00</published><updated>2009-06-08T18:21:42.434+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odtwórstwo'/><title type='text'>...aaaby być na bieząco 4 - fotorelacja na specjalne życzenie</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W czwartek miałam depresję szwalniczą. Robiło mi się niedobrze na widok mojej sukni spodniej, która była wówczas po prostu kilkunastoma pasmami materiału jakoś zszytymi razem. O matko! jak ja nie cierpię dłuuugich i nuuudnych szwów nośnych, zmultiplikowanych dodatkowo przez wstawienie w ustrojstwo klinów. Tak wiec w czwartek prychnęłam w stronę kącika z robótkami i położyłam się wcześniej spać.&lt;br /&gt;W piątek było mi lepiej. Najwyraźniej detoks szwalniczy pomógł na tyle, by wziąć coś do ręki.... A były to druty. Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si04XaQCOoI/AAAAAAAAAPM/Pb8JtNJsaVs/s1600-h/HPIM6656.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344990307593370242" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si04XaQCOoI/AAAAAAAAAPM/Pb8JtNJsaVs/s320/HPIM6656.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko przez artykuł z &lt;a href="http://www.knitty.com/ISSUEspring06/FEATseducedbybeads.html"&gt;knitty&lt;/a&gt; który podsunął mi metodę umieszczania koralików w dzianinie. A ja w pamięci miałam wciąż „Gwiadzę...” która stała się „Zupełnie Zwyczajnym Trójkątnym Szalem”. Tak wiec rozmontowałam zamknięcie oczek w (na szczęście nie zblokowanym jeszcze) szalu i zaczęłam dłubać. Nie takie to proste jest, jakby się wydawać mogło. Po całym wieczorze dłubania jestem dopiero w połowie pracy. Na szczęście, unoszona na skrzydłach wizji, nie tracę motywacji. Zobaczymy, co z tej wizji wyjdzie w realu, hehe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;(Suknia spodnia i wierzchnia, obydwie jeszcze bez rękawów:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si038srHhuI/AAAAAAAAAPE/Hc2vi9Bof7I/s1600-h/HPIM6683.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344989848682333922" style="WIDTH: 239px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si038srHhuI/AAAAAAAAAPE/Hc2vi9Bof7I/s320/HPIM6683.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobota i niedziela zarezerwowane zostały na szycie (w końcu w czymś muszę wystąpić w Czersku, i dobrze by było, żeby te rzeczy były chociaż z grubsza ogarnięte). Suknia wierzchnia została skrojona i zszyta, sukni spodniej przybyło dziurek na sznurowanie, zostały przeprowadzone eksperymenty mające na celu optymalnie wyglądającego umieszczenia nałęczki i podwijki na mym posępnym czerepie. Jako mężatka nie mogę przecież biegać z rozpuszczonymi włoskami. Niestety, wszystkie wypróbowane konfiguracje nadawały mi wygląd starej baby...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Chusta kwadratowa upięta na warkoczach:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si03fI25UGI/AAAAAAAAAO0/odhbW9AdqVI/s1600-h/HPIM6663.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344989340851851362" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si03fI25UGI/AAAAAAAAAO0/odhbW9AdqVI/s320/HPIM6663.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Chusta owalna:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si03SmqxTKI/AAAAAAAAAOs/rLLuIUV2lsk/s1600-h/HPIM6689.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344989125515758754" style="WIDTH: 239px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si03SmqxTKI/AAAAAAAAAOs/rLLuIUV2lsk/s320/HPIM6689.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, w zasadzie taka jest charakterystyka tego zawoju. Nosiły go wszak kobiety dojrzałe a 27 lat to dojrzały wiek, jak na warunki średniowieczne. Niemniej jest to trudne do zaakceptowania przez współczesną babkę, która zupełnie niedawno korzystała ze zniżek dla nastolatków. Tym bardziej, że takie zawicie ma jeszcze jedną paskudną wadę: optycznie poszerza sylwetkę i sprawia, że wygląda się na niższą, niż w rzeczywistości (i ponownie, jest to trudne do zaakceptowania przez babkę, która codziennie jest bombardowana z bilbordów i gazet tzw. ideałem piękna, wysokim i szczupłym).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;(Wygląd ogólny. Uwaga, strój jest w stanie surowym, przede wszystkim nie ma jeszcze rękawów, że o wykończeniu szwów nie wspomnę...)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si03x86XaGI/AAAAAAAAAO8/DnSN-8kSSQ8/s1600-h/HPIM6685.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344989664062695522" style="WIDTH: 239px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si03x86XaGI/AAAAAAAAAO8/DnSN-8kSSQ8/s320/HPIM6685.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc noszenie stroju &lt;em&gt;a mode medieval&lt;/em&gt; wymaga stłamszenia kompleksów. Howgh.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Na deser średniowieczne guziczki, zrobione z krążków materiału:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si03A7vDoeI/AAAAAAAAAOk/ceuVAz2OVJs/s1600-h/HPIM6693.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344988821933236706" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si03A7vDoeI/AAAAAAAAAOk/ceuVAz2OVJs/s320/HPIM6693.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-2395312857650105779?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/2395312857650105779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/aaaby-byc-na-biezaco-4.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2395312857650105779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/2395312857650105779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/aaaby-byc-na-biezaco-4.html' title='...aaaby być na bieząco 4 - fotorelacja na specjalne życzenie'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Si04XaQCOoI/AAAAAAAAAPM/Pb8JtNJsaVs/s72-c/HPIM6656.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8562527649424363265</id><published>2009-06-05T12:15:00.002+02:00</published><updated>2009-06-05T16:22:02.137+02:00</updated><title type='text'>Cukiereczki</title><content type='html'>&lt;div&gt;Ola rozdaje smakowite cukiereczki na swoim &lt;a href="http://olasmith.blogspot.com/2009/06/urodzinowe-candy-oli-birthday-blog.html"&gt;blogu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;^__^&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://farm4.static.flickr.com/3324/3595474166_427bcaf737.jpg?v=0"&gt;&lt;img style="WIDTH: 333px; CURSOR: hand; HEIGHT: 500px" alt="" src="http://farm4.static.flickr.com/3324/3595474166_427bcaf737.jpg?v=0" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Olu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8562527649424363265?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8562527649424363265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/cukiereczki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8562527649424363265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8562527649424363265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/cukiereczki.html' title='Cukiereczki'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-590082041562721349</id><published>2009-06-02T08:22:00.015+02:00</published><updated>2009-06-02T08:41:00.905+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Zakalec na dzień dziecka, czyli nie wierz mężczyźnie.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wczoraj Jola skusiła mnie &lt;a href="http://jolad6.blox.pl/2009/05/Banany-potanialy.html"&gt;babką bananową&lt;/a&gt;. Z ciastem tym spotkałam się dawno temu, ale przepis przepadł gdzieś po licznych przeprowadzkach, a i idea bananowca została zapomniana.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ponieważ WIEM, że ciasto to jest pyszne, nie mogłam się oprzeć, by go nie upiec.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przedstawiam wam zatem przepis na zakalec idealny, wręcz archetypiczny.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Do wykonania zakalca potrzebne są (niesprawdzone) modyfikacje w przepisie:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;1) dwie łyżeczki proszku do pieczenia zamiast jednej łyżeczki proszku i jednej łyżeczki sody (czy to naprawde ma takie znaczenie?)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;2) szklanka miodu zamiast szklanki cukru (masa wydawała mi się zbyt gęsta). Okej, może to sprawiło, że ciasto było przyciężkie...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Do wykonania zakalca potrzebne jest również bezgraniczna miłosć i zaufanie do hodowanego w domu mężczyzny:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;-Ty, to ciasto to chyba dobre już jest?&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;-Tak? no może, rzeczywiście...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak szybko i spektakularnie opadającego ciasta nie widziałam nigdy. Był to widok jedyny w swym rodzaju. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;PS. Ciasto i tak jest pyszne. W sobotę spróbuję je zrobić "jak porzepis przykazał"...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Edi-bk&lt;/strong&gt;, jedwabne nieci, farbowane naturalnymi pigmentami można znaleźć &lt;a href="http://www.fuscher.com.pl/paski.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. A turniej będzie w Czersku, w dniach 12-14 czerwca.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-590082041562721349?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/590082041562721349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/zakalec-na-dzien-dziecka-czyli-nie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/590082041562721349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/590082041562721349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/zakalec-na-dzien-dziecka-czyli-nie.html' title='Zakalec na dzień dziecka, czyli nie wierz mężczyźnie.'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-5824245304831594034</id><published>2009-06-01T12:24:00.007+02:00</published><updated>2009-06-02T08:41:25.653+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odtwórstwo'/><title type='text'>"Między klinami"</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Z racji mojego zainteresowania historią zaczęłam szperać tu i ówdzie w poszukiwaniu zdjęć zabytków tekstylnych dzierganych z okresu średniowiecza. Natknęłam się na (nieocenioną) stronę &lt;a href="http://www.vam.ac.uk/collections/fashion/features/knitting/objects/index.php?action=previous&amp;amp;hits=66&amp;amp;page=2&amp;amp;pages=6&amp;amp;object_type=&amp;amp;country=&amp;amp;start_year=&amp;amp;end_year=&amp;amp;object=&amp;amp;artist=&amp;amp;maker="&gt;ze zbiorami Victoria &amp;amp; Albert Museum w Londynie &lt;/a&gt;(ach, muszę je kiedyś zwiedzić!).&lt;br /&gt;Zdjęcia są przyzwoitej jakości, takoż i opisy. Większosć eksponatów pochodzi z XIX i XX wieku, ale są też egipskie skarpetki datowane na III-V w. n. e. (!)&lt;br /&gt;Polecam tę galerię, bo (zwłaszcza „późniejsze”) eksponaty są wielce inspirujące – vide koszulka dziecięca czy serwetki z Azorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SiOsk0ymO-I/AAAAAAAAANk/4FuRpmu9IA4/s1600-h/12931-large.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342303331637672930" style="WIDTH: 213px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SiOsk0ymO-I/AAAAAAAAANk/4FuRpmu9IA4/s320/12931-large.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;(zdjęcie z Victoria &amp;amp; Albert Museum )&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Na razie tyle, jeśli chodzi o robótki na drutach.&lt;br /&gt;Średniowieczne krawiectwo pochłonęło mnie bez reszty, można powiedzieć, że jestem „lost in gores”, coś jakby „między klinami”, parafrazując tytuł skądinąd doskonałego filmu.&lt;br /&gt;Walczę z suknią, która nazywa się cotte simple (prosta, spodnia), ale wychodzi mi nie bardzo „simple”, z racji rozmachu w klinach właśnie. Dolna część sukni jest szyta z części, które niemal stanowią koło, będzie więc falować, falować... Taki urok gotyckich kiecek.&lt;br /&gt;Zostało jeszcze 12 dni do turnieju.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Myszoptico, Kocurku&lt;/strong&gt;, dzięki za miłe słowa. Chusta czeka na zblokowanie, ale nie wiadomo, kiedy się doczeka, bo mieszkam w jednopokojowym mieszkanku bez dywanu, tak więc do blokowania takich rzeczy nadaje sie jedynie łóżko... No chyba, że coś wymyślę...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Anonimie&lt;/strong&gt;, jeszcze raz dziękuję za pomoc w odcyfrowaniu hiszpańskiego tekstu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Kiwi&lt;/strong&gt;, niewykluczone, że jakiś mały projekt udziergam. Na razie szukam zdjęć i opisów zachowanych rzeczy, wiem też, gdzie można dorwać jedwabne nici. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-5824245304831594034?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/5824245304831594034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/miedzy-klinami.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5824245304831594034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5824245304831594034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/06/miedzy-klinami.html' title='&quot;Między klinami&quot;'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/SiOsk0ymO-I/AAAAAAAAANk/4FuRpmu9IA4/s72-c/12931-large.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-785974579026146195</id><published>2009-05-29T13:40:00.003+02:00</published><updated>2009-05-29T16:11:07.253+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druty'/><title type='text'>...aaaby być na bieżąco 3 + zagwozdka</title><content type='html'>Ogłosiłam ostatnio przerwę robieniu na drutach z uwagi na inne, pilniejsze materie rękodzielnicze. Jak to zwykle bywa, kiedy jest coś pilnego do zrobienia, pojawia się milion spraw dużo ciekawszych od tego, co się powinno zrobić. Nie inaczej jest ze mną. Skończyłam szumnie nazwaną Gwiazdę Zaranną, która okazała się być w efekcie Zupełnie Zwyczajną Trójkątną Chustą z Wykończeniem Ażurowym. Stało się tak dlatego, że nie wplotłam koralików. Sfrajerzyłam się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia banalna. Otóż, kiedy wpadłam na pomysł umieszczenia koralików w ażurowym wykończeniu, pomyślałam najpierw o nawleczeniu onych na włóczkę i umieszczaniu ich przy narzutach, aby były widoczne. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Koraliki zostały nawleczone przez mą kochającą siostrę. Zaczęłam je nawet rozmieszczać metodą opisaną wcześniej, ale dość szybko stwierdziłam, że może jednak lepiej będzie umieszczać koraliczki szydełkiem. Tak wiec uwolniłam włóczkę od koralików (kochająca siostra będzie co najmniej niepocieszona) i zaczęłam dziergać. Najpierw okazało się, że jednak nie mam odpowiednio małego szydełka (kurde), a potem, że włóczka złożona na czworo przewlekana patentem - przewlekaczką (?) nie przechodzi przez koralik (wrrr...)&lt;br /&gt;Tak więc mam Zupełnie Zwyczajną...&lt;br /&gt;Nic to, mam jeszcze Gwiazdę Wieczorną do skończenia.&lt;br /&gt;Shipwreck płynie do przodu powolutku, jak na dryfujący wrak przystało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wiec jednak dziergam, ale-ale! Mam usprawiedliwienie!* Moje tkaniny na razie schną po dekatyzacji (czytaj: upraniu). Chociaż już dziś pewnie zabiorę się za krojenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zagwozdka.&lt;br /&gt;Przeglądając strony o kulturze materialnej wieków średnich natrafiłam na tę stronę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zagwozdka.Przeglądając strony o kulturze materialnej wieków średnich natrafiłam na tę &lt;a href="http://pics.livejournal.com/jillwheezul/gallery/00032xbz"&gt;stronę&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt;Znaleziska dowodzą, że robienie na drutach było praktykowane już w dwunastym wieku, jednak wyroby dziewiarskie nie były powszechnie wykorzystywane aż do dziewiętnastego wieku (?).&lt;br /&gt;Rzucił mi się w oczy taki przykład:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sh_YavVLlJI/AAAAAAAAAM8/o6w1eGMfO-M/s1600-h/s640x480.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341225636978201746" style="WIDTH: 246px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sh_YavVLlJI/AAAAAAAAAM8/o6w1eGMfO-M/s320/s640x480.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;opisany po hiszpańsku. Ponieważ nie „hablam” w tym języku, potrzebna mi pomoc kogoś, kto mniej więcej się orientuje, muszę się bowiem upewnić, że gęstość dzianiny to na pewno 8 oczek i 8 rzędów na cm/2 (!!!)żakard jednostronny czy dwustronny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(Kliknij, by powiększyć. Uwaga, obraz bardzo duży)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sh_YlLmBTCI/AAAAAAAAANE/2hpschgagto/s1600-h/000wx6xt.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341225816363715618" style="WIDTH: 246px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sh_YlLmBTCI/AAAAAAAAANE/2hpschgagto/s320/000wx6xt.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Hm, to by tłumaczyło małą popularność&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*) jednak nie do końca, bo giezło mam wykrojone, ale mi się szyć nie chce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-785974579026146195?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/785974579026146195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/aaaby-byc-na-biezaco-3.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/785974579026146195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/785974579026146195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/aaaby-byc-na-biezaco-3.html' title='...aaaby być na bieżąco 3 + zagwozdka'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Sh_YavVLlJI/AAAAAAAAAM8/o6w1eGMfO-M/s72-c/s640x480.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-5914656663464733805</id><published>2009-05-26T14:09:00.018+02:00</published><updated>2009-05-26T14:39:37.925+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Miejsce, do którego zawsze wracam - Mazury</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Zapiątek upływał mi posród mazurskich łąk i lasów. Od kiedy dorobiłam się (ok, pożyczyłam, bez określonego terminu zwrotu) aparatu, trzaskam okolice jak popadnie, a potem wybieram, bezlitośnie selekcjonując, najciekawsze lub najlepiej oddające nastrój fotki.&lt;br /&gt;Wprawdzie spędziłam w owych lasach i pośród łąk półtora dnia, kilkadziesiat fot udało się pstryknąć. Oto foto(reportaż).&lt;br /&gt;Głównym celem zatargania aparatu do lasu było obfotografowanie rozmaitych megalitycznych (raczej) obiektów, rozmieszczonych gęsto po Puszczy, takich jak na przykład spore kamienie z niezidentyfikowanymi dziurkami (wgłębieniami). Ktoś ma pomysł, jak takie zagłębienia mogły powstać? &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/ShvcSoV_FNI/AAAAAAAAAMI/H6CNRjGDpuo/s1600-h/HPIM6547.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340103995803243730" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/ShvcSoV_FNI/AAAAAAAAAMI/H6CNRjGDpuo/s320/HPIM6547.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej Puszczy można także spotkać kamienne kręgi, wprawdzie nieco zdemolowane przez zwykła gospodarkę leśną, ale zawsze. Kręgi objawiają się w postaci niewielkich wałów usypanych z większych i mniejszych kamieni. Przedstawiam najbardziej fotogeniczny fragment kręgu o srednicy ok 35 metrów (na oko):&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/ShvckoNKB5I/AAAAAAAAAMY/xw6GBr_ufT0/s1600-h/HPIM6579.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340104305003857810" style="WIDTH: 239px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/ShvckoNKB5I/AAAAAAAAAMY/xw6GBr_ufT0/s320/HPIM6579.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Są też zupełnie zwyczajne głazy narzutowe:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Shvcf7oL1rI/AAAAAAAAAMQ/4s9lwfrlzsw/s1600-h/HPIM6566.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340104224318150322" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Shvcf7oL1rI/AAAAAAAAAMQ/4s9lwfrlzsw/s320/HPIM6566.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W trakcie wędrówek przez lasy i łąki spotyka sie takie przjazne stworzenia jak kozły. Ten najwyraźniej mówi: me-ee-eee....&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Shvcv7vmMxI/AAAAAAAAAMo/cNa733TMjGo/s1600-h/HPIM6621.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340104499227144978" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Shvcv7vmMxI/AAAAAAAAAMo/cNa733TMjGo/s320/HPIM6621.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zapewne to on jest ojcem tych dwóch maleństw:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Shvc0EnSaZI/AAAAAAAAAMw/DXkFaoKUDmI/s1600-h/HPIM6629.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340104570327689618" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/Shvc0EnSaZI/AAAAAAAAAMw/DXkFaoKUDmI/s320/HPIM6629.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;...które pasły się na takiej łące:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/ShvcpwlXENI/AAAAAAAAAMg/t2zyS50nUYg/s1600-h/HPIM6600.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340104393152205010" style="WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 239px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/ShvcpwlXENI/AAAAAAAAAMg/t2zyS50nUYg/s320/HPIM6600.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ jest to blog robótkowy, więc o robótkach proszę bardzo:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;wyjazd na Mazury nie stanowił dyspensy od robienia na drutach. Gwiazda Zaranna jest niemal skończona, Gwiazda wieczorna udziabana w 1/3. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Shipwreck posunął się do przodu o jeden rządek (przypominam, że to 580 oczek), który przybył w sobotę, między 6.00 a 6.30 rano (zanim ruszyłam na Mazury, w oczekiwaniu na siostrę).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Serdecznie dziękuję za liczne i treściwe komentarze na temat publicznego dziergania - ten temat jeszcze wróci, bo jest ciekawy i ważny.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jednocześnie muszę zapowiedzieć wstrzymanie wszelkiego drutowania do 12 czerwca. Do tego czasu ręce me będą zajęte igła i wełnami lub lnami, bo mam kurcze dwie kiece do uszycia, a jestem w proszku.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-5914656663464733805?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/5914656663464733805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/miejsce-do-ktorego-zawsze-wracam-mazury.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5914656663464733805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/5914656663464733805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/miejsce-do-ktorego-zawsze-wracam-mazury.html' title='Miejsce, do którego zawsze wracam - Mazury'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/ShvcSoV_FNI/AAAAAAAAAMI/H6CNRjGDpuo/s72-c/HPIM6547.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1517684080198154965.post-8498410490885771389</id><published>2009-05-26T08:55:00.002+02:00</published><updated>2009-05-26T09:02:43.271+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krulicza filozofia'/><title type='text'>Czwórki nieuczesane</title><content type='html'>Ustrzeliły mnie Kiwi i Fiubździu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;miejsca w których mieszkałam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. dom rodzinny&lt;br /&gt;2. akademik&lt;br /&gt;3. nowy dom rodzinny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;miejsca do których lubię wracać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Mazury&lt;br /&gt;2. Nadbużański Park Krajobrazowy&lt;br /&gt;3. Mierzeja Wiślana&lt;br /&gt;4. Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ulubione potrawy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. sajgonki (i mnóstwo innych orientalnych dań)&lt;br /&gt;2. ciasto kruche z migdałami i dżemem morelowym, ze śmietaną, zrobione przeze mnie&lt;br /&gt;3. spaghetti w ogólności a w szczególności carbonara&lt;br /&gt;4. wigilijna zupa grzybowa mojej mamy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;potrawy, których nie znoszę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. gołąbki&lt;br /&gt;2. sosy śmietanowe do mięsa&lt;br /&gt;3. wszystkich dań z BRUKSELKĄ w składzie&lt;br /&gt;4. kożuch na mleku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pasje, hobby:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. spanie i jedzenie&lt;br /&gt;2. robótki ręczne&lt;br /&gt;3. malowanie&lt;br /&gt;4. spacery po lesie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;miejsca, które zwiedziłabym, gdybym miała okazję:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Hokkaido! i Kyoto za jednym zamachem&lt;br /&gt;2. płaskowyż peruwiański&lt;br /&gt;3. Portugalia&lt;br /&gt;4. wszystkie muzea w Londynie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;seriale, programy, które lubię:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. od wielu lat nie mam telewizora i nawet nie wiem, co leci...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;miejsca pracy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. administracja publiczna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;rzeczy, które chciałabyś zrobić, przeżyć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Zamieszkać w dużym domu na wsi (środkiem przychodu mogłaby być agroturystyka). Gospodarstwo musiałoby być koniecznie wyposażone w pasiekę i piwniczkę na miody pitne i naleweczki, obórkę dla owiec, kurnik, warzywniak przydomowy i wielkie łąki.&lt;br /&gt;2. zwiedzić różne miejsca na świecie,&lt;br /&gt;3. móc zajmować się wyłącznie robótkami i innym rękodziełem,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ulubione filmy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Gosfod Park&lt;br /&gt;2. Osobliwości rosyjskiego polowania&lt;br /&gt;3. wszystko Kurosawy&lt;br /&gt;4. wszystko Quentina Tarantino&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ulubieni wykonawcy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Jimi Hendrix, The Doors, Pink Floyd, The Beatles i całe stado innych rokowców z lat 60 i 70&lt;br /&gt;2. muza „vintage”, pierwszy jazz, początki rocka i rythm and bluesa, blues&lt;br /&gt;3. wszystko Kasi Nosowskiej i Hey&lt;br /&gt;4. wiele z utworów Kazika Staszewskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;rzeczy, które robię po wejściu na internet:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. zaglądam na mojego bloga&lt;br /&gt;2. zaglądam na inne blogi&lt;br /&gt;3. zaglądam na ravelry...&lt;br /&gt;4. sprawdzam pocztę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie strzelam...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1517684080198154965-8498410490885771389?l=kruliczyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kruliczyca.blogspot.com/feeds/8498410490885771389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/czworki-nieuczesane.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8498410490885771389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1517684080198154965/posts/default/8498410490885771389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kruliczyca.blogspot.com/2009/05/czworki-nieuczesane.html' title='Czwórki nieuczesane'/><author><name>Kruliczyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12323045549208113461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_w3EHwWoxf9E/S3lWHZ2-KFI/AAAAAAAAAXw/JWhbgMrklk8/S220/Obraz+0857.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
