Jeśli chcesz dziergać żakardy i zastanawiasz się, nad zakupem naparstka dziewiarskiego, ale boisz się, że z pasmanterii wyjdziesz z worami włóczki na dokładkę, pożycz od córki/wnuczki/siostrzenicy dziewczęcy pierścionek. Albo kup na odpuście. Wyjdzie taniej i bezpieczniej...
Dziewczęce pierścionki są ponadto dużo ładniejsze od naparstków dziewiarskich.
środa, 24 października 2018
środa, 12 września 2018
Gdzie jestem, kiedy mnie nie ma
Na Instagramie ;-)
https://www.instagram.com/przygody_modej_rekodzielniczki/
Na razie nic nie dłubię. Czekam na wenę, która zrobiła sobie wakacje.
https://www.instagram.com/przygody_modej_rekodzielniczki/
Na razie nic nie dłubię. Czekam na wenę, która zrobiła sobie wakacje.
czwartek, 31 maja 2018
Sweterki dla sióstr nierozłączek
Kiedy Ewelina Murach opublikowała pierwsze zajawki nowej wersji sweterka z kwiatkiem, wiedziałam, że muszę je zrobić. Zamówiłam włóczkę Schjeepes Stone Washed i gdy tylko wzór się ukazał, zabrałam się do pracy. Sweter kwiatek nie jest łatwy do zrobienia, wymaga ciągłej uwagi, liczenia oczek i rządów. Ale warto było zrobić każde oczka w tym dubletowym projekcie, bo efekt jest naprawdę rewelacyjny.
Dziewczyny były zachwycone i pełne podziwu, że tak z nitki przy pomocy drutów można zrobić cały sweter "zupełnie jak ze sklepu".
Jeżeli chodzi o włóczkę, to stała się moją ulubioną mieszanką bawełny. Daje bardzo ciekawy efekt lekko spranej dzianiny, dzięki temu kolo nie jest płaski. Chociaż niezwykle rzadko dziergam z bawełny, bo nie lubię, tak tę włóczkę dziergało mi się fantastycznie. Poza tym Stone Washed wiele wybacza (np. nierówne oczka) i dobrze znosi prucie.
sobota, 3 marca 2018
Zamykanie chusty strzałki
Gdzieś w internetach mignęła mi informacja, że przy zamykaniu oczek w chuście typu strzałka robi się nieestetyczny schodek. Pokombinowałam, wypróbowałam na trzech strzałkach, i wydaje mi się, że znalazłam modus operandi, które rozwiązuje problem.
Kiedy więc przerabiam ostatni rządek strzałki, na stronie B (lub lewej, kwestia nazewnictwa), ostatnie oczko przekładam bez przerabiania. Odwracam robótkę.
Następnie, również bez uprzedniego przerabiania na prawo, zamykam pierwsze oczko.
Uzyskuję tym samym brzeg równy i gładki jak nowa autostrada (babol, który możecie zauważyć na zdjęciu, jest jednakowoż niewidoczny w trakcie noszenia ;-)
A tu strzałka ostatnia z serii. Niecałe 100 gramów, zaliczek nie długi, nie krótki, lecz w sam raz.
Kiedy więc przerabiam ostatni rządek strzałki, na stronie B (lub lewej, kwestia nazewnictwa), ostatnie oczko przekładam bez przerabiania. Odwracam robótkę.
Następnie, również bez uprzedniego przerabiania na prawo, zamykam pierwsze oczko.
Uzyskuję tym samym brzeg równy i gładki jak nowa autostrada (babol, który możecie zauważyć na zdjęciu, jest jednakowoż niewidoczny w trakcie noszenia ;-)
A tu strzałka ostatnia z serii. Niecałe 100 gramów, zaliczek nie długi, nie krótki, lecz w sam raz.
wtorek, 9 stycznia 2018
Co będę robić w nowym roku
Z każdym kolejnym początkiem stycznia pojawiają się w różnych miejscach wpisy o postanowieniach noworocznych. Jeden się odchudza, inny stawia na rozwój osobisty. Dziewiarki na ogół mają dwa postanowienia noworoczne: spróbować nowej techniki i nie kupować więcej włóczki.
Ja w tym roku nie robię takich postanowień.
Kolejny rok z rzędu postanawiam bowiem traktować dziewiarstwo jako hobby i odskocznię, która ma mi sprawiać przyjemność, skutkując ewentualnie w przyroście liczby dzianin noszonych przez członków najbliższej rodziny.
To oznacza, że jeśli zakocham się w jakimś wzorze, albo zachcę bardzo zrobić coś nowego, to będę to dziergać niezależnie od liczby UFO w szafie. W końcu UFO nie płacze, o jedzenie nie woła... A jeśli nie znajdę w swoich zapasach odpowiedniego materiału na swą zachciankę, to ten materiał dokupię. I już. A jak mi zabraknie miejsca w szafie, to zrobię akcję "uwolnij motka".
Natomiast jeśli będę bardziej wolała sobie poczytać albo się poobijać miast dziergania, z pewnością tak właśnie uczynię. Nie muszę być stachanowcem dziewiarstwa ręcznego.
Niech żyje wolność. I rozum.
Wpis niniejszy został zainspirowany rozważaniami Gackowej na temat stasia. Powstał jakiś czas temu, ale bardzo jest aktualny, zwłaszcza w tej "postanowieniowej"porze roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







